Firma Enviolo pokazała nową piastę Utility z bezstopniową przekładnią CVT, a więc rozwiązaniem, które nie operuje klasycznymi “biegami”, tylko pozwala płynnie zmieniać przełożenie w pewnym zakresie. Producent zapewnia, że ta piasta obsługuje silniki o momencie do 120 Nm, zakres przełożeń 400% oraz dopuszczalną masę całkowitą roweru do 300 kg. W praktyce mówimy więc nie o dodatku do lekkiego miejskiego e-bike, ale o elemencie zaprojektowanym pod ciężkie rowery cargo, longtaile, trekkingi czy rowery typu SUV ze wspomaganiem do 45 km/h.

Enviolo Utility to odpowiedź na e-bike, które przestały być “rowerkami”
Dla mnie najważniejsze jest tutaj to, że Enviolo nie wymyśla problemu pod produkt. Ten problem już bowiem istnieje. Elektryczne rowery stały się cięższe, mocniejsze i bardziej użytkowe, a klasyczne komponenty coraz częściej muszą radzić sobie z obciążeniami, które jeszcze niedawno kojarzyły się bardziej z małym skuterem niż rowerem. Wspominałem o tym przy dyskusji o regulacjach e-bike i rowerach cargo przekraczających 300 kg, gdzie coraz wyraźniej ścierają się bezpieczeństwo, prawo i realne potrzeby miejskiej logistyki.
Czytaj też: Nie spodziewałem się, że pełne zawieszenie, fotelik dziecięcy i 1100 W spotkają się w jednym rowerze

Zresztą odkąd piszę o rowerach elektrycznych, coraz częściej widzę ten sam schemat. Najpierw pojawia się marzenie o prostym zastąpieniu samochodu, a dopiero później przychodzi rachunek techniczny. Rama musi wytrzymać więcej. Hamulce muszą zatrzymać więcej. Opony muszą przenieść większe obciążenie. Napęd musi nie tylko “pomagać”, ale robić to dzień po dniu w przeróżnych warunkach. Enviolo Utility pasuje właśnie do tego świata.
Bezstopniowa przekładnia ma potencjał tam, gdzie rower solidnie pracuje
CVT w rowerze nie jest czymś nowym, ale w ciężkim rowerze elektrycznym nabiera innego znaczenia. W klasycznym napędzie wybieramy konkretne przełożenia, czasem z przeskokiem, czasem z irytującym szarpnięciem pod obciążeniem. W bezstopniowej przekładni chodzi o coś innego, bo płynne dobranie oporu pedałowania do sytuacji. Przy rowerze cargo ma to więcej sensu, niż przy lekkiej maszynie weekendowej, bo taki sprzęt często rusza spod świateł z dużym ładunkiem, podjeżdża pod krawężniki, manewruje na niskich prędkościach i musi być przewidywalny dla osoby, która niekoniecznie chce bawić się w idealny dobór przełożeń.
Czytaj też: DJI rozpycha się w e-MTB, a Rotwild daje mu kolejny rower do pokazania mięśni

Technologia Enviolo CVP opiera się na bezstopniowym układzie planetarnym, który pozwala zmieniać przełożenie płynnie, bez klasycznych stopni. Firma oferuje do tego interfejs ręczny oraz automatyczny, a nowa piasta Utility jest kompatybilna z oboma rozwiązaniami. Właśnie automatyka wydaje mi się tutaj szczególnie ważna. Przy lekkim rowerze miejsko-rekreacyjnym można uznać ją za wygodny dodatek. Jednak przy ciężkim cargo, który wiezie dziecko na siodełku zamocowanym do bagażnika albo paczki, to automatyczne utrzymywanie sensownej kadencji zaczyna przypominać logikę znaną z samochodu z automatem. Użytkownik ma patrzeć na drogę, skrzyżowanie, pieszych i ładunek, a nie zastanawiać się, czy zrzucił przełożenie przed ruszeniem.
400% zakresu i 120 Nm. Liczby nie są przypadkowe
Zakres przełożeń 400% oznacza, że piasta ma pozwolić zarówno na spokojne ruszanie i podjazdy z ciężkim ładunkiem, jak i na komfortową jazdę wtedy, gdy rower nie jest obciążony. Sama piasta nie zamienia jednak całego roweru w idealny środek transportu. Nie rozwiązuje kwestii ceny, masy, homologacji, jakości hamulców, trwałości ramy ani tego, że w Unii Europejskiej zwykły e-bike co do zasady kończy wspomaganie przy 25 km/h, a szybsze modele wchodzą już w inną kategorię regulacyjną.


Dlatego patrzę na Enviolo Utility nie jak na “przełom dla każdego”, tylko jak na część większego procesu dojrzewania rynku. Rower elektryczny cargo nie może być tylko większym rowerem z mocniejszym silnikiem. Musi mieć cały ekosystem komponentów, które nie dadzą za wygraną przy pierwszym kontakcie z rzeczywistym użytkowaniem. Piasta, która wytrzymuje 120 Nm i 300 kg masy całkowitej, jest jednym z takich elementów, bo z definicji gwarantuje wysoką trwałość i wytrzymałość. Oczywiście o ile wierzyć producentowi, który podkreśla nawet, że przy projektowaniu nowej piasty opracował nowy protokół testowy. Ten ma wychodzić poza wymagania samego modelu Utility i zostawiać zapas na przyszły wzrost momentu obrotowego silników.
Enviolo kończy z chaosem. Utility detronizuje dwie piasty
Nowa Utility zastępuje w ofercie Enviolo wcześniejsze piasty o nazwie Heavy Duty i Extreme. Po tej zmianie linia producenta obejmuje tym samym cztery główne warianty, bo Urban, City, Trekking i Utility. Różne wersje konstrukcyjne nowej piasty też pokazują, że Enviolo myśli o producentach rowerów, a nie tylko o końcowym użytkowniku. Piasta ma występować jako wariant z osią pełną 10 x 135 mm oraz modularny 12 x 148 mm, obsługuje tarcze hamulcowe 6-śrubowe z maksymalnym rotorem 223 mm, ma wersje na 32 i 36 szprych oraz zachowuje kompatybilność z istniejącym osprzętem Enviolo.
Czytaj też: Rower marzeń? Marin odchudził elektrycznego potwora i dał mu 120 Nm do dyspozycji

Uważam, że to rozsądne podejście, bo branża elektrycznych rowerów ma problem podobny do rynku smartfonów sprzed lat. Najpierw wszyscy zachwycają się szybkim wzrostem możliwości, a dopiero później okazuje się, że codzienne użytkowanie brutalnie weryfikuje wszelkie obietnice. Większy moment obrotowy wygląda dobrze, ale generuje większe siły w napędzie. Większa masa całkowita jest równie świetna w zapowiedziach, ale wymaga jednocześnie lepszych hamulców, mocniejszych kół i sensownej geometrii. Sama automatyka przełożeń może odciążyć użytkownika, ale musi działać tak płynnie, żeby człowiek nie zaczął z nią walczyć.

Widać to było już przy kompaktowych rowerach cargo w rodzaju Bike 43 Short, gdzie sama obietnica zastąpienia części samochodowych obowiązków jest kusząca, ale dopiero detale konstrukcyjne decydują o tym, czy taki rower nadaje się do życia. Tam akurat chodziło o długość, modułowość, bagażnik, bezpieczeństwo dziecka i cenę. Tutaj chodzi o przeniesienie momentu, zakres przełożeń i odporność na ciężką eksploatację.
Źródła: Enviolo, Bikerumor

