Chciałbym tam być! Fani Pokemon przeżyli coś niezwykłego w centrum Nowego Jorku

Fani Pokemon musieli czekać aż dziesięć lat na wyjątkową rocznicę, aby twórcy spełnili niepisaną obietnicę ukazaną w pierwszym zwiastunie gry z 2016 roku. Zebrani na wyjątkowym vencie na Times Square w Nowym Jorku, gracze Pokemon GO wzięli udział w łapaniu legendarnego pokemona.
Na zdjęciu aktorka głosowa dubbingująca Asha Ketchuma. Julian Chokkattu; Wired

Na zdjęciu aktorka głosowa dubbingująca Asha Ketchuma. Julian Chokkattu; Wired

Trudno w to uwierzyć, bo szaleństwo Pokemon GO wydaje się być wydarzeniem świeżym jakby miało miejsce minionego lata. A jednak to już całych dziesięć lat od premiery gry, która zawładnęła światem. I to nawet nie jest przesada, tylko dokładne opisanie tego co się działo na każdym kroku, w każdym mieście i wśród każdej grupy wiekowej. Tych dziesięć lat uczczono w sercu Nowego Jorku wyjątkowym wydarzeniem.

Pokemon GO świętowało 10 lat w wyjątkowym wydarzeniu, ale chciałbym tam być!

Połączenie rozszerzonej rzeczywistości (AR) z geolokalizacją sprawiło, że miliony ludzi na całym świecie wyszły z domów, by na ekranach swoich smartfonów łapać wirtualne stworzenia. W zaledwie miesiąc od debiutu gra wygenerowała ponad 130 milionów pobrań oraz osiągnęła rekordowy wynik 232 milionów aktywnych graczy w ciągu jednego roku, przynosząc blisko miliard dolarów przychodu.

Kiedy studio Niantic po raz pierwszy zaprezentowało zwiastun Pokemon Go, przedstawiono w nim wizję pełną wymian stworków, pojedynków trenerów oraz spektakularnego wydarzenia w sercu Nowego Jorku – tłumu graczy opanowującego Times Square, by wspólnie pokonać potężnego Mewtwo. Przez lata wiele z tych funkcji trafiało do gry, jednak samą scenę z Times Square zrealizowano dopiero teraz, z okazji 10. rocznicy powstania tytułu.

Wydarzenie miało charakter ekskluzywny, zaproszenia wysłano do 2000 graczy z pięciu dzielnic Nowego Jorku, aby uniknąć paraliżu jednego z najbardziej zatłoczonych miejsc na świecie. O wyznaczonej godzinie uczestnicy otrzymali powiadomienia kierujące ich na Times Square. Tam ekrany reklamowe przejął Mega Mewtwo Y. Gracze stoczyli wspólną, zwycięską walkę, urzeczywistniając wizję sprzed dziesięciu lat.

Julian Chokkattu; Wired

Gracze z całego świata nie zostali jednak pominięci, wydarzenie transmitowano na żywo, a darmowa, cyfrowa wersja starcia z Mega Mewtwo Y została udostępniona wszystkim w ramach globalnego festiwalu Pokemon Go Fest. Co prawda, to nie to samo, ale trudno to sobie wyobrazić inaczej. I tak samo istnienie takiego wydarzenia, pokazuje jak wiele się zmieniło przez ostatnich 10 lat, kiedy gra wystartowała jedynie z pierwszymi 151 pokemonami. Bez walk i chyba nawet wymiany pokemonów.

Liczby generowane przez tę grę wciąż szokują. Nikt im nie dawał szans

Przejęcie działu gier Niantic przez giganta wydawniczego Scopely za kwotę 3,5 miliarda dolarów nie było wyrazem ryzyka, tylko pewności jak wiele lat przyszłości jest jeszcze przed tą grą oraz ilość ogromnego oddania fanów marki Pokemon. Dane finansowe i statystyki wyraźnie pokazują, z jak gigantyczną skalą mamy do czynienia:

  • Ponad 9 miliardów dolarów – całkowite wydatki graczy od momentu premiery,
  • 800 milionów graczy – całkowita liczba osób, które zagrały w Pokemon Go w ciągu dekady,
  • 1 bilion – tyle Pokemonów zostało złapanych przez graczy na całym świecie,
  • ponad 100 miliardów kilometrów – dystans przebyty przez graczy w poszukiwaniu boksów i PokeStopów,
  • 100 milionów – liczba aktywnych graczy w 2024 roku i ponad miliard dolarów wygenerowanych w minionym roku,
  • 45 minut – średni dzienny czas spędzany w aplikacji przez aktywnego użytkownika.

Choć początki nie były łatwe, co dobrze pamiętają uczestnicy pierwszego, mocno nękanego problemami technicznymi oficjalnego festiwalu w Chicago w 2017 roku, twórcy wyciągnęli wnioski. Kluczem do długowieczności Pokemon Go okazała się budowana latami społeczność i rosnąca liczba tak zwanych Ambasadorów Społeczności, czyli oddanych wolontariuszy organizujących lokalne wydarzenia, która wzrosła w ciągu ostatnich dwóch lat z 50 do ponad 3000 na całym świecie.

Julian Chokkattu; Wired

Dla wielu gra stała się czymś więcej niż tylko rozrywką. Jak to z każdą tego typu marką zrzeszającą ludzi, powstało przy niej wiele przyjaźni, małżeństw i przede wszystkim godzin poczucia jedności w ramach ciekawego wydarzenia. Szczególnym przełomem było także ostatnich 6 lat, kiedy globalny kryzys pandemiczny wymusił na twórcach podjęcie radykalnych kroków.

Czytaj też: LEGO chce, żeby klocki znowu żyły. Nowe zestawy pozwolą Ci poczuć się jak prawdziwy trener Pokémonów

To wtedy GO Fest opuściły stałe lokacje i stały się zabawą globalną, pojawiły się wymiany i walki na odległość. Rozwinęły ligi i kanały YouTube. Można powiedzieć, że ta marka się dopiero rozkręca, a wydarzenie na Times Square to zwieńczenie trudów ostatniej dekady i początek kolejnej, jeszcze większej.

Źródło: wired, guardian, tiktok

Bartosz GabiśB
Napisane przez

Bartosz Gabiś

Redaktor
Od lat logistyk i project manager, który postanowił w pewnym momencie, że pora zmienić coś w życiu i warto odnowić marzenia z lat szkolnych. Tak zaczęła się moja przygoda z dziennikarstwem, którą udało się połączyć z pasją do technologii, a szczególnie z tą starą jak discmany, walkmany i telefony z klapką. Niestety takie sformułowanie zdania, uświadamia mi własny wiek, ale cóż! Takie jest właśnie życie i to w nim jest najciekawsze.