Humanoidy przejmują już nawet rynek samochodów. BMW przekonuje, że to przyszłość produkcji 

Dynamiczny rozwój branży związanej z humanoidalnymi maszynami sprawił, że to, co kilka-kilkanaście lat temu wydawało się kompletną abstrakcją, dziś okazuje się rzeczywistością. BMW, niemiecki gigant samochodowy, stawia na mechanicznych pracowników, a przedstawiciele firmy mówią jasno: roboty to przyszłość branży.
Humanoidy przejmują już nawet rynek samochodów. BMW przekonuje, że to przyszłość produkcji 

Jasne, to nie tak, że przemysł motoryzacyjny dopiero teraz zaczyna przechodzić przemianę. Oj nie, od lat korzysta się w nim z automatyzacji. Współczesne fabryki są pełne wyspecjalizowanych maszyn wykonujących konkretne zadania, takie jak spawanie, malowanie czy transport części. Nowa generacja robotów ma jednak oferować znacznie większą elastyczność. Zamiast wykonywać jedną, ściśle określoną czynność, humanoidy mają być zdolne do pracy w środowisku zaprojektowanym dla ludzi i do realizowania wielu różnych zadań bez konieczności przebudowy całej infrastruktury zakładu.

Czytaj też: Taki silnik w motocyklu był kiedyś marzeniem. Teraz jest cenowym szaleństwem

Taka uniwersalność wydaje mi się tutaj kluczowa i to właśnie ona może napędzać problem w postaci utraty pracy przez tysiące ludzkich pracowników. Produkcja obejmuje tysiące komponentów, a ci wykonują liczne operacje wymagające przemieszczania się pomiędzy stanowiskami i korzystania z narzędzi zaprojektowanych dla ludzkich dłoni. Humanoidalny robot, posiadający ręce, nogi oraz proporcje zbliżone do człowieka, może teoretycznie wykonywać wiele takich czynności bez konieczności kosztownego przeprojektowywania zakładu.

Wdrażanie humanoidalnych robotów w fabrykach samochodów ma już miejsce

BMW już wcześniej rozpoczęło testowanie tego typu rozwiązań. W zakładach firmy pojawiły się eksperymentalne roboty zdolne do wykonywania prostych prac logistycznych i montażowych. Celem nie jest jednak całkowite zastąpienie ludzi, lecz wspieranie ich w najbardziej monotonnych, powtarzalnych lub fizycznie wymagających zadaniach. Z jednej strony, biorąc pod uwagę niedobór pracowników czy starzenie się społeczeństw, to kusząca perspektywa. Z drugiej, nie byłbym aż takim optymistą.

Rosnące zainteresowanie humanoidalnymi robotami nie ogranicza się wyłącznie do BMW. Podobne projekty rozwijają również inni producenci samochodów oraz firmy technologiczne. Postępy w dziedzinie sztucznej inteligencji sprawiają, iż takie maszyny coraz lepiej rozpoznają otoczenie, uczą się nowych czynności, reagują na nieprzewidziane sytuacje. Pocieszeniem dla tych, którzy obawiają się utraty pracy, jest fakt, że koszty produkcji takich humanoidów są wciąż relatywnie wysokie, a stopień samodzielności – niższy od ludzkiego.

Czytaj też: To będzie największa szkoła dla robotów przyszłości. W Chinach idą na całość

Ale nic nie może wiecznie trwać. W Chinach funkcjonują już fabryki całkowicie wolne od ingerencji człowieka i nawet jeśli Zachód pozostaje w tej materii nieco w tyle, to wydaje się kwestią czasu, aż również i nas dosięgnie robotyczna ręka. Dla producentów samochodów stawka jest wysoka. Branża przechodzi obecnie jednocześnie transformację związaną z elektromobilnością, cyfryzacją oraz rosnącą konkurencją ze strony nowych graczy, szczególnie z Azji. Firmy poszukują rozwiązań pozwalających zwiększyć efektywność i obniżyć koszty bez utraty jakości. Humanoidalne roboty mogą pomóc osiągnąć ten cel. 

Źródło: BBC

Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.