Szwajcaria właśnie skręciła w stronę modułów back-contact i zostawia resztę rynku z tyłu. Na pierwszy rzut oka wygląda to jak prosty triumf jednej technologii, ale problem w tym, że taka interpretacja jest zbyt wygodna. Zamiast opowiadać o “zwycięzcach” i “przegranych”, lepiej przyjrzeć się temu, co tak naprawdę kupują dziś właściciele dachów oraz instalatorzy w kraju, gdzie fotowoltaika rozwija się w bardzo specyficznych warunkach. Właśnie tak – szwajcarska historia nie jest wcale opowieścią o bezwarunkowym zachwycie nad konkretną etykietą technologiczną. To raczej opowieść o rynku, który przestał patrzeć wyłącznie na cenę pojedynczego modułu i zaczął bezlitośnie wyceniać każdy dodatkowy procent sprawności oraz wolną przestrzeń na dachu.
To nie moda na panele typu back-contact, a pogoń za sprawnością
Dane są jednak mocne. Według Photovoltaik Barometer 2026 przygotowanego przez Eturnity i Bern University of Applied Sciences, moduły back-contact (BC) od AIKO i LONGi odpowiadały w 2025 roku za ponad 50% rynku w Szwajcarii. Co więcej, udział producentów BC rósł tam wyraźnie od 2023 do 2025 roku. Jeszcze w 2023 roku AIKO nie było na tym rynku obecne, a LONGi sprzedawało tam głównie moduły TOPCon. Rok później sytuacja zaczęła się zmieniać, a w 2025 roku panele BC przestały być niszą.
Czytaj też: Idealna roleta zewnętrzna? Niemcy sprawili, że fotowoltaika zeszła z dachów na ściany

Sam autor raportu, Christof Bucher, podkreśla rzecz kluczową, a mianowicie to, że Szwajcaria nie musi wcale wybierać “BC jako BC”. Ona wybiera dziś przede wszystkim moduły o bardzo wysokiej sprawności. Jest to wprawdzie subtelna, ale bardzo ważna różnica. Innymi słowy, jeśli jutro inna architektura ogniw zaoferuje podobny zysk energetyczny na dachach, to rynek może znów się przestawić. Dlatego mówienie o trwałym i nieodwracalnym “powrocie do back-contact” byłoby zbyt daleko idące.
Czytaj też: Fotowoltaika z nowym rekordem. Teraz błysnął materiał, o którym mówi się za rzadko
Dlaczego więc akurat panele słoneczne BC wiodą dziś prym w Szwajcarii? Głównie dlatego, że ma solidne podstawy techniczne. W uproszczeniu chodzi o to, że w tych panelach wszystkie kontakty elektryczne przenosi się na tył ogniwa, dzięki czemu przód nie jest zasłonięty metalizacją tak jak w klasycznych konstrukcjach. To ogranicza straty od zacieniania frontu, poprawia estetykę i może zwiększać upakowanie mocy na tej samej powierzchni. Jednocześnie przekłada się to na większą złożoność produkcji, wyższe wymagania materiałowe i trudniejsze skalowanie przemysłowe.
Dlaczego Szwajcaria pokochała te panele słoneczne?
Tu dochodzimy do sedna. Szwajcaria z perspektywy umiejscowienia paneli słonecznych jest niemal w całości rynkiem dachowym, a nie wielkoskalowym poligonem pod farmy fotowoltaiczne rozstawiane na tanim terenie. To bardzo dużo zmienia. Na dużej elektrowni gruntowej można jeszcze inaczej bilansować koszt modułu, konstrukcji i powierzchni, ale na dachu ten komfort zwykle znika. Każdy metr kwadratowy jest cenny, a geometria bywa kapryśna w dążeniu do uzyskania najlepszej sprawności instalacji na przestrzeni całego roku.

Swissolar podaje, że po rekordowym 2024 roku z około 1,8 GW nowo zainstalowanej mocy, energia słoneczna pokrywała pod koniec 2025 roku już około 14% szwajcarskiego końcowego zużycia energii elektrycznej. To oznacza, że tamtejsza fotowoltaika nie jest już pobocznym dodatkiem, tylko elementem infrastruktury energetycznej, który coraz silniej wpływa na decyzje projektowe. Właśnie w takim otoczeniu producenci paneli trafili na idealny moment. AIKO promuje moduły o sprawności do 24,4% w produkcji masowej, a LONGi dla serii Hi-MO X10 mówi o sprawności modułu do 24,8% oraz mocy do 670 watów.
Czytaj też: Jeden z największych problemów akumulatorów przyszłości właśnie przestał być tajemnicą
Czy to oznacza, że panele słoneczne TOPCon już przegrywają? Niekoniecznie. W tym samym zestawieniu tuż za AIKO i LONGi nadal znajdują się producenci czysto TOPConowi, tacy jak JinkoSolar i Trina Solar, a do tego szwajcarski Megasol. To nie wygląda jak pełna kapitulacja konkurencyjnych technologii, tylko jak wyraźne przesunięcie zainteresowania w konkretny segment. Rynek pokazuje dziś, że za kilka punktów sprawności gotów jest nagrodzić BC większym udziałem, ale nie pokazuje jeszcze, że inne ścieżki rozwoju straciły sens.
Źródła: PV Magazine, Swissolar

