Sprawdziłem w akcji komputer Actina Selection U7-270K/32GB/1TB/RTX5080/850W KOMACNGIP0625

Z kupowaniem gotowych zestawów komputerowych jest różnie. Czasem (zwłaszcza na dziwnych aukcjach) nie wiemy wszystkiego na temat tego, co dokładnie w nich siedzi, skąd pochodzą poszczególne komponenty i czy aby na pewno są nowe. Im tańszy jest dany składak, tym to ryzyko rośnie, ale nie oznacza to, że powinniśmy zapominać o większych firmach z wyrobioną renomą i tym samym o zestawach pokroju Actina Selection U7-270K/32GB/1TB/RTX5080/850W.
Sprawdziłem w akcji komputer Actina Selection U7-270K/32GB/1TB/RTX5080/850W KOMACNGIP0625

Actina Selection U7-270K/32GB/1TB/RTX5080/850W KOMACNGIP0625 zrobił na mnie świetne pierwsze wrażenie

W ciągu ostatniej dekady wiele nasłuchałem się o jakości gotowych zestawów komputerowych, a że sam składam je od lat, to spodziewałem się, że komputer od firmy Actina nie zachwyci mnie samym wykonaniem, a tu pozytywnie się zaskoczyłem.

Dwa grube kartony, cała obudowa zamknięta w styropianowym wypełnieniu, specjalna wkładka zabezpieczająca m.in. kartę graficzną, a do tego świetnie poprowadzone przewody, które nie są porozrzucane na lewo i prawo.

No cóż, robi to po prostu bardzo dobre wrażenie i wielu zafascynowanych “kejbl menejdżmentem” (zwłaszcza tych przed pierwszą awarią albo żonglerką podzespołami) nie będzie miało się do czego doczepić. Oczywiście jednak musimy pamiętać, że każdy zestaw nie jest składany przez tę samą osobę, więc różnice w zabezpieczeniach przesyłki oraz wykonaniu mogą wystąpić. Firma zapewnia jednak, że utrzymuje wysoką jakość w każdym złożonym egzemplarzu.

Co więc składa się na ten zestaw komputerowy? Dokładnie te podzespoły:

  • Chłodzenie: ENDORFY Navis F360
  • Dysk SSD: WD Blue SN5100 1 TB PCIe M.2 WDS100T5B0E
  • Obudowa: MODECOM Volcano AQ 400 ARGB MIDI, czarna
  • Pamięć RAM: Kingston DDR5 16 GB 6000 MT/s CL36 DIMM x2
  • Płyta główna: ASUS PRIME Z890-P WIFI
  • Procesor: Intel Core Ultra 7 270K
  • Karta graficzna: INNO3D GeForce RTX 5080 X3 z półpasywnym systemem chłodzenia
  • Zasilacz: MODECOM Volcano HEX 850W Platinum ATX 3.1

Naturalnie pierwsza w oczy rzuca się sama obudowa, czyli nowy model Volcano AQ 400 ARGB firmy Modecom, która ma na moje oko w sobie wszystko, czym powinna wyróżniać się typowa nowoczesna i wszechstronna obudowa komputerowa. Jest ona spora (483 x 238 x 502 mm), ale przesadnie ciężka (9 kg, więc stal o grubości do 0,7 mm zrobiła swoje), a przez konkretny rodzaj przeszklenia, bogate podświetlenie (możecie je wyłączyć) oraz przedni panel, nie dominuje wizualnie biurka jak typowy wielki “kloc”.

Hartowane szkło na lewym panelu jest nieco przydymione, a na reszcie boków dominuje siatka, ale w większości przypadków nie po to, żeby “po prostu była”. Na panelu serwisowym zapewnia trzem wbudowanym wentylatorom aRGB o średnicy 120 mm dostęp do chłodnego powietrza z boku, a na tyle i górze pozwala ciepłemu powietrzu uciekać, co wspomaga odpowiednio kolejny 120-mm wentylator oraz (w tej konfiguracji) trzy wentylatory na 360-mm chłodnicy ENDORFY Navis F360.

Pełen siatkowany panel na przodzie jest już z kolei bardziej dodatkiem wizualnym niż walczącym o możliwie najniższą kulturę pracy. Wentylatorów żadnych na sobie bowiem  nie ma, ale za to możemy przez niego podejrzeć cały komputer z przodu. Za dostarczanie chłodnego powietrza odpowiadają więc głównie otwory na spodzie obudowy (tak, piwniczka również jest ich pełna) oraz właśnie boczne wentylatory, których przepływ trafia prosto w chłodzenie karty graficznej i/lub procesora. Niech bowiem nie zmyli Was ich orientacja i podobieństwo do tylnego wentylatora – są to modele “odwrócone”, które mimo tego, że sprawiają wrażenie wentylatorów “wyciągających”, to w rzeczywistości wdmuchują do środka powietrze.

Tego typu rodzaj obudowy zorientowany na maksymalny przewiew ma jedną wadę – nie stanowi specjalnie dużej ochrony przed drobinkami kurzu z zewnątrz i nie wygłusza wentylatorów. Przypomina o tym spód obudowy, bo jest to jedyne miejsce, które doczekało się stosowanego filtra przeciwkurzowego w prostej formie “siatki i magnesów”.

Słusznie zresztą, bo o ile dostęp do głównej części obudowy jest ułatwiony (beznarzędziowy pomijając panel przedni, którego trzymają cztery śrubki), tak sprzątanie “w piwniczce” jest już nieco trudniejsze. Musicie też uważać na wszelkie płyny, bo zalanie takiego sprzętu jest prostsze niż zwykle i to nawet jeśli trzymacie obudowę na biurku. Na blacie bowiem Volcano AQ 400 ARGB powinien wylądować, co podkreśla zarówno panel przedni, który został umiejscowiony na spodzie, jak i ekran LCD.

Z ciekawszych rzeczy, o których nie wspomina specyfikacja, warto jeszcze wspomnieć o tym, że jej przenoszenie jest utrudnione. Chociaż z tyłu mamy dwie wnęki, w których kryją się porty płyty głównej i karty graficznej (świetny sposób na ukrycie wtyczek, który podbija wygląd kosztem praktyczności), w którą możemy wsadzić palce, to drugiej ręki nie mamy o co tych palców “zahaczyć”. Jest to o tyle problematyczne, że metalowa siatka na przodzie nie jest wzmocniona żadnym dodatkowym elementem na całej długości, więc możemy ją przypadkowo uszkodzić (wgiąć do środka). Zostaje więc wkładanie paluchów “pod obudowę”, a że nóżki nie są zbyt wysokie, to przy kładzeniu obudowy na blat czy podłogę od razu je przytrzaśnięcie. 

Co do samego wyświetlacza LCD o przekątnej 6,2 cala, nie jest to ewidentnie byle bajer. Korzystając z potrzebnej do niego aplikacji, możecie ustawić poziom jasności i wyświetlać zarówno niestandardowe pliki .mp4, jak i dane na temat aktualnego stanu komputera (m.in. stan pamięci, obciążenie oraz aktualna temperatura karty graficznej i procesora).

Szkoda tylko, że producent nie postarał się o tryb skupiony w całości na pomiarach, bo nie możemy np. jednocześnie podglądać stanu pamięci dynamicznej, procesora i karty graficznej. Tak z kolei prezentuje się reszta cech obudowy Volcano AQ 400 ARGB dostępnej w wersji białej i czarnej:

  • Rodzaj: Midi tower
  • Wymiary: 483 x 238 x 502 mm
  • Obsługiwane formaty płyty głównej:
    • ATX
    • Micro ATX
    • ITX
  • Możliwość montażu płyty z odwróconymi złączami
  • Złącza na panelu przednim:
    • USB 3.0: 2
    • USB Typ C: 1 (USB 3.2 Gen 2)
    • wejście na mikrofon i słuchawki (typ combo)
  • Miejsca montażowe dysków:
    • na ściance płyty głównej: 1 x 3,5″ lub 2 x 2,5″
    • w koszyku w piwnicy: 2 x 3,5″ oraz 1 x 2,5″
  • Beznarzędziowy montaż/demontaż paneli
  • Miejsca na karty rozszerzeń: 7 poziomych
  • Ekran LCD  6,2 cala na panelu bocznym
  • Kompatybilność
    • Maksymalna długość zasilacza do montażu w piwniczce 320 mm
    • Wysokość chłodzenia procesora: 180 mm
    • Maksymalna długość karty graficznej: 400 mm
    • Możliwość montażu wodnego systemu chłodzenia:
      • góra: 120 mm / 240 mm / 280 mm / 360 mm / 420 mm
      • bok: 120 mm / 240 mm
      • tył: 120 mm
  • Miejsca montażowe wentylatorów:
    • góra: 3 x 120 mm / 3 x 140 mm
    • tył: 1 x 120 mm
    • bok: 3 x 120 mm / 2 x 140 mm
    • tunel zasilacza: 3 x 120 mm / 3 x 140 mm
  • Kontroler do 6 wentylatorów ARGB

Komputer Actina Selection KOMACNGIP0625 to nie tylko świetna obudowa

Oczywiście jednak komputer Actina Selection U7-270K/32GB/1TB/RTX5080/850W KOMACNGIP0625 to nie tylko obudowa, ale umówmy się, że jest to element reprezentacyjny całego zestawu. Swoją drogą, jego samodzielne składanie (bez kosztów Waszego czasu czy robocizny firmy trzeciej) wykosztowałoby was około 11500 złotych. Bieżące ceny wszystkich podzespołów w polskich ofertach prezentują się bowiem mniej więcej tak: ENDORFY Navis F360 kupicie w cenie od około 359 zł, WD Blue SN5100 1 TB od około 649 zł, MODECOM Volcano AQ400 ARGB około 649 zł, Kingston Fury Beast RGB 32 GB 6000 CL36 w okolicach 1725 zł, ASUS PRIME Z890-P WIFI od około 898 zł, Intel Core Ultra 7 270K Plus od około 1493 zł, INNO3D GeForce RTX 5080 X3 od około 5299 zł, a zasilacz MODECOM Volcano HEX 850W Platinum od około 400 zł. 

Czytaj też: Test MSI Titan 18 HX AI A2XWJG-477PL. Tytan z GeForce RTX 5090 wylądował

Patrząc obiektywnym okiem na dobór tych podzespołów, nie sposób nie przyznać, że tylko jeden element zauważalnie odstaje od reszty. Rozbudowane chłodzenie (szkoda że bez podświetlenia na wentylatorach) ma sens przy procesorze tej klasy. Płyta główna (slot PCIe 5.0 x16, cztery gniazda M.2, cztery porty SATA, Wi-Fi 7, Bluetooth 5.4) nie dławi reszty platformy i nie będzie ograniczeniem w razie rozbudowy. Zestaw dwóch kości pamięci DDR5-6000 o łącznej pojemności 32 GB z podświetleniem jest dobrze dobrany do gamingowy profilu zestawu, a obudowa i 850-watowy zasilacz tej klasy (ATX 3.1, PCIe 5.1, w pełni modularne okablowanie, Cybenetics Platinium, złącze 12V-2×6 600 W) to coś, na co nie można narzekać. Tym samym jedynym elementem, który z miejsca prosi się o ulepszenie, jest sam dysk SSD, który może i jest wydajny (jak każdy renomowany model na PCIe 4.0), ale 1 TB przy takiej maszynie to ewidentnie coś, co trzeba rozszerzyć w dobie gier ważących grubo ponad 100 GB. 

Dwóch głównych bohaterów zostawiłem na koniec. Intel Core Ultra 7 270K z wbudowanym iGPU to nie byle procesor do komputerów stacjonarnych, a nowy układ od Intela z opcją podkręcania, który ma do zaoferowania aż 24 rdzeni (w tym 8 Performance Lion Cove i 16 Efficient Skymount), 24 wątki, taktowanie turbo do 5,5 GHz, 36 MB pamięci Smart Cache, 40 MB pamięci L2 i poziomie PBP i MTP rzędu odpowiednio 125 i 250 watów. Mówimy więc o desktopowym układzie z wysokiej półki, której potencjał sprawdził już Michał w swoim teście. W skrócie? Wedle wielu pomiarów jest to aktualnie najwydajniejszy procesor Intela i jeden z najsensowniejszych wyborów, jeśli zależy wam na wszechstronności oraz stosunku ceny do możliwości.

Drugim głównym graczem tego zestawu jest karta graficzna NVIDIA GeForce RTX 5080 w wariancie X3 od Inno3D. Jest ona wprawdzie skromna wizualnie względem reszty i daleko jej do kart-gigantów, jako że to dwuslotowy model, ale przynajmniej płacimy w niej głównie nie za wygląd, a wydajność gwarantowaną przez 10752 rdzeni CUDA, zegar boost 2617 MHz i 16 GB pamięci GDDR7. O utrzymanie wydajności karty graficznej na wysokim poziomie dba system chłodzenia z pełnym pokryciem rdzenia graficznego miedzianą bazą, osobnym odprowadzaniem ciepłą z pamięci, zoptymalizowanymi finami radiatora, backplate rozpraszającym część ciepła oraz trzema wentylatorami o średnicy 88 mm. Doczepić można się tylko do jej wyglądu – zwyczajnie nie pasuje wizualnie do reszty pełnej świecidełek, a w tak wielkiej obudowie aż prosi się o model odpowiednio grubszy, a tym samym o lepszym chłodzeniu.

Komputer Actina Selection U7-270K/32GB/1TB/RTX5080/850W KOMACNGIP0625 w praktyce

Aby sprawdzić ten zestaw komputerowy w praktyce, postawiłem mu proste zadanie – miał pokonać laptopy gamingowe z najwyższej półki. W czasach, kiedy mobilne komputery są coraz popularniejsze, warto przypominać, że nawet flagowe laptopy nie są w stanie dorównać możliwościom stacjonarnych komputerów, ale może dajmy wybrzmieć samym liczbom, które prezentują się następująco:

W tym zestawie wykresów sprawdzam wydajność w bardzo powtarzalnych scenariuszach, bo testach syntetycznych. Wynika z nich, że zgodnie z oczekiwaniem, komputer powala na łopatki nawet flagowe laptopy swoją wydajnością, choć sam do flagowych sprzętów nie należy. Czas więc rzucić okiem na to, jak komputer wypadnie w grach wideo:

Zgodnie z oczekiwaniem – absolutne zwycięstwo komputera pojawia się również w grach, a to wszystko bez konieczności słuchania startującego odrzutowca, bo granie na laptopie gamingowym właśnie się z tym wiąże. Jeśli z kolei idzie o prądożerność, to komputer Actina Selection U7-270K/32GB/1TB/RTX5080/850W KOMACNGIP0625 pożerał:

  • 90-120 watów w spoczynku
  • 150-180 watów podczas przeglądania Internetu w przeglądarce
  • 480-490 watów podczas testu 3DMark SpeedWay
  • 370-403 watów podczas testu wielowątkowego Cinebench R23, co należy rozpatrywać jako pobór z energii przy intensywnym wykorzystywaniu procesora bez większego udziału karty graficznej
  • Średnio 420-450 watów ze skokami do 480 watów podczas grania w Borderlands 4 na najwyższych ustawieniach i bez ograniczenia odświeżania
  • 600 watów – maksymalny odnotowany pobór prądu (Borderlands 4 + Cinebench wielowątkowy) 

Pomiary hałasu generowanego przez wentylatory wyglądają z kolei następująco:

  • 3DMark Speed Way – około 47 dBA (pomiar szczytowy)
  • Cinebench R23 test wielowątkowy – około 56 dBA z 50 cm z boku, 58 dBA przy frontowym panelu i 62 dBa przy górnym panelu
  • Borderlands 4 na najwyższych ustawieniach – około 45 dBA

Kwestię kultury pracy należy jednak rozpatrywać dwutorowo. Owszem, komputer pracuje cicho, kiedy pracować tak powinien (bez obciążenia lub pod lekkim obciążeniem), a kiedy wrzucamy mu poważniejsze zadanie, to zaczyna dawać o sobie znać na tyle, że słuchawki są wręcz obowiązkowe, jeśli postawicie obudowę na biurku. Nie jest to na szczęście charakterystyczny irytujący szum np. dla turbin czy mniejszych wentylatorów laptopowy, a więc ten podpadający w wyższe tony, a same wentylatory nie wprawiają obudowy w wibracje. 

Czytaj też: Test ASUS ROG Zephyrus G16 (2025) GU605. Czy kompaktowa forma z GeForce RTX 5080 ma sens?

Problem w tym, że domyślna krzywa wentylatorów jest ustawiona w ten sposób, że ich rozkręcanie się na wyższe obroty następuje skokowo, a nie liniowo przy nagłej zmianie profilu zadania. Efekt? Zarzucając komputerowi bardziej wymagające zadanie (rekompilacja większego projektu, krótki render, przekompilowanie shaderów w grze), sprawicie, że komputer zacznie dosłownie wyć na kilka sekund (~55 dBA), żeby po chwili się uspokoić (~50 dBA). Na szczęście można to nieco złagodzić, dostosowując ręcznie krzywe wentylatorów, ale niestety nie wyeliminować. Trudno się jednak temu dziwić, kiedy nagle systemu chłodzenia otrzymują konieczność schłodzenia ponad pięciuset, a nie kilkudziesięciu watów.

Wrażenia z Actina Selection U7-270K/32GB/1TB/RTX5080/850W KOMACNGIP0625

Actina Selection U7-270K/32GB/1TB/RTX5080/850W to bardzo ciekawy zestaw i to nie tylko w kwestii doboru podzespołów czy wydajności, ale nawet ceny, bo ta (~12000 zł) nie różni się aż tak bardzo od tego, ile będziecie musieli zapłacić za zakup każdego komponentu osobno (około 11500 zł) i dopiero rozpocząć zabawę w składanie i sprawdzanie całego komputera. Oczywiście o ile założymy, że najniższe ceny obejmują opisywany zestaw. Musimy jednocześnie pamiętać, że firma Actina zaoszczędza też nasz czas i nerwy, bo przed wysłaniem zestawu do klienta weryfikuje stabilność sprzętu w ramach 36-godzinnej procedury testowej.

Czytaj też: Potęga GeForce RTX 5090 w laptopie. Test ASUS ROG Strix SCAR 18 (2025) G835

Największym problemem w tym zestawie jest skromny, 1-terabajtowy dysk SSD, którego trzeba albo wymienić, albo dorzucić mu towarzystwo (można zrobić to bezpośrednio u producenta lub samodzielnie bez utraty gwarancji). Jest to jednak już zależne od konkretnych użytkowników, bo zapewne znajdą się i tacy, którzy postępują rozsądnie i nie wypełnią tego terabajta danymi przez wiele miesięcy korzystania z komputera. Poza tym można powiedzieć, że Actina Selection U7-270K/32GB/1TB/RTX5080/850W KOMACNGIP0625 jest sprzętem na długie lata. Z czasem może pojawić się wprawdzie konieczność dorzucenia kolejnych 32 GB pamięci RAM, ale poza tym połączenie tak wydajnego procesora i karty graficznej to pewność zakupu spokoju na najbliższe pół dekady, o ile nie gonicie ciągle za nowinkami. Jeśli już jednak nadejdzie czas na większą modernizację, to wszechstronna obudowa nie będzie utrapieniem, bo jest na tyle duża, że pomieści nawet gigantyczne karty graficzne. 

Lokowanie produktu: Actina
Napisane przez

Redakcja

Redaktor