Te trzy nowe rowerowe gadżety mają ratować Twój dzień i nie powalać ceną

W rodzinie jestem gościem “od rowerów”. Jeśli coś albo dziwnie działa, albo nie działa, to chwytam za swój plecak pełen narzędzi “do roweru” i jadę. Tyle tylko, że nie zawsze taki wielki zestaw jest wygodny i w ogóle potrzebny, ale na szczęście firmy pokroju Daysaver o tym wiedzą i tworzą akcesoria, o których istnieniu powinien wiedzieć każdy rowerzysta.
Te trzy nowe rowerowe gadżety mają ratować Twój dzień i nie powalać ceną

Nowości pokazane przez Daysaver na Sea Otter Classic 2026 to w żadnym razie produkty kompletnie rewolucyjne czy pierwsze takie na rynku. Nie przecierają więc szlaków, a raczej je odświeżają i nieco zbaczają w ciekawe rozwidlenia, ale jednocześnie uderzają w bardzo konkretny problem.

Guard Frame Mount może być najbardziej praktycznym gadżetem

Zacznijmy od tego, co świetnie pokazuje logikę marki, czyli od Guard Frame Mount za 19,95 dolarów. Tym nowym sprzętem Daysaver próbuje wyciągnąć narzędzia z kieszeni i plecaków, a następnie zrobić z nich element roweru gotowy do użycia od razu po zatrzymaniu. Jest to bowiem nowy uchwyt zastępujący starszy Cradle, którego montuje się w standardzie koszyka na bidon. Ma 119 x 49,5 x 26 mm i waży 19 gramów bez śrub oraz gumowej podkładki, a możemy dołożyć do niego pasek Whip i przypiąć nad narzędziami dodatkowy ekwipunek pokroju dętki albo naboju CO2.

Czytaj też: Hit czy kit? Zrobili rower z ramą, w którą nie uwierzysz

W gravelu i dłuższej turystyce takie rozwiązanie ma sens, bo tam każdy wolny centymetr i szybki dostęp do rzeczy to coś przydatnego podczas jazdy. Z drugiej strony to kolejny przykład, że rynek akcesoriów coraz mocniej oswaja rowerzystów z dokładaniem mocowań, adapterów i mini-organizerów tam, gdzie jeszcze kilka lat temu wystarczała kieszeń albo mała torebka.

Incredible6 to coś dla nielicznych, a Pump 30 PO powala ceną

Ciekawiej prezentuje się Incredible6 wyceniony na 50 dolarów (około 180 zł), bo to narzędzie zbudowano wokół scenariusza, który zna praktycznie każdy rowerzysta – problemu z oponą. Dostajemy w nim dwie łyżki do opon, bit imbusowy 6 mm, zintegrowany imbus 8 mm, narzędzie do wkładania sznurów do systemu bezdętkowego i miejsce na same sznury albo łatki. Całość waży 51 gramów i można je dodatkowo rozbudowywać o dodatkowe bity z ekosystemu marki, ale trudno uznać ten sprzęt za coś wszechstronnego. Jest to bowiem gadżet wyspecjalizowany pod konkretne scenariusze i konfiguracje rowerów, a tym samym niszowy i coś czuję, że odbija się to na samej cenie.

Czytaj też: Ten rowerowy gadżet może uratować Ci zdrowie i życie. Jest tylko jeden problem

A jak już opony naprawiać, to trzeba je też czymś pompować i tutaj do gry wkracza pompka Pump 30 PO za 99,95$ przygotowana z myślą o rowerach szosowych i gravelowych, która mieści w sobie jedno narzędzie z linii Incredible. Ma wysuwany uchwyt, długość 124 mm, średnicę 27,5 mm, wagę 105 gramów i może dobić oponę do 120 PSI, czyli około 8,27 bara. Obsługuje przy tym zawory Presa, zachowuje zgodność z Clik Valve i możliwość użycia adaptera także z wężem. Jest tym samym mniejsza i bardziej zaawansowana niż wcześniejsze pompki Daysavera kierowane bardziej w stronę MTB i gravela. Wedle firmy ten sprzęt to w rzeczywistości pierwsza taka pompka zaprojektowana specjalnie pod te dwa rodzaje rowerów.

Miał być ratunek i niska cena, a jest…

Do napisania tego artykułu zainspirował mnie post na BikeRumor, którego tytuł sugerował naprawdę przydatne gadżety dla rowerzystów w cenie “poniżej stu dolców”, które mogą uratować nam dzień. W rzeczywistości jednak z polskiej perspektywy nie mamy tutaj do czynienia ze sprzętem tanim, bo przecież pompka kosztuje około 360 zł, narzędzie do opon bezdętkowych około 180 zł, a uchwyt około 75 zł. Nie są to więc aż tak tanie rzeczy i to zwłaszcza z pespektywy rzeczywistej przydatności dla większości rowerów na naszych polskich drogach, a dla węższego grona wymagających rowerzystów z gravelami i szosówkami.

Czytaj też: Zeszli z ceną, ale nie z ambicją. Potężne hamulce rowerowe już tańsze

Jeśli ktoś jeździ dużo, dba o detale, liczy gramy i nie chce wozić nadmiaru rzeczy, to taki system ma sens. Jeśli jednak ktoś szuka po prostu skutecznej pompki i multitoola do okazjonalnych wyjazdów, to bez trudu znajdzie tańsze i prostsze rozwiązania. Te nowości nie są odpowiedzią na potrzeby każdego rowerzysty. Jest to raczej sprzęt dla osób, które lubią mieć wszystko dopięte na ostatni guzik w swoim jednośladzie… choć przyznam, że cena rzędu 75 zł za uchwyt do wydrukowania w drukarce 3D to spora przesada.

Źródła: Bikerumor, Daysaver

Napisane przez

Mateusz Łysoń

RedaktorZwiązany z mediami od 2016 roku. Twórca gier, autor tekstów przeróżnej maści, które można liczyć w dziesiątkach tysięcy oraz książki Powrót do Korzeni.