Chodzi o inteligentny pierścień o nazwie Garmin Cirqa Smart Ring, który ma stanąć do bezpośredniej walki z liderami rynku smart ringów, takimi jak Oura czy Samsung.
Tajemniczy ślad w bazach certyfikacyjnych
Jak to zwykle bywa, wzmianki o tym urządzeniu znaleziono w dokumentach regulacyjnych. Serwis Gadgets & Wearables wypatrzył w bazie danych brazylijskiej Agencji Telekomunikacyjnej certyfikację zgłoszoną przez markę Garmin. Dokumentacja zawiera listę dziesięciu osobnych kodów produktowych przypisanych do jednej rodziny urządzeń: A05124, B05124, C05124, D05124, E05124, F05124, G05124, H05124, I05124 oraz AA5124.
Najważniejsze jednak pozostaje pytanie – skąd właściwie wiadomo, że pod tymi symbolami kryje się właśnie inteligentny pierścień, a nie kolejna odsłona zegarka? Odpowiedź leży w samej liczbie wariantów, bo w przypadku zegarków dostajemy zwykle dwa lub maksymalnie trzy rozmiary koperty dla jednego modelu, podczas gdy w pierścieniach certyfikacje zawierają osobne kody dla każdego rozmiaru. Konkurencja zwykle daje nam przynajmniej 5 lub 6 wariantów rozmiarowych, więc połączenie tych kodów ze smart ringiem ma największy sens.
Czytaj też: Wygląda jak smartwatch, ale w środku kryje się klasyka. Casio znów zaskakuje
Jeśli śledzicie doniesienia związane z poczynaniami Garmina, to wiecie również, że kod AA5124 wypłynął już wcześniej, podczas sierpniowych przecieków z indonezyjskich baz rejestrowych, gdzie bezpośrednio powiązano go z nazwą handlową Cirqa Smart Ring. W ten sposób, łącząc wszystkie wątki, mamy dość duża pewność, że producent jest na zaawansowanym etapie przygotowań do premiery swojego pierwszego inteligentnego pierścienia.
Seria Cirqa się rozrasta
Jak wcześniej wspomniałam, pierścień ma być drugim przedstawicielem nowej serii urządzeń bezekranowych w portfolio marki. Pierwszym była minimalistyczna opaska Garmin Cirqa, która zebrała znakomite recenzje za lekkość i wysoce precyzyjną analitykę. O ile jednak w opasce czy klasycznym zegarku inżynierowie mają do dyspozycji relatywnie dużo miejsca na rozbudowany system sensorów tętna znane z serii Forerunner czy Fenix, o tyle miniaturyzacja układu do formy obrączki jest potężnym wyzwaniem.

Ciekawe więc, jak wiele ze swoich kultowych funkcji Garmin zdoła zmieścić w tak miniaturowej konstrukcji. Współczesne smart ringi łączą się z telefonami poprzez Bluetooth i z racji gabarytów pozbawione są modułów Wi-Fi czy wbudowanego GPS-u. Wyzwaniem dla amerykańskiego producenta będzie zachowanie legendarnej dokładności pomiaru tętna, wskaźnika HRV, natlenienia krwi oraz temperatury ciała bez zwiększania grubości samego pierścienia.
Czytaj też: Trzyletnie Galaxy Watch zyskają sporo nowości. Samsung udostępnia One UI 9 Watch Beta dla kolejnych modeli
Można się również spodziewać, że Garmin będzie chciał czymś zabłysnąć. Ostatnio rynek smart ringów staje się coraz bardziej tłoczny, więc klienci mają w czym przebierać, zarówno pod względem budżetu, jak i funkcji. Producent ma co prawda wierną bazę klientów, ale czy będą oni skłonni porzucić smartwatch na rzecz pierścienia? Raczej nie. Tu trzeba będzie dotrzeć do nowych odbiorców, tych, którym spodobała się opaska Cirqa i chcą w życiu mniej ekranów, bez rezygnacji z monitorowania zdrowia.
Czytaj też: Dwa pierścienie, dwa różne priorytety i ta sama niezawodność. Circular wraca z nowymi smart ringami
Na pewno, jeśli doniesienia okażą się prawdziwe, Garmin Cirqa Smart Ring może stać się genialnym uzupełnieniem ekosystemu i powiewem świeżości. Pozostaje jedynie czekać na premierę. Z racji, że urządzenie pojawiło się już w bazach certyfikacyjnych, to zawsze jest znak rychłego debiutu, choć jak wiadomo – w ostatniej chwili jeszcze wiele może się zmienić.
Źródło: Gadgets & Wearables
