Najskuteczniejsze systemy artylerii rakietowej, które na zawsze zmieniły pole bitwy

Aktualnie w debatach o nowoczesnej wojnie najwięcej uwagi zgarniają myśliwce stealth, drony uderzeniowe czy precyzyjne bomby kierowane. Tymczasem naprawdę brudną robotę wykonuje coś znacznie mniej efektownego na zdjęciach, bo wyrzutnie artylerii rakietowej, które potrafią jednym salwą zmienić sytuację na odcinku frontu, zniszczyć magazyn amunicji kilkadziesiąt kilometrów dalej albo po prostu zamienić ogromny obszar w miejsce, w którym nikt nie chce się znaleźć.
Polskie armatohaubice Krab w Ukrainie, Polskie armatohaubice Krab, armatohaubice Krab, Krab
Polskie armatohaubice Krab w Ukrainie, Polskie armatohaubice Krab, armatohaubice Krab, Krab

Ta klasa uzbrojenia przeszła drogę od ślepego zasypywania celu strefą odłamków do precyzyjnego uderzania w pojedynczy budynek. Poniższy ranking nie jest listą największych kalibrów, ale systemów, które wyznaczały standard na polu walki zasięgiem, sposobem użycia, dostępnością i tym, jak bardzo zmusiły przeciwnika do zmiany taktyki.

BM-21 Grad – prosty system, który zdefiniował klasę

BM-21 Grad to punkt wyjścia, bez którego większość pozostałych pozycji na tej liście nie miałaby sensu. Radziecka wyrzutnia kalibru 122 mm, wprowadzona do służby na początku lat 60., otrzymała 40 prowadnic na standardowym podwoziu ciężarówki Ural i zwalczała cele na odległości około 20 km przy stosowaniu klasycznej amunicji. Wyprodukowano go w ogromnych ilościach, a sam system trafił do ponad 50 państw, stając się jednym z najbardziej rozpowszechnionych systemów artylerii rakietowej na świecie.

Czytaj też: Myśliwce szóstej generacji, czyli kiedy samoloty stają się czymś więcej niż “maszynami zniszczenia”

Jego skuteczność z taktycznego punktu widzenia polegała na prostocie. Grad nie miał być chirurgicznym skalpelem, ale młotem: salwa 40 rakiet z głowicami odłamkowo-burzącymi i kasetowymi była w stanie zniszczyć lekko umocnione pozycje piechoty, kolumny pojazdów czy sprzęt na dużym obszarze. Z punktu widzenia załogi obsługa była relatywnie prosta, a same koszty amunicji były niskie w porównaniu do bardziej zaawansowanych systemów. W Afganistanie, wojnach na Bliskim Wschodzie czy w konfliktach afrykańskich Grad stał się synonimem burzy ognia, która przychodzi nagle i równie szybko znika z horyzontu.

BM-21 Grad, wieloprowadnicowa wyrzutnia, opis BM-21 Grad, wyrzutnie BM-21 Grad, BM21 Grad, Grady

Słabości były równie oczywiste. Rakiety Grad są w praktyce niekierowane, a więc mało precyzyjne, co przy dzisiejszych standardach oznacza ogromne ryzyko strat ubocznych i konieczność strzelania salwami, aby osiągnąć efekt. Przy rozwoju radarów kontrbateryjnych i dronów rozpoznawczych Grad stał się także łatwym celem, bo taka wyrzutnia podczas misji musi zatrzymać się, oddać salwę, a następnie jak najszybciej zmienić pozycję, aby uniknąć kontruderzenia. To jednak nie zmienia faktu, że BM-21 zdefiniował, czym jest klasyczny system artylerii rakietowej i do dziś pozostaje punktem odniesienia.

RM-70 jako ulepszony Grad w wersji środkowoeuropejskiej

Czechosłowacki RM-70 wyrósł wprost z koncepcji BM-21, ale inżynierowie dopracowali oryginał pod kątem mobilności i ergonomii. Wyrzutnia została zamontowana na ciężarówce Tatra 813 lub 815 w układzie 8×8, zachowując 40 prowadnic kalibru 122 mm, a na dodatek zyskując zintegrowany zapas 40 rakiet w zasobniku za wyrzutnią. Dzięki temu załoga mogła przeładować system znacznie szybciej niż klasycznego Grada, co miało kluczowe znaczenie w warunkach kontrbateryjnego ognia.

Opisujemy czeskie RM-70 Vampire, wieloprowadnicowe Wampiry używane w Ukrainie, RM-70 Vampire, czeskie RM-70 Vampire,

RM-70 wyróżnia się też lepszą mobilnością w trudnym terenie oraz możliwością montażu opancerzonej kabiny chroniącej załogę przed odłamkami i bronią strzelecką. W nowszych modernizacjach, takich jak RM-70/85 czy RM-70 Vampire, pojawiły się już cyfrowe systemy kierowania ogniem, GPS i możliwość użycia amunicji 122 mm o zasięgu sięgającym około 40 km, a to akurat pozwoliło wydłużyć niszczycielską rękę klasycznej “gradówki” bez rewolucji w całej logistyce.

Opisujemy czeskie RM-70 Vampire, wieloprowadnicowe Wampiry używane w Ukrainie, RM-70 Vampire, czeskie RM-70 Vampire,

RM-70 nie jest systemem, który trafił na nagłówki gazet tak często jak HIMARS, ale w skali regionu, czyli od Europy Środkowej aż po Bliski Wschód, wyznaczył standard modernizacji starych wyrzutni. Pokazał, że da się połączyć masową, tanio produkowaną amunicję 122 mm z lepszą mobilnością, szybszym przeładowaniem i cyfrową artylerią bez natychmiastowego skoku do zupełnie nowych kalibrów.

BM-30 Smiercz i 9K515 Tornado-S, czyli ciężka pięść rakietowa

BM-30 Smiercz to odpowiedź ZSRR na potrzebę rażenia celów na dystansach znacznie przekraczających możliwości Gradów i Uraganów. Wyrzutnia 9A52-2 w układzie 8×8 otrzymała 12 prowadnic dla rakiet kalibru 300 mm o zasięgu od około 70 do 90 km w zależności od wariantu amunicji. System może robić użytek z głowic kasetowych, termobarycznych, przeciwpancernych i minujących, co czyni go typową bronią do niszczenia dużych obszarów: rejonów koncentracji, lotnisk polowych, węzłów logistycznych.

Nowszy 9K515 Tornado-S to głęboka modernizacja rodziny Smiercz z możliwością odpalania kierowanych rakiet o zasięgu deklarowanym nawet do około 120 km, a na dodatek z korekcją lotu dzięki wykorzystaniu systemów satelitarnych i inercyjnych. Ta nowa amunicja ma znacznie mniejszy rozrzut od klasycznych rakiet BM-30, co w praktyce oznacza możliwość precyzyjniejszego oddziaływania na cele punktowe, a nie wyłącznie obszarowe.

wyrzutnie Tornado, nowoczesne pociski 9M544, 9M544, Ukraina, wojna
Opisujemy wyrzutnie Tornado oraz nowoczesne pociski 9M544

Smiercz i Tornado-S mają jednak swoje ograniczenia. Są ciężkie, drogie w eksploatacji i wymagają rozbudowanego zaplecza logistycznego. Duża sygnatura termiczna i radarowa wyrzutni oraz konieczność operowania w strefach coraz lepiej nasyconych dronami i radarami kontrbateryjnymi sprawiają, że każdy błąd w planowaniu ognia może skończyć się szybkim zniszczeniem baterii. Mimo to pod względem czystej siły ognia przeciw dużym celom naziemnym, ciężkie systemy 300 mm nadal pozostają jednym z najbardziej groźnych narzędzi w arsenale.

M270 MLRS, czyli klasyczny młot NATO

M270 MLRS to odpowiednik Smiercza w świecie NATO, choć oparty na zupełnie innej filozofii amunicji. Ta wyrzutnia na podwoziu gąsienicowym (bazowo Bradley) mieści dwa moduły startowe po sześć rakiet 227 mm każdy, co daje łącznie 12 pocisków gotowych do odpalenia. Według danych producenta i opisów w serwisach branżowych, wraz z wprowadzeniem amunicji GMLRS z korekcją GPS/INS zasięg rakiet wzrósł do około 70-84 km, przy znacząco poprawionej celności.

M270 MLRS są już w Ukrainie, M270 MLRS, MLRS, M270

Kluczową cechą MLRS jest modułowość i kompatybilność z nowymi typami uzbrojenia. W miejsce dwóch kaset z rakietami 227 mm można załadować również jedną kasetę z taktycznym pociskiem balistycznym MGM-140 ATACMS o zasięgu do około 300 km, a docelowo także nowe pociski PrSM, które mają sięgać jeszcze dalej. Dla artylerii oznacza to, że ten sam system nośny może raz pełnić rolę klasycznego siewcy rakiet na lewo i prawo, a innym razem być narzędziem do niszczenia punktowych celów strategicznych głęboko za linią frontu.

M270 MLRS

M270 ma jednak wady typowe dla ciężkiego, gąsienicowego systemu: ograniczoną prędkość na drogach, większe koszty obsługi i logistykę zbliżoną do czołgów. Na tle nowocześniejszych systemów kołowych bywa postrzegany jako mniej elastyczny, ale w zamian oferuje wysoką mobilność terenową i możliwość działania ramię w ramię z ciężkimi brygadami pancernymi. W wielu państwach (Niemcy, Wielka Brytania, kraje nordyckie) wprowadzono głębokie modernizacje M270 do standardów MARS II, LRU i M270A2, integrując nowe komputery, systemy łączności i amunicję GMLRS, co wydłużyło żywotność tej konstrukcji na wiele lat.

M142 HIMARS to symbol epoki precyzyjnego ognia

M142 HIMARS jest dziś prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalnym systemem artylerii rakietowej na świecie. Jest to w dużej mierze efekt jego użycia w Ukrainie, gdzie mobilne wyrzutnie na podwoziu ciężarówki 6×6 zasłynęły z precyzyjnych uderzeń w magazyny amunicji, mosty i węzły logistyczne na dystansach około 70-80 km przy użyciu rakiet GMLRS.

Czytaj też: Czym różnią się myśliwce 4, 4.5 i 5 generacji? Wyjaśniam najważniejsze samoloty wojska

wyrzutnie rakiet, M142 HIMARS, M270 MLRS,

W odróżnieniu od M270, HIMARS przenosi jeden moduł startowy: sześć rakiet 227 mm albo jeden pocisk ATACMS. System zachowuje tym samym pełną kompatybilność amunicyjną ze swoim większym bratem, oferując ten sam zasięg GMLRS i ATACMS, ale na znacznie lżejszej, szybszej platformie kołowej. Lżejszy nośnik oznacza łatwiejszy transport lotniczy, szybsze marsze po drogach i możliwość częstej zmiany pozycji, co w realiach nowoczesnej wojny kontrbateryjnej jest równie ważne jak sama siła ognia.

HIMARS

Sukces HIMARS-a ma jednak swoją cenę. System jest kosztowny zarówno jeśli chodzi o wyrzutnie, jak i amunicję, a łańcuch dostaw dla precyzyjnych rakiet z elektroniką, silnikami rakietowymi i głowicami nie jest trywialny do powielenia w warunkach wojny na wyniszczenie. Mimo to HIMARS stał się symbolem tego, jak powinna wyglądać współczesna artyleria rakietowa w armii, która stawia na precyzję, dane z dronów i satelitów oraz integrację z systemami dowodzenia, a nie na ślepe walenie rakietami tam, gdzie popadnie.

K239 Chunmoo koreański scyzoryk szwajcarski, którego pokochała Polska

K239 Chunmoo to południowokoreańska odpowiedź na potrzebę elastycznego, nowoczesnego systemu rakietowego, który może wykorzystywać różne typy amunicji. Ta wyrzutnia na podwoziu 8×8 może przenosić dwa moduły startowe, a każdy może występować z 20 rakietami kalibru 130 mm, sześcioma rakietami 227 mm lub sześcioma rakietami 239 mm o zasięgu odpowiednio około 36, 80 i 160 kilometrów. Co więcej, Chunmoo może odpalać także taktyczne pociski KTSSM o zasięgu rzędu 120 – 200 km, w zależności od wersji, co zbliża go do klasycznych systemów taktycznych rakiet balistycznych.

Wyrzutnia K239 Chunmoo
Wyrzutnia K239 Chunmoo

Dla Polski Chunmoo ma szczególne znaczenie, bo system został w naszym kraju zlokalizowany jako Homar-K, a to poprzez integrację z krajowym podwoziem Jelcz i planami zakupu ponad 200 wyrzutni. Dzięki wielokalibrowej architekturze Wojsko Polskie może teoretycznie korzystać zarówno z tańszej amunicji krótszego zasięgu, jak i dalekosiężnych rakiet kierowanych, dopasowując tym samym ładunek do zadania. Głównym wyzwaniem będzie tu logistyka, a więc utrzymanie wielu typów rakiet i precyzyjna integracja systemów dowodzenia, aby potencjał Chunmoo nie został sprowadzony do roli kolejnego Grada na sterydach.

Historyczny moment dla polskiej zbrojeniówki. Korea dzieli się technologią

Izraelski moduł artylerii rakietowej jako usługi, czyli PULS

Izraelski system PULS (Precise and Universal Launching System) od Elbit Systems jest w pewnym sensie uosobieniem tego, jak wygląda artyleria rakietowa w świecie, w którym software i modularność liczą się równie mocno jak kaliber. PULS może odpalać szerokie spektrum rakiet – od pocisków 122 mm i 160 mm, przez rakiety EXTRA kalibru 306 mm o zasięgu około 150 km, aż po ciężkie pociski Predator Hawk kalibru 370 mm, sięgające celów oddalonych o około 300 km.

Kluczowe jest to, że na tej samej wyrzutni można w jednym momencie przenosić różne moduły amunicyjne, a całość jest kontrolowana przez zaawansowany system kierowania ogniem zintegrowany z systemami dowodzenia wyższego szczebla. PULS został już wybrany m.in. przez Danię, Niderlandy, Niemcy (w ramach projektu EuroPULS) i kilka innych państw, które chcą uniezależnić się od wyłącznego polegania na HIMARS-ie i amerykańskiej amunicji.

Nowoczesna broń dla Europy. Artyleria rakietowa EuroPULS będzie wszechstronna i potężna

Siłą PULS-a jest więc nie tylko zasięg i precyzja, ale także otwartość. Europejski projekt EuroPULS ma docelowo pozwolić na integrację rakiet rozwijanych przez europejski przemysł z izraelską architekturą wyrzutni, co wprost wpisuje się w trend budowania suwerenności w zakresie uderzeń dalekiego zasięgu. Problemem, jak zawsze, będą koszty zaawansowanej amunicji i konieczność utrzymania wysokiego poziomu cyberbezpieczeństwa w systemie, który jest w dużej mierze komputerem na ciężarówce.

Co łączy te systemy i dlaczego właśnie te są “najskuteczniejsze”?

Od BM-21 Grad po PULS i Chunmoo widać wyraźną ewolucję. Grad i RM-70 reprezentują epokę, w której liczyła się przede wszystkim masa ognia i szybkość obsługi. Smiercz i Tornado-S wprowadziły na pole bitwy ciężkie rakiety 300 mm, które jednym uderzeniem potrafią zniszczyć lotnisko polowe czy węzeł logistyczny. M270 MLRS pokazał, że ta sama platforma może obsługiwać zarówno klasyczne rakiety, jak i taktyczne pociski balistyczne. Wreszcie modele takie jak HIMARS, Chunmoo i PULS poszły o krok dalej, łącząc precyzję, modularność amunicji, kołową mobilność i głęboką integrację z siecią dowodzenia.

Czytaj też: Sekrety czołgu Typ 99B. Chiny odkryły na nowo pancernego kolosa do wojowania

Wspólny mianownik jest prosty: każdy z tych systemów w momencie wejścia do służby dawał swoim użytkownikom coś, czego przeciwnik nie miał jeszcze jak zneutralizować. Czy to oznacza, że inne systemy takie jak polskie Kraby, chińskie PHL-16, tureckie T-122 czy nowe rosyjskie konstrukcje są gorsze? Nie. Oznacza tylko, że to właśnie ta siódemka w swoim czasie najlepiej połączyła możliwości techniczne z realnym wpływem na doktryny i pole walki. Patrząc zresztą na kierunek rozwoju artylerii rakietowej, można się spodziewać, że za kilka dekad kolejne zestawienia tego typu będą już w większym stopniu listą systemów, w których najważniejszym kalibrem jest… wersja oprogramowania.

Napisane przez

Mateusz Łysoń

RedaktorZwiązany z mediami od 2016 roku. Twórca gier, autor tekstów przeróżnej maści, które można liczyć w dziesiątkach tysięcy oraz książki Powrót do Korzeni.