I właśnie kompaktowy format jest tutaj czymś, co realnie wpływa na sposób korzystania z telefonu. Reno16 Pro 5G jest urządzeniem dla osób, które sporo fotografują, nagrywają i publikują, dlatego wygodna obsługa w ruchu ma w jego przypadku szczególne znaczenie. Tym bardziej że OPPO nie ogranicza się do samego rejestrowania materiału — spora część możliwości Reno16 Pro 5G zaczyna się dopiero wtedy, gdy zdjęcie lub nagranie jest już gotowe i przychodzi czas na jego dalszą obróbkę. Ale po kolei.
6,32 cala naprawdę robi różnicę. Dobry telefon nie musi być ogromny i nieporęczny
Słowo „kompaktowy” bywa dziś w świecie smartfonów używane dość swobodnie, ale 6,32-calowy OPPO Reno16 Pro 5G faktycznie należy do tych urządzeń, które po wzięciu do ręki wyraźnie odróżniają się od największych modeli dostępnych na rynku. Ekran LTPS AMOLED o rozdzielczości 1,5K nadal pozostawia wystarczająco dużo przestrzeni do oglądania zdjęć, korzystania z aplikacji czy edycji materiałów, ale cały telefon zdecydowanie łatwiej objąć dłonią.




W codziennym użytkowaniu różnicę czuć bardzo szybko. Łatwiej sięgnąć do przeciwległego rogu ekranu, sprawniej wyciągnąć telefon z kieszeni, a podczas robienia zdjęcia jedną ręką urządzenie pewniej leży w dłoni. Przy fotografii ulicznej, nagrywaniu krótkich filmów czy zwyczajnym robieniu zdjęć podczas spaceru taki format po prostu się sprawdza. Reno16 Pro 5G łatwiej też szybko wyjąć, zrobić ujęcie i schować z powrotem, bez ciągłego przekładania telefonu z ręki do ręki albo używania dwóch dłoni do zrobienia najprostszego zdjęcia. Ale sam rozmiar to tu nie wszystko…
Czytaj też: Pierwsze wrażenia z OPPO Find X9 Ultra. Tak wygląda nowy król mobilnej fotografii?
Design OPPO Reno16 Pro 5G. Czarny jest classy, a biały pokazuje bardziej ekstrawaganckie oblicze
Ja mam czarną wersję Reno16 Pro 5G i właśnie w tym wydaniu telefon trafia w bardzo klasyczną, elegancką estetykę. Czerń dobrze podkreśla prostą formę urządzenia, wygląda nowocześnie i dyskretnie, dzięki czemu smartfon łatwo dopasowuje się do codziennego stylu — bez względu na to, czy ląduje w kieszeni marynarki, jeansów czy szortów latem. Niezależnie od okoliczności, to po prostu bardzo dobry towarzysz każdego dnia.


Biały wariant idzie w zupełnie inną stronę i jest zdecydowanie bardziej wyrazisty. To właśnie w nim zastosowano 3D Pop Planet Design oraz HoloVerse 3D Technology, które tworzą na tylnej części obudowy przestrzenny efekt unoszącej się planety. Nie jest to nadruk ani klasyczny wzór pod szkłem — efekt powstaje dzięki warstwowej konstrukcji i mikrosoczewkom, przez co zmienia swoją głębię zależnie od kąta patrzenia i światła.




Czarna wersja jest więc bardziej classy i uniwersalna, a biała ma w sobie znacznie więcej charakteru i kontrolowanego, ale zdecydowanie bardziej szalonego (w dobrym tego słowa znaczeniu!) efektu, który od razu przyciąga wzrok. I to idealny balans, bo każdy może wybrać wariant, który bardziej do niego pasuje — albo coś stonowanego i z klasą, albo coś nieco bardziej funky, co przykuwa wzrok z daleka.
Cztery aparaty dają tu naprawdę dużo swobody. Od szerokich ujęć po portrety i detale
Reno16 Pro 5G ma łącznie cztery aparaty i każdy z nich pozwala spojrzeć na fotografowaną scenę trochę inaczej. Z tyłu najważniejszą rolę odgrywa aparat główny 200 MP z optyczną stabilizacją obrazu, który daje spory zapas szczegółów i większą swobodę przy późniejszym kadrowaniu. Nie zawsze mamy czas, żeby idealnie ustawić kompozycję w momencie robienia zdjęcia, a wysoka rozdzielczość pozwala później mocniej przyciąć fotografię, nadal zachowując przy tym sporo detali.
Obok niego znalazł się teleobiektyw portretowy 50 MP z 3,5-krotnym zoomem optycznym i OIS. To szczególnie przydatna ogniskowa — i to nie tylko podczas fotografowania ludzi. Można wykorzystać ją również do detali architektury, samochodów, elementów miejskiego krajobrazu czy przedmiotów, do których nie chcemy albo… zwyczajnie nie możemy podejść bliżej. Zestaw uzupełnia 50-megapikselowy aparat ultraszerokokątny, więc nie trzeba wybierać między szerokim kadrem i teleobiektywem.



Ciekawie robi się również z przodu. Aparat do selfie także ma 50 MP, autofokus i pole widzenia — uwaga — 100 stopni. Jego zaletę docenia się szczególnie przy grupowych selfie, kiedy szerszy kadr oznacza mniej kombinowania z wyciąganiem ręki, ustawianiem telefonu pod dziwnym kątem albo proszeniem osoby stojącej z boku, żeby przesunęła się jeszcze kilka centymetrów do środka. Przednia kamera Reno16 Pro 5G po prostu łapie w kadrze znacznie więcej, bez wyższego poziomu kombinatoryki. To też świetna rzecz przy nagrywaniu wideo przednią kamerą.
A skoro już o tym mowa, to Reno16 Pro 5G nagrywa wideo w 4K przy 60 kl./s zarówno tylnym, jak i przednim aparatem. OPPO w swoim najnowszym modelu dorzuca do tego Autopionizację Wideo 4K, która w niewielkim zakresie przechylenia automatycznie prostuje kadr podczas nagrywania. Nie jest to funkcja, która zastąpi gimbal podczas ekstremalnego biegania z telefonem, ale przy zwykłym filmowaniu w ruchu spokojnie może uratować materiał przed przekrzywionym horyzontem — co jest sporym ratunkiem dla wszystkich content creatorów.





Czytaj też: OPPO Reno15 Pro. Jeden telefon do wszystkiego, bez kompromisów
Najciekawsze rzeczy zaczynają się po zrobieniu zdjęcia
Producenci smartfonów bardzo chętnie dopisują dziś AI do nazw praktycznie wszystkiego, dlatego bardziej od samej etykiety sztucznej inteligencji interesuje mnie to, czy dana funkcja rzeczywiście ułatwia życie lub skraca drogę od zdjęcia do gotowego, dopieszczonego materiału. W Reno16 Pro 5G właśnie na tym skupiono sporą część narzędzi związanych z obrazem.
Najlepszym przykładem jest AI Remix Collage. Zamiast klasycznego kolażu z kilkoma statycznymi zdjęciami, można wybrać fotografie, krótkie klipy i ruchome elementy, a następnie połączyć je z tekstami oraz naklejkami w jedną bardziej dynamiczną kompozycję. Sam pomysł bardzo dobrze pasuje do sposobu, w jaki dziś dokumentujemy wyjazdy czy wydarzenia. Z kilkudziesięciu zdjęć i kilku krótkich nagrań nie zawsze chce się później ręcznie składać materiał w osobnej aplikacji.


Tutaj proces odbywa się bezpośrednio na telefonie. Wybieramy materiały, które mają znaleźć się w kolażu, przechodzimy do narzędzia Remix Collage w zakładce „Utwórz” w aplikacji Zdjęcia, a następnie możemy zdecydować, w jaki sposób zostaną zestawione i jakie dodatkowe elementy chcemy wykorzystać. Z punktu widzenia osoby publikującej Stories, rolki albo po prostu przesyłającej bliskim podsumowanie wyjazdu najważniejsze jest jednak co innego — nie trzeba eksportować zdjęć do zewnętrznego edytora i budować wszystkiego od początku.



To nie zastąpi rozbudowanego programu do montażu i nie taki jest zresztą cel tej funkcji. AI Remix Collage ma zrobić coś prostszego — zamienić materiały znajdujące się już w galerii w coś bardziej atrakcyjnego wizualnie, zanim zdążymy odłożyć cały pomysł na później. A że słomiany zapał to moje drugie imię, to niezwykle spodobała mi się ta funkcja; a przy okazji pozwala tworzyć iście pinterestowe obrazki czy przygotowywać dużo ładniejsze grafiki na nasz Instagram.
Pop Cam pozwala trochę pobawić się fotografią
Drugą funkcją, na którą warto zwrócić szczególną uwagę, jest Pop Cam. Tutaj zamiast automatyzowania edycji chodzi bardziej o sam charakter zdjęcia. Możemy wykorzystać style inspirowane fotografią natychmiastową i klasycznymi aparatami cyfrowymi, dodając między innymi smugi światła, prześwietlenia, charakterystyczną łunę czy różne warianty kolorystyczne. I to jest swoją drogą ciekawy kontrast wobec tego, do czego przez lata dążyła fotografia mobilna. Smartfony nauczyły się usuwać szum, poprawiać dynamikę, wyostrzać szczegóły i wygładzać niemal wszystkie niedoskonałości obrazu. Tymczasem spora część estetyki popularnej dziś w mediach społecznościowych polega właśnie na celowym przywracaniu tych „wad” — przepalonego światła, mniej idealnych kolorów czy klimatu niedrogiego kompaktu sprzed kilkunastu lat.



Pop Cam pozwala uzyskać taki efekt bez przenoszenia fotografii do kolejnej aplikacji i przekopywania się przez dziesiątki filtrów. Robimy zdjęcie, wybieramy interesujący nas styl i możemy od razu zobaczyć efekt końcowy. To mała rzecz, ale bardzo dobrze wpisuje się w sposób, w jaki dziś wykorzystujemy fotografię mobilną — nie tylko do rejestrowania rzeczywistości, ale też do świadomej zabawy jej estetyką.




Trzecim elementem tego zestawu jest Popout 2.0. Funkcja pozwala wycinać osoby, zwierzęta czy budynki i układać je w wielowarstwowe kompozycje, w których wybrane elementy wychodzą poza tradycyjne granice fotografii. Można wykorzystać od dwóch do dziewięciu obiektów, więc przy odrobinie kreatywności da się przygotować znacznie bardziej rozbudowany kolaż niż klasyczne zdjęcie z wyciętą postacią na pierwszym planie.


OPPO Bubble to gadżet, który będziesz chciał mieć
Razem z Reno16 Pro 5G przyjechał do mnie również OPPO Bubble i początkowo to właśnie on budził moją największą ciekawość. Trudno bowiem porównać ten sprzęt do jakiegokolwiek typowego urządzenia — czy smartwatcha, pilota do aparatu czy klasycznego breloka. Bubble właściwie łączy każdą z tych rzeczy.




Najbardziej praktyczna funkcja to możliwość podglądania obrazu z aparatu telefonu oraz zdalnego sterowania nim z odległości do 10 metrów. Jeśli więc ustawimy Reno16 Pro 5G na statywie albo oprzemy go w odpowiednim miejscu, nie musimy później biegać między telefonem a fotografowaną grupą czy nagrywaną scenerią, żeby sprawdzić kadr. Podgląd pozwala kontrolować, co widzi aparat, i zrobić zdjęcie zdalnie. Jeszcze ciekawiej wygląda to podczas korzystania z głównych aparatów telefonu — nie jesteśmy wtedy skazani na przednią kamerę tylko po to, żeby widzieć siebie podczas fotografowania.




Bubble nie kończy jednak na roli zewnętrznego podglądu. Może wyświetlać zdjęcia, zdjęcia ruchome i krótkie materiały wideo, dzięki czemu możemy traktować go również jako cyfrową zawieszkę. Można przyczepić go do torby czy plecaka, wykorzystać jak brelok i zmieniać wyświetlany materiał zależnie od okazji bądź stylizacji. Właśnie w tym miejscu technologia spotyka się z czymś znacznie bardziej lifestylowym.

W praktyce dobrze łączy się to z możliwościami samego telefonu. Reno16 Pro 5G robi zdjęcie, jego narzędzia pomagają nadać mu odpowiednią formę, a później wybrany materiał może trafić nie tylko do Instagrama czy TikToka, ale również na Bubble. Akcesorium staje się więc trochę cyfrową wersją przypinki ze zdjęciem, którą można regularnie zmieniać bez drukowania czegokolwiek. W aplikacji Bubble na smartfonie znajdziemy dodatkowo jeszcze zakładkę Pop IP, gdzie możemy wybrać wirtualnego zwierzaka albo tarczę z k-popowym zespołem. Dla każdego coś dobrego.



OPPO Bubble działa około 21 godzin na jednym ładowaniu i spełnia normę IP54. Co ciekawe, nie jest też zamknięte wyłącznie w ekosystemie Reno16. Akcesorium współpracuje z wybranymi urządzeniami OPPO z ColorOS 16.1, ale również z innymi smartfonami. Dzięki temu Bubble funkcjonuje jako samodzielny gadżet, a nie tylko dodatek przypisany do jednego konkretnego telefonu.
Czytaj też: OPPO Find X9 Pro – Pan Smartfon Fotograficzny, dla znajomych bestia
6000 mAh w kompaktowym telefonie to mocny argument
Wróćmy jednak do aspektów technicznych samego głównego bohatera tego tekstu — tym razem trochę o baterii. No bo właśnie, kompaktowe smartfony przez lata miały jeden bardzo przewidywalny problem — mniejsza obudowa zazwyczaj oznaczała również mniejszy akumulator. Reno16 Pro 5G jednak zrywa również z tą zależnością, bo wewnątrz znalazła się bateria o pojemności 6000 mAh. Do tego dochodzi przewodowe ładowanie 80 W SUPERVOOC, więc nawet przy intensywnym wykorzystywaniu aparatu nie jesteśmy skazani na wielogodzinne uzupełnianie energii.
Podobnie wygląda kwestia pamięci. Egzemplarz Reno16 Pro 5G, z którym spędziłem ostatnie dni, został wyposażony w 12 GB RAM LPDDR5X i 512 GB pamięci wewnętrznej. Tyle miejsca na dane daje naprawdę sporo przestrzeni na zdjęcia, nagrania i projekty przygotowywane bezpośrednio na telefonie. Materiały z aparatu 200 MP i wideo 4K potrafią szybko zajmować kolejne gigabajty, więc pół terabajta daje po prostu duży komfort i pozwala znacznie rzadziej zastanawiać się, co można już usunąć z galerii.


Za wydajność odpowiada MediaTek Dimensity 8550 Super, a całość pracuje pod kontrolą ColorOS 16.1. W codziennym użytkowaniu telefon działa płynnie i bezproblemowo, również przy częstym przełączaniu się między aparatem, galerią i narzędziami do edycji. To po prostu solidny daily driver, który dobrze radzi sobie z zadaniami, jakie stawia przed nim intensywne korzystanie z telefonu na co dzień.
Warto również wspomnieć o odporności. Reno16 Pro 5G spełnia normy IP66, IP68, IP69 oraz IP69K, więc producent podszedł do ochrony przed wodą i pyłem wyjątkowo szeroko. Przy fotografowaniu na wyjazdach, festiwalach czy plenerowych koncertach taka odporność ma szczególnie duże znaczenie.
Kompaktowy format ma tu naprawdę dużo sensu
Reno16 Pro 5G najlepiej broni się jako całość. Jego mniejsza obudowa rzeczywiście ułatwia codzienne korzystanie i fotografowanie, a jednocześnie telefon pozostaje urządzeniem, którym bez problemu można tworzyć, obrabiać i publikować materiały bez ciągłego sięgania po inne narzędzia. OPPO Bubble dobrze uzupełnia ten zestaw, dodając do niego zarówno praktyczny zdalny podgląd aparatu, jak i bardziej lifestylowy element.



Reno16 Pro 5G pozostaje przy tym pełnowymiarowym smartfonem, tylko zamkniętym w znacznie wygodniejszej obudowie niż wiele dużych modeli. I właśnie to najbardziej doceniam po wspólnie spędzonym czasie. Nie trzeba wybierać między poręcznym telefonem a dużą baterią, rozbudowanym zestawem aparatów czy sporą pamięcią — udało się tutaj połączyć te elementy w urządzeniu, które naprawdę wygodnie mieć zawsze przy sobie.
OPPO Reno16 Pro 5G — cena, oferta premierowa i specjalna promocja dla czytelników CHIP
Regularna cena OPPO Reno16 Pro 5G w konfiguracji 12/512 GB wynosi 3799 zł. Przedsprzedaż rozpoczyna się 17 sierpnia i potrwa do 26 sierpnia. W tym czasie można skorzystać z cashbacku w wysokości 400 zł, co daje efektywną cenę 3399 zł. W oficjalnym sklepie internetowym OPPO do urządzeń objętych przedsprzedażą dostępna jest również zniżka 200 zł na OPPO Bubble oraz K-Pop Gift Box gratis.
Dodatkowo nasi czytelnicy mogą skorzystać z kodu rabatowego CHIP100, który obniża cenę OPPO Reno16 Pro 5G o kolejne 100 zł. Nasz kod daje więc jeszcze jeden sposób na obniżenie kosztu zakupu telefonu w okresie premierowym.
Regularna sprzedaż rozpocznie się 27 sierpnia, ale promocja cashback pozostanie dostępna do 20 września. W tym okresie przy zakupie Reno16 Pro 5G będzie można otrzymać 300 zł zwrotu, co oznacza cenę 3499 zł zamiast regularnych 3799 zł.




W Polsce pojawią się również pozostałe modele z rodziny Reno16. OPPO Reno16 5G kosztuje regularnie 2999 zł w wersji 8/256 GB oraz 3299 zł w konfiguracji 8/512 GB. OPPO Reno16 FS 5G 8/512 GB wyceniono na 2799 zł, natomiast Reno16 F 5G 8/256 GB — na 2499 zł. Sam OPPO Bubble kosztuje 499 zł.
Reno16 Pro 5G pokazuje przede wszystkim, że mniejszy smartfon nie musi sprawiać wrażenia wersji „okrojonej” większego urządzenia. Tutaj kompaktowość jest po prostu częścią codziennej wygody, a pozostałe możliwości sprawiają, że nie trzeba jej okupować poczuciem kompromisu.

