W ostatnich latach można zaobserwować wyraźny renesans fizycznych nośników muzycznych, który po fali masowego powrotu do płyt winylowych zaczyna w coraz większym stopniu obejmować również płyty kompaktowe. Choć współczesne serwisy streamingowe zdominowały codzienne nawyki słuchaczy, oferując niemal nieograniczony dostęp do wielkich bibliotek w dowolnym miejscu i czasie, wielu miłośników muzyki ponownie zwraca się w stronę tradycyjnych formatów.
Jak za starych czasów, Onkyo trafi do serc nie tylko audiofilów, a do tego ich odtwarzacz mieści 6 płyt na raz
Wokół płyt CD narasta nowe zainteresowanie, wynikające zarówno z nostalgii za czystym, wyrazistym brzmieniem przełomu wieków, jak i z pragnienia bardziej świadomego, pozbawionego rozpraszaczy obcowania ze sztuką. Wraz z tym wzrostem popularności albumów muzycznych rośnie również zapotrzebowanie na solidne, wysokiej klasy odtwarzacze, które potrafią wyciągnąć z nich pełny potencjał dźwiękowy. A jeżeli jeszcze do tego jednocześnie się wpisują w estetykę klasycznego domowego sprzętu stereo, wiecznie szykownego niezależnie od wieku – tym lepiej.

Taką propozycję w swoim katalogu ma jeden z weteranów branży, japońska firma audio Onkyo, która oferuje wysokiej jakości sprzęt, zabierający chętnych na podróż do czasów kiedy nikt nie miał wątpliwości, że słowo “wieża”, oznaczało odtwarzacz płyt CD i kto wie, może miał nawet karuzelę na kilka albumów i jeszcze się zmieściło odtwarzacze kaset magnetofonowych. Onkyo DX-C390 co prawda tych drugich nie obsługuje, leczy tych pierwszych aż nadto.
Czytaj też: Odtwarzacz CD niczym dzieło sztuki. Zobacz przezroczysty Syitren RM1
Japońska marka od dziesięcioleci cieszy się zasłużonym uznaniem wśród entuzjastów sprzętu hi-fi, słynąc z konsekwentnego łączenia inżynieryjnej precyzji z przystępnością cenową. Model ten reprezentuje właśnie konstrukcję mieszczącą kilka płyt wewnątrz specjalnej tacy i to bynajmniej nie 3, ani 4, ani nawet nie 5, tylko aż 6 płyt jednocześnie.
Praktyczne rozwiązania w parze z czystością ulubionych albumów
Jest to rozwiązanie niezwykle praktyczne podczas po prostu codziennej chęci słuchania muzyki, spotkań ze znajomymi czy wielogodzinnej pracy przy muzyce. Przemyślana konstrukcja mechaniczna umożliwia wymianę do pięciu krążków w tacy bez konieczności przerywania odtwarzania płyty, która w danym momencie znajduje się w głowicy. Dzięki temu ciągłość albumu zostaje zachowana, co stanowi istotną przewagę nad tradycyjnymi odtwarzaczami jednopłytowymi i podobnymi, starszymi.

Pod obudową urządzenia kryje się zaawansowana technologia ukierunkowana na skuteczną minimalizację zniekształceń i uzyskanie jak najbardziej naturalnego, szczegółowego brzmienia. Układ audio może się pochwali precyzyjnym przetwornikiem cyfrowo-analogowym ze 128-krotnym nadpróbkowaniem, co gwarantuje wysoką dynamikę oraz głębię otulającej słuchacza muzyki.
Kluczowym autorskim rozwiązaniem producenta jest system VLSC. Układ ten skutecznie eliminuje szumy cyfrowe powstające podczas konwersji sygnału, przekształcając impulsy w gładką, ciągłą falę analogową. Ponadto zastosowanie bezpośredniej ścieżki cyfrowej Direct Digital Path, opartej na kablu wysokiej jakości, chroni delikatny sygnał audio przed zakłóceniami elektromagnetycznymi pochodzącymi ze znajdujących się w pobliżu obwodów zasilania i układów sterujących.

Dopełnieniem funkcjonalności sprzętu jest stabilna, solidnie wykonana obudowa wyposażona w elegancki przedni panel ze szczotkowanego aluminium, ponadczasowa w swojej klasyczności, a nawet i to jest źle powiedziane, taka forma nigdy nie wychodzi z mody. Taka konstrukcja nie tylko nadaje urządzeniu wygląd pasujący do dowolnego zestawu hi-fi, ale także skutecznie ogranicza rezonanse i drgania mechaniczne, które mogłyby negatywnie wpływać na pracę mechanizmu laserowego.
Z punktu widzenia uniwersalności odtwarzacz oferuje zarówno tradycyjne wyjścia analogowe RCA, jak i cyfrowe wyjścia optyczne oraz koncentryczne. Zapewnia to pełną swobodę w integracji sprzętu ze współczesnymi przetwornikami DAC, zaawansowanymi amplitunerami kina domowego czy klasycznymi wzmacniaczami zintegrowanymi.

Powrót odtwarzaczy i płyt może być odczytywany dwojako. Z jednej strony to ukłon w stronę konsumpcjonizmu, lecz patrząc na to z drugiej strony, może wręcz przeciwnie. Jasne, to jest dodatkowy gadżet, w sumie niepotrzebny, lecz wraz z nim na pierwszy plan wychodzi konieczność tworzenia sprzętów z intencją. Wytrzymałych i ładnych na długie lata.
Czytaj też: Płyty CD wiecznie żywe. Luksusowy odtwarzacz Cayin CP6 nie pozwoli o nich zapomnieć
Takich, w których wyżej niż masowość, docenia się zamysł projektantów, a otwarcie albumu to chwila ciszy z wdzięczności dla wszystkich osób zaangażowanych w stworzenie krążka łechcącego zmysły. Trochę to niepotrzebne, a trochę pomaga człowiekowi powrócić do rytmu sprzed czasów obezwładniających powiadomień i konieczności multitaskingu.
W Polsce cena tego sprzętu waha się w okolicach 1700 złotych.
Źródło: onkyo, gearpatrol

