W ostatnich latach większość firm rozwijających zaawansowane roboty koncentrowała się na konstrukcjach wyposażonych w dwie nogi, tułów i głowę. Genesis AI uważa jednak, że podobieństwo do człowieka nie jest konieczne do skutecznej pracy w rzeczywistych środowiskach. Według twórców projektowanie robota powinno odbywać się przede wszystkim pod kątem funkcjonalności, a nie wyglądu.
Czytaj też: Od pierwszego robota do niemal bezobsługowego pomocnika. Tak wygląda nowa rodzina Roomba
Owocem takiego podejścia jest Eno: robot osadzony na mobilnej platformie kołowej, wyposażony w regulowaną konstrukcję umożliwiającą zmianę wysokości i zasięgu pracy. Urządzenie może dostosowywać swoją konfigurację do wykonywanego zadania, a gdy nie jest potrzebne, składa się do bardziej kompaktowych rozmiarów. Zamiast imitować ludzką sylwetkę, konstrukcję zaprojektowano tak, aby maksymalnie zwiększyć efektywność działania.
Jedynym elementem wyraźnie inspirowanym ludzką anatomią są dłonie robota. Przedstawiciele Genesis AI podkreślają, że ich budowa ma niemal dokładnie odpowiadać formie i funkcjom ludzkiej ręki. Dzięki temu Eno może korzystać z narzędzi, urządzeń i infrastruktury zaprojektowanej dla ludzi bez konieczności przebudowy istniejących stanowisk pracy.
Sercem systemu jest autorski model sztucznej inteligencji GENE. To właśnie on odpowiada za sterowanie maszyną i podejmowanie decyzji. Według Genesis AI robot nie jest zaprogramowany do wykonywania pojedynczych, ściśle określonych czynności, jak ma to miejsce w przypadku wielu współczesnych robotów przemysłowych. Zamiast tego ma rozumieć cele, analizować sytuację, planować kolejne działania oraz dostosowywać się do zmieniających się warunków pracy.
Eno ma korzystać z pamięci operacyjnej, wyciągać wnioski z wcześniejszych doświadczeń i samodzielnie zarządzać długimi sekwencjami działań. W praktyce oznacza to możliwość wykonywania bardziej zaawansowanych obowiązków i robienie czegoś więcej, niż przenoszenie przedmiotów czy obsługa pojedynczych urządzeń.
Czytaj też: Europa nareszcie rusza w pościg. Buduje robota, który poleci w kosmos
Jednym z bardziej nietypowych elementów konstrukcji wydaje mi się opcjonalny ekran umieszczony na robocie. To na nim wyświetlają się informacje dotyczące aktualnego stanu systemu, planowanych działań bądź procesu podejmowania decyzji. Zdaniem firmy ma to zwiększyć przejrzystość pracy maszyny i ułatwić współpracę ludzi z robotami, które coraz częściej będą pojawiać się w zakładach przemysłowych czy laboratoriach.
Genesis AI planuje bardzo szeroki zakres zastosowań swojego rozwiązania. W pierwszej kolejności Eno ma trafić do fabryk, centrów logistycznych oraz laboratoriów badawczych. Następnie firma planuje wdrożenia w szpitalach i hotelach. Ostatecznym celem jest stworzenie robota zdolnego do pracy również w gospodarstwach domowych, choć ten etap rozwoju ma nastąpić dopiero w kolejnych latach. Masowa produkcja ma ruszyć jeszcze w tym roku, podobnie zresztą jak pierwsze wdrożenia komercyjne.
Źródło: Interesting Engineering
