Wyciekły materiały wideo Valve, na której sami prezentują ich nadchodzącą konsolę

Kryzys RAM sprawił, że nawet Valve nie są wystarczająco dużym graczem na rynku, aby się nie musili martwić cenami. W związku z dramatyczną sytuacją, przesuwają premiery swoich nowych konsol, przez co dalej nie poznaliśmy szczegółów. Na szczęście dla fanów, błędy się zdarzają i do sieci trafiły materiały, które nie powinny.
Valve

Valve

Gdyby nie globalne problemy z dostawą komponentów do urządzeń elektronicznych, to jest szansa, że już od jakiegoś czasu można by się było cieszyć nie jedną, tylko dwoma nowymi konsolami Valve (właścicieli platformy Steam, twórców Counter Strike’a). Rzeczywistość zweryfikowała i z ogromnym opóźnieniem dotarła tylko jedna, Steam Machine, za to o tej ciekawszej wciąż głucho.

Valve popełniło błąd, więc można teraz oczy nacieszyć oficjalnymi materiałami prezentującymi więcej szczegółów

Żeby było zabawnie, to źródłem przecieku nie jest ktoś, kto materiały wideo pozyskał w nieuczciwy sposób. Po prostu firma jest samodzielnie, przez przypadek umieściła w sieci. Szybko się zorientowano, że ktoś popełnił błąd, ale co raz wyląduje w internecie, już w nim pozostanie. Zatem szybko je zapisano i konto fanowskie HardwareSteam na Twitterze (obecnie o nudnej nazwie X) opublikowało, czego jeszcze nie powinniśmy widzieć.

Wideo dotyczą używania konsoli Steam Frame, rozszerzającej znacząco wybór sprzętu do grania spod znaku kultowego Valve. Ta jednak nie będzie tradycyjnym sprzętem domowym, lecz samodzielnymi goglami wirtualnej rzeczywistości. Oczywiście nie tylko będzie można grać na bezpośrednio przy ich użyciu, użytkownicy będą mogli streamować gry z własnych komputerów.

Szczerze mówiąc, to ten przeciek może wyjść Valve na dobre!

Pozyskane filmik to materiały instruktarzowe, które na pewnym etapie i tak trafią na oficjalne kanały, aby ułatwić zrozumienie każdego elementu oraz jego zastosowanie. Dlatego każdy element skupia się, żeby dokładnie pokazać zakamarki Steam Frame. O konsoli wiemy wiele, jak będzie wyglądała, a nawet specyfikację, bowiem z tym wszystkim twórcy się nie kryją i można sobie przeczytać na karcie produktu.

Tutaj jednak można się przekonać o tym, jak bardzo Valve przemyślało swój produkt. Dosłownie jest to prawdodpobnie najlepsza reklama, jaka się mogła przydarzyć, gdyż może rozwiać wątpliwości na temat praktycznych aspektów. Na przykład miękkie wykończenie, które będzie przylegało do twarzy jest montowane magnesem. I osobiście, ja już jestem kupiony, bo takiej wygody bez narzędzi oczekuję.

Odpowiadają też na najważniejsze, ergonomiczne pytania i swoiste zagadki konstrukcji. Wiemy już teraz jak będzie przebiegała regulacja bocznych elementów gogli, dzięki którym będzie się łatwo dopasowywało urządzenie do każdej twarzy. Wielkość części zawierających te partie, wskazuje na naprawdę szeroki zakres możliwości. Super także się zapowiada element z tyłu głowy, tworzący pewnego rodzaju poduszeczkę, stabilizującą układ Steam Frame i zwiększającą komfort.

Ukazano także cały zestaw dodatków pozwalających jeszcze bardziej zwiększyć wygodę grania na nadchodzącej konsoli Valve. Specjalne paski mocujące kontrolery do rąk, żeby bez obaw wciągnąć się w akcję. Dodano nawet “noski” do doczepienia, żeby nie cierpiał mostek nosa, o czym rzadko się myśli, ale wiele gogli i okularów niestety bywa niewygodnych dla osób po na przykład złamaniach (jak autor tego tekstu).

Czytaj też: Steam Deck znika z półek. Gwałtowny wzrost cen pamięci utrudnia produkcję

Pierwotnie premiera konsoli była zaplanowana przez Valve na tegoroczne wakacje, jednak jak widzimy po kalendarzu, to się już raczej nie uda. Chociaż kto wie, może wydarzy się jakiś cud i jeżeli nie wakacje, to przerwę świąt Bożego Narodzenia będzie można spędzić ciesząc się nową konsolą. Póki co na pocieszenie pozostaje cała seria materiałów wideo, które wyciekły bezpośrednio od Valve.

Źródło: theverge

Bartosz GabiśB
Napisane przez

Bartosz Gabiś

Redaktor
Od lat logistyk i project manager, który postanowił w pewnym momencie, że pora zmienić coś w życiu i warto odnowić marzenia z lat szkolnych. Tak zaczęła się moja przygoda z dziennikarstwem, którą udało się połączyć z pasją do technologii, a szczególnie z tą starą jak discmany, walkmany i telefony z klapką. Niestety takie sformułowanie zdania, uświadamia mi własny wiek, ale cóż! Takie jest właśnie życie i to w nim jest najciekawsze.