Nowa wersja najlepszego pada do konsol właśnie wyciekła? I zawiera ciekawy szczegół

Zbliża się Gamescom i chociaż nie jest to impreza, na której dochodzi do wielkich zapowiedzi i odkrywania tajemnic, to tym razem pojawiły się przesłanki, że jednak może się wydarzyć coś ciekawego. Do sieci wyciekły zdjęcia nowego pada, który może zostać ukazany właśnie w Kolonii.
Źródło: Xbox

Źródło: Xbox

Kiedyś się mawiało, że jak pojawiło się u kogoś coś, co nie do końca powinno się tam znajdować, że spadło z ciężarówki i wygląda na to, że coś takiego się mogło przydarzyć w drodze do Kolonii na Zachodzie Niemiec. Microsoft może nie być zadowolony z takiego obrotu spraw.

Doczekamy się nowej wersji najlepszego pada? Wygląda zbyt realistycznie, aby to była po prostu ściema

Nie, oczywiście, że nie chodzi o Dual Shocka, ani Dual Sens’a. Nie mam na myśli także kontrolera do Xboxa lub firmy trzeciej, jak Razer czy 8-bitdo. Chociaż… Trochę balansuję na krawędzi prawdy, albowiem rzeczywiście najlepszego pada w mojej opinii znajdzie się z logo Xboxa na przedzie. Nie jest to jednak standardowy model, tylko Elite 2 Pro Controller, najwygodniejszy jaki miałem kiedykolwiek przyjemność posiadać.

I tak się składa, że na Reddicie – bo gdzie indziej – użytkownik o nazwie u/ssuberlex opublikował fotografię pada, które wyglądają tak realistycznie, że aż trudno jest mu zadawać kłam. Tym bardziej, że tajemniczości tym zdjęciom dodaje fakt, że konto użytkownika już zostało usunięte, wraz oczywiście ze zdjęciami, które w pierwotnym temacie się ukazały, gdzie niewinnie zapytano “czy ktokolwiek wie, jaki to jest kontroler?! Czy to jest elite series 3??” – zupełnie jakby sam tego nie wiedział.

A i to nie wszystko, przedmiot z ukazanych fotografii jest też do złudzenia podobny do pada, którego istnienie przypadkiem zdradził brazylijski urząd certyfikujący w połowie maja tego roku. Obydwa sprzęty mają rolki do przewijania na dolnej ściance pada, pomiędzy którymi jest oczywiście gniazdko na słuchawki. Nikogo nie zdziwi, że powracają też łopatki, lecz wciąż pozostawała nierozwikłana jedna tajemnica.

Wiadomo było, że pojawi się przycisk do parowania, specjalny przełącznik do trybu lokalnego i specjalny do włączenia trybu dla usług łączących bezpośrednio z Xbox Cloud Gaming, co ma wiele sensu ze względu na kierunek Xboxa, który wyznaczył jeszcze Phil Spencer urzędujący na czele gamingowego biznesu Microsoftu nim zastąpiła go Asha Sharma. I chociaż ich istnienie było spekulowane, to do tej pory nie było wiadomo, gdzie się pojawią.

Przecieki zdradzają istnienie specjalnego ekranu na Xbox Elite 3

Zagadka nowego pada Microsoftu wygląda na rozwiązaną. Po przeciwnej stronie wspomnianych rolek, czyli u góry pada, ma być obecny niewielki, wbudowany ekranik urzędujący nad gniazdkiem ładowania i pomiędzy przyciskami LB, RB. Wygląda identycznie jak diagram, który wyciekł w maju. Redaktor portal Verge, Sean Hollister, zaznacza także łudzące podobieństwo ikony rakiety kosmicznej na tycim ekranie, do tej z usługi beta XCloud.

Na jednym ze zdjęć widać także, że mały ekran może wyświetlać i inne rzeczy, niż tylko graficzkę rakiety, lecz jakie są jego inne możliwości? To pytanie jedno z wielu, użytkownicy Reddita są oczywiście spragnieni wiedzy, lecz źródło przecieku przynosi jedynie smutne wieści o braku możliwości stworzenia połączenia z konsolami, zarówno przewodowo jak i bezprzewodowo. Wiadomo tylko, że gdzieś to urządzenie zakupił za 200 dolarów.

Widać jednak wszelkie znamiona udowadniające, że to jest w najlepszym razie, czyli jeżeli nie fake, to prototyp.

Jest duża różnica w kształcie lewego “krzyżaka”, który w wydaniu Xboxa nie jest tradycyjnym przyciskiem kierunkowym. Tutaj wygląda inaczej niż w papierach z maja, jednakże i poprzedni model miał wymienialne klawisze, więc o niczym to jeszcze nie przesądza. Najbardziej przyciąga uwagę fakt wielkiego napisu “nie na sprzedaż” pod baterią oraz brak pokrywki ochraniającej baterię przed wypadnięciem. Te szczegóły i brak możliwości używania pada z konsolą, sprawiają, że lepiej ostrożnie przyjmować te doniesienia.

Światełko nadzieji w tunelu, że Microsoft wyciągnął wnioski

To co jednak może cieszyć, to potencjalne zmiany wprowadzone w filozofii projektowania padów po stronie Xboxa. Nie tylko napis “nie na sprzedaż” kryje się pod baterią, ale również wskazówki dotyczące potencjalnie samodzielnej naprawy urządzenia oraz fakt, że bateria nie jest wbudowana, daje nadzieję na możliwość jej łatwej wymiany po zużyciu, co naturalnie przedłuży żywotność. Możliwe, że też powróci etui w zestawie, bez konieczności dokupowania.

Czytaj też: Jeden Xbox Helix, pięć generacji. Czy to plan Microsoftu na ogranie Sony?

Czy ten pad jest prawdziwy – tego nie wiemy. Ale pojawia się za wiele wskazówek, że Microsoft nad czymś pracuje, a jakość ostatnich doniesień niemalże gwarantuje, że jeszcze w tym roku się czegoś dowiemy. Byłaby już ku temu najlepsza pora, w końcu od ostatniej wersji minęły już długie lata. Co prawda w 2022 widzieliśmy tańszy pakiet, lecz to wciąż był po prostu kontroler z 2019 roku, wybitny, ale trochę stary jak na tę branżę.

Źródło: theverge

Bartosz GabiśB
Napisane przez

Bartosz Gabiś

Redaktor
Od lat logistyk i project manager, który postanowił w pewnym momencie, że pora zmienić coś w życiu i warto odnowić marzenia z lat szkolnych. Tak zaczęła się moja przygoda z dziennikarstwem, którą udało się połączyć z pasją do technologii, a szczególnie z tą starą jak discmany, walkmany i telefony z klapką. Niestety takie sformułowanie zdania, uświadamia mi własny wiek, ale cóż! Takie jest właśnie życie i to w nim jest najciekawsze.