Smart Band 11 nadchodzi. Xiaomi nie zamierza rezygnować z opasek i bardzo się z tego cieszę

Smartwatche są obecnie coraz bardziej zaawansowane i – co ważniejsze – za pełen wachlarz funkcji nie trzeba teraz płacić grubych tysięcy. Czy wciąż jest więc sens, by kupować opaski sportowe? Xiaomi z każdą kolejną generacją Smart Banda udowadnia mi (i milionom klientów), że tak. Nie inaczej będzie w przypadku nadchodzącej „jedenastki”, bo w końcu nie każdy potrzebuje dużego ekranu i smartfona na nadgarstku.
Xiaomi Smart Band 10

Xiaomi Smart Band 10

Smart Bandy Xiaomi podbijają nasze serca od dawna i ciężko się temu dziwić. Są lżejsze, tańsze i przede wszystkim nie wymagają codziennego ładowania. Mimo tego z każdą kolejną generacją oferują coraz więcej i jeśli nie jesteście profesjonalnymi sportowcami czy fanami survivalu, raczej trudno narzekać na brak funkcjonalności.

Ekran 2200 nitów i biżuteryjny minimalizm. Co wiemy o Xiaomi Smart Band 11?

Niedawno chiński gigant zaprezentował nam swoją opaskę Pro, a teraz do sieci trafiło całkiem sporo informacji o kolejnej, tym razem klasycznej, wersji, czyli tej z ekranem w kształcie pigułki. W dodatku, niektóre szczegóły pochodzą z baz organów regulacyjnych – tajwańskiego NCC oraz singapurskiego IMDA, a to zawsze zwiastuje dość rychłą premierę. Im więcej certyfikatów, tym mniej czasu do debiutu zostało. Dla nas jednak ważniejsze jest to, czego powinniśmy się spodziewać. A zmian będzie całkiem sporo.

Zacznijmy od wyświetlacza, który urośnie. Zamiast 1,72” będziemy mieli teraz 1,78”, ale nie ma co się martwić, sama pastylka pozostanie praktycznie tej samej wielkości, ponieważ Xiaomi wysmukli ramki, zwiększając stosunek ekranu do obudowy o 8%. W ten sposób czarna ramka wokół będzie mniej widoczna, a my dostaniemy więcej przestrzeni na podglądanie kluczowych informacji. Zawsze podobają mi się tego typu zmiany, bo nie sztuką jest po prostu zwiększyć urządzenie, ważniejsze jest wykorzystanie tego, co już się ma.

Czytaj też: Coraz tańsze, coraz bardziej zaawansowane. Rogbid prezentuje smartwatch GeoX2

Pozostając jeszcze w temacie wyświetlacza, panel AMOLED będzie cechował się szczytową jasnością na poziomie aż 2200 nitów. Do tego dostaniemy specjalny tryb adaptacyjny do pracy w pełnym słońcu (Outdoor Strong Light Adaptive Mode), więc problem z nieczytelnym ekranem w słońcu powinien całkowicie zniknąć.

To pod “maską” kryje się prawdziwa rewolucja

Chociaż nie przeczę, że te usprawnienia brzmią bardzo ciekawie, to jeszcze lepiej zapowiada się specyfika. Kiedy w sieci pojawiły się pierwsze plotki, byłam trochę sceptyczna, ale debiut Smart Band 10 Pro zmienił sytuację. Chodzi o zaimplementowaną w nim zaawansowaną analizę HRV (zmienności tętna).

Czytaj też: Chcemy mniej ekranów, ale nie możemy zrezygnować z technologii. Boox wie, jak to pogodzić

Wszystko wskazuje, że Xiaomi postawi na to rozwiązanie również w Smart Band 11, pozwalając mu konkurować z urządzeniami Fitbita. Na pokładzie ma znaleźć się 3-osiowy magnetometr oraz podwójny czujnik wysokości barycznej, a to z kolei pozwoli na mierzenie przewyższeń i wysokości podczas górskich wędrówek. Ponadto, nowa generacja ma zostać doposażona w sensor temperatury ciała oraz moduł monitorowania aktywności elektrodermalnej (EDA), dedykowany do zaawansowanej analityki stresu. Czujnik termiczny to akurat świetna sprawa, zwłaszcza że ma działać też w nocy, analizując wahania temperatury skóry w celu dokładniejszego, wcześniejszego prognozowania cyklu menstruacyjnego u kobiet.

Xiaomi Smart Band 10

W zakresie sportu Xiaomi zapewni nam rozszerzenie monitorowania aktywności do ponad 200 trybów sportowych. To o 50 więcej niż obecnie. Szczególną uwagę firma poświęci zaawansowanym profilom dla Pilatesu i treningu HIIT. Sztucznej inteligencji też nie zabraknie, bo w oprogramowaniu pojawi się AI Motion Correct (autonomiczna korekta postawy podczas ćwiczeń) oraz powiązany z analizą HRV wskaźnik regeneracji powysiłkowej (Post-Workout Recovery Scoring). Na szczęście na razie nic nie zapowiada, że chiński gigant będzie chciał na siłę zasypywać nas funkcjami AI, których nikt nie potrzebuje.

Czytaj też: OxygenOS 17 nadchodzi. Sprawdź, czy Twój OnePlus otrzyma aktualizację do Androida 17

Zasilanie również doczeka się usprawnień. Przy intensywnym, wymagającym użytkowaniu bateria ma zapewnić do 10 dni ciągłej pracy. Prawdziwym ułatwieniem lifestylowym będzie jednak magnetyczne szybkie ładowanie – zaledwie 10 minut podpięcia pod ładowarkę ma dostarczyć energii na kolejne 3 dni swobodnego użytkowania opaski. To świetna wiadomość dla wszystkich, którzy żyją w biegu. Czasem bardzo łatwo zapomnieć o naładowaniu opaski, a tu wystarczy chwila, by działała jeszcze przez długi czas.

Xiaomi coraz głębiej idzie w lifestyle

Ostatnio trudno nie zauważyć nowego trendu, za którym podążają chińscy producenci – chodzi o łączenie technologii z lifestyle’em. Xiaomi dobitnie pokazało to przy ostatniej premierze Smart Band 10 Pro i słuchawek Clip-on. Urządzenia te mają nie tylko służyć, ale też wyglądać tak, by chciało się je nosić przez cały czas. Smart Band 11 również ma taki być. Dostaniemy więc nowe, eleganckie paski, w tym skórzany z magnetycznym zapięciem Konger oraz wersję hybrydową z pół-łańcuszkiem, co sprawi, że sportowy tracker w mgnieniu oka zmieni się w codzienną biżuterię, tylko bardziej funkcjonalną.

Data premiery wciąż pozostaje nieznana, ale patrząc na fakt, że certyfikacji przybywa, to może być kwestia tygodni.

Źródło: Chinese Smartwatches

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.