Kampania na Kickstarterze na produkcję modelu ED08 zebrała ponad 480000 dolarów przy pierwotnym celu niecałych 6500 dolarów. Rekordowe tempo finansowania wyraźnie pokazuje głód rynku na ultrakompaktowy sprzęt EDC, ale sukces zbiórki to dopiero początek historii – teraz czas na próbę w realnych warunkach.
Rodman ED08, czyli tytan klasy 5 w rozmiarze monety
Sercem całego projektu jest dążenie do minimalizmu bez rezygnacji z wytrzymałości. Obudowa Rodmana ED08 została wyfrezowana z bloku tytanu klasy 5, co zapewnia jej niezwykłą trwałość przy bardzo niskiej wadze. Efekt? Urządzenie o rozmiarach zbliżonych do monety pięciozłotowej, które waży około 32 gramów. Można je więc spokojnie doczepić do pęku kluczy i tym samym nie odczuwać dodatkowego ciężaru. Nie trzeba się też martwić o jej trwałość, bo pozbawiona łączeń konstrukcja gwarantuje całkowitą odporność na czynniki zewnętrzne. Certyfikat szczelności IP68 gwarantuje, że latarka przetrwa nawet całkowite zanurzenie w wodzie i jest odporna na pył.

Czytaj też: Najdziwniejszy kask motocyklowy. Projektanci oszaleli czy wyprzedzili epokę?
Chociaż rozmiar sugeruje znaczne ograniczenia, to parametry świecenia są zaskakująco dobre. Główna dioda emituje światło o mocy 300 lumenów, a dzięki zastosowaniu specjalnej soczewki typu “żabie oko” snop światła jest szeroki i sięga na odległość około 55 metrów. To wystarczająco, aby sprawdzić, co kryje się w ciemnym zaułku lub znaleźć ścieżkę podczas wieczornego spaceru. Użytkownik ma do wyboru cztery poziomy jasności – od pełnej mocy po ekonomiczny tryb ledwie jednego lumena czy funkcję stroboskopu. Całością steruje się jednym przyciskiem, co w ciemnościach jest dużym ułatwieniem.
Czytaj też: Kanadyjczycy stworzyli latarkę na świecie, która nie boi się zimy

Prawdziwą niespodzianką jest pierścień z 13 dodatkowymi diodami LED u podstawy latarki. Emitują one światło w czterech kolorach: ciepłej bieli, czerwieni, błękicie i ultrafiolecie. Każdy kolor ma praktyczne zastosowanie – od zachowania widzenia nocnego (czerwony) po sprawdzanie zabezpieczeń banknotów (UV). Łącznie więc urządzenie oferuje aż 11 różnych trybów świecenia.
Czytaj też: Tani, wydajny i pełen niespodzianek. Rowerowy gadżet, którego musisz mieć
Energię do tych diod dostarcza z kolei akumulator o pojemności 150 mAh, który jest ładowany przez USB-C. Na pełnej mocy taki magazyn energii wystarczy na około 45 minut pracy, a przy 1 lumenie czas świecenia wydłuża się do ponad 26 godzin. Dopełnieniem jest otwór na karabińczyk, który pozwala przypiąć latarkę do plecaka lub paska, a jedną z bardziej praktycznych funkcji jest składana, magnetyczna nóżka. Można ją regulować w zakresie od 0 do 105 stopni. Dzięki wbudowanemu magnesowi neodymowemu latarkę przyczepisz do dowolnej metalowej powierzchni, np. pod maską samochodu, uwalniając tym samym ręce do pracy.
Rodman ED08 na Kickstarterze to ostatnia okazja na promocyjną cenę
Projekt na platformie crowdfundingowej zgromadził wsparcie 437 osób. Cena w kampanii wynosi 67 dolarów, co po przeliczeniu i z uwzględnieniem polskiego VAT przekłada się na około 300 złotych. Po zakończeniu zbiórki planowana cena detaliczna ma wzrosnąć do około 450 zł. Co ciekawe, dla pierwszych wspierających przygotowano bonusy, takie jak magnesy Labubu. Kampania działa w modelu “wszystko albo nic” i potrwa do 8 stycznia 2026 roku. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, wysyłka do wspierających ma ruszyć w lutym 2026 roku, a musimy przy tym pamiętać, że Rodman ma już na koncie kilka zrealizowanych projektów na Kickstarterze, co w świecie crowdfundingu buduje pewne zaufanie.

