Chińczycy lubią interesy z Polakami. Czy jesteśmy gotowi na ich futurystyczne rozwiązania?

Co jest celem reklamy motoryzacyjnej? Oczywiście lepsza i skuteczniejsza sprzedaż, ale nie tylko. Marki sprzedają nam dziś także cały świat zbudowany wokół samochodu – renomę, skojarzenia i emocje. Motoryzacja wyraźnie dogania rozwój technologiczny, również pod względem marketingu, a oczekiwania marek wobec takich realizacji rosną szybciej niż budżety i czas. Właśnie dlatego coraz większą rolę zaczynają odgrywać produkcje hybrydowe, w których live action miesza się z zaawansowanym środowiskiem cyfrowym. Najnowszy przykład z polskiego rynku dobrze pokazuje, jak mocno zmienia się ten segment.
Chińczycy lubią interesy z Polakami. Czy jesteśmy gotowi na ich futurystyczne rozwiązania?

Futurystyczne miasto zamiast klasycznej scenografii

Platige Image i dom produkcyjny DOBRO przygotowały dla marki OMODA & JAECOO film promujący model OMODA 7 Super Hybrid, osadzając samochód w futurystycznym mieście zbudowanym cyfrowo, ale zakorzenionym w realnych ujęciach auta. To kolejna realizacja, która pokazuje, że reklama automotive coraz częściej odchodzi od klasycznego planu, aktorów i kilku efektownych przejazdów z muzyczną oprawą na rzecz bardziej kontrolowanego, cyfrowego, technologicznego i widowiskowego modelu produkcji.

Czytaj też: Omoda 9 Super Hybrid na Torze Modlin. Chiński SUV kontra polski off-road

W centrum projektu znalazła się OMODA 7 Super Hybrid, czyli model, który w polskim cenniku startuje od 169 900 zł. Sam samochód korzysta z układu Super Hybrid System, a oficjalne dane producenta mówią między innymi o łącznej mocy 279 KM, przyspieszeniu od 0 do 100 km/h w 8,5 s i nadwoziu o długości 4660 mm. To ważne, bo w tym przypadku forma reklamy została mocno zszyta z samym charakterem auta: nowoczesnego, mocno stylizowanego i pozycjonowanego jako technologiczny SUV dla klienta, który zwraca uwagę nie tylko na parametry, ale też na design i nowoczesny wizerunek marki.

Polskie Platige Image odpowiadało za połączenie ujęć rzeczywistego pojazdu z architekturą wirtualnego miasta oraz za cyfrowe rozszerzenia scenografii, które zacierają granicę między fizycznym planem a animacją. DOBRO prowadziło z kolei część live action pod producenckim nadzorem Konrada Rydlewskiego, a za reżyserię odpowiadał Alex Pak. Sama idea była jasna: stworzyć świat wystarczająco znajomy, by nie przytłoczyć odbiorcy, ale jednocześnie na tyle śmiały, żeby samochód nie wyglądał jak kolejny model wrzucony w generyczne tło.

Platige Image nie wchodzi w branżę automotive przypadkiem

To nie jest jednorazowy eksperyment studia, które postanowiło pobawić się motoryzacją. Platige Image od lat rozwija kompetencje w obszarze grafiki 3D, VFX i narzędzi czasu rzeczywistego, a już wcześniej wykorzystywało Unreal Engine w projektach komercyjnych, także związanych z automotive. Na oficjalnej stronie studia można znaleźć choćby realizację dla Aston Martina przygotowaną z użyciem Unreal Engine 5, a samo Platige Image od 2023 roku funkcjonuje jako Unreal Engine Authorized Service Partner. W lutym 2026 roku firma poinformowała też o uzyskaniu najwyższego statusu Golden Badge w tym programie partnerskim.

To ważne, bo dziś przewaga takich studiów nie polega już wyłącznie na ładnych efektach. Coraz częściej chodzi o zdolność do budowania całych środowisk wizualnych w czasie rzeczywistym, szybkiego iterowania scen, pracy na cyfrowych assetach i skracania drogi od pomysłu do gotowego obrazu. W reklamie samochodu ma to szczególne znaczenie. Marka chce pokazać auto w idealnych warunkach, przy idealnym świetle i w świecie, którego w rzeczywistości często zwyczajnie nie da się zorganizować.

Czytaj też: OMODA&JAECOO świętują rok w Polsce nowymi samochodami

Reklama motoryzacyjna zmienia reguły gry

W tym miejscu widać też szerszy trend. Jeszcze kilka lat temu reklamę auta budowało się zwykle wokół klasycznego planu: atrakcyjnej lokacji, dobrego operatora, kilku przejazdów, ewentualnie aktorów lub statystów, a futurystyczny charakter dodawano dopiero w postprodukcji. Dziś coraz częściej to nie wystarcza. Wirtualna scenografia, LED-owe ściany, renderowanie w czasie rzeczywistym i produkcja hybrydowa dają większą kontrolę nad obrazem, skracają część procesów i pozwalają tworzyć światy, których nie trzeba fizycznie budować ani wynajmować. Branżowe analizy wskazują, że virtual production będzie nadal zyskiwać na znaczeniu, bo obniża część kosztów i zwiększa kreatywną elastyczność.

Nie oznacza to jeszcze, że aktorzy czy tradycyjny plan całkowicie znikną. W wielu kampaniach tłem przestaje być realna ulica czy naturalny krajobraz, a staje się świat wygenerowany lub rozbudowany cyfrowo. Samochód zostaje prawdziwy, ale jego otoczenie jest już projektowane pod konkretną narrację marki. Dla reklamodawców to wygodne, bo mogą szybciej testować różne warianty estetyki. Dla twórców oznacza to z kolei większe ryzyko, bo widz bardzo szybko wyczuwa, czy cyfrowy świat jest naprawdę przekonujący, czy raczej widocznie przerysowany.

Takie realizacje faktycznie rodzą pytania o przyszłość części tradycyjnych zawodów na planie – od statystów po zespoły odpowiadające za budowę fizycznej scenografii czy organizację dużych zdjęć w plenerze. Dochodzi do tego ryzyko estetycznej powtarzalności, bo łatwo zachłysnąć się technologią i zacząć tworzyć obrazy efektowne, ale pozbawione prawdziwej atmosfery. Dla marek i studiów to więc nie tylko szansa, ale też test tego, czy nowe narzędzia rzeczywiście wzbogacą język reklamy, czy jedynie zastąpią część ludzkiej pracy bardziej sterylną, cyfrową perfekcją.

Czytaj też: Od debiutu do jubileuszu. OMODA & JAECOO rosną szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał

DOBRO też nie jest tu przypadkowym partnerem

Drugim filarem tej realizacji jest DOBRO, czyli dom produkcyjny należący do Grupy Platige. Studio specjalizuje się w reklamach, teledyskach i produkcjach hybrydowych, a na swojej stronie przypomina, że w 2024 roku zostało wyróżnione jako drugi najlepszy dom produkcyjny w Polsce przez KTR i SPR. To dobrze tłumaczy, dlaczego przy tego typu projekcie połączono kompetencje klasycznej produkcji reklamowej z zapleczem VFX i real-time. Dziś takie połączenie staje się coraz cenniejsze, bo klient nie chce już osobno zamawiać zdjęć, osobno postprodukcji i osobno eksperymentu technologicznego. Chce jednego ekosystemu, który dowiezie wszystko naraz.

Polska jest dla chińskich marek ważniejsza, niż mogłoby się wydawać

W tle tej realizacji jest jeszcze jeden ciekawy kontekst – rosnąca obecność chińskich marek motoryzacyjnych w Polsce. Dobrze widać to także na przykładzie samego Chery (czyli firmy matki OMODA & JAECOO, co w tym kontekście jest wyjątkowo istotne), które najwyraźniej wiąże z Polską szczególnie duże nadzieje. Polska premiera marki była jednocześnie jej premierą europejską, co samo w sobie pokazuje, jak ważny jest dla Chińczyków właśnie nasz rynek. Firma od początku podkreślała znaczenie Polski w swojej strategii, uruchamiając u nas 11 salonów w dużych miastach i zapowiadając rozbudowę sieci sprzedaży oraz serwisu do 30 punktów. To pokazuje, że nie mówimy już wyłącznie o badaniu rynku, ale o realnej, coraz mocniejszej współpracy na linii Polska – Chiny w obszarze nowej motoryzacji. A współpraca realizacyjna z polską firmą tylko potęguje to, że Chińczycy „uśmiechają się” w naszą stronę. 

Czytaj też: Chery Tiggo 7 vs Tiggo 8 – który lepszy dla polskiego klienta?

Dlaczego to ma znaczenie

Takie kampanie jak ta przygotowana przez Platige Image i DOBRO pokazują, że walka o klienta nie rozgrywa się już wyłącznie w salonie ani tylko na poziomie tabeli ze specyfikacją. Równie istotne staje się to, jak marka potrafi opowiedzieć o swoim samochodzie i jaki świat wokół niego zbuduje. Szczególnie dotyczy to producentów, którzy dopiero walczą o rozpoznawalność i próbują odróżnić się od konkurencji czymś więcej niż wyposażeniem. Jeśli dla tożsamości marki ważne są nowoczesność, technologiczny postęp i łamanie schematów, takie rozwiązanie ma dużo sensu.

Dlatego awangardowe miasto stworzone na potrzeby marketingowe marki OMODA nie jest tylko estetycznym dodatkiem. To element większej strategii, w której technologia służy nie tylko do projektowania samochodu, ale też do budowania jego wizerunku i emocji wokół marki. A jeśli ten kierunek się utrzyma, tego typu realizacje mogą stać się zapowiedzią tego, jak będzie wyglądać nowoczesna komunikacja marek w erze cyfrowych planów zdjęciowych.

Napisane przez

Matylda Kondej

Redaktor