Wygląda jak smartwatch, ale w środku kryje się klasyka. Casio znów zaskakuje

Producenci smartwatchy lubią czerpać z klasycznego zegarmistrzostwa, ale raczej rzadko się zdarza, by działało to w drugą stronę, przynajmniej jeśli chodzi o design. Czasem jednak trafia się takie Casio, które bierze sobie prostokątną kopertę z zaokrąglonymi rogami rodem z Apple Watcha, dodaje koronkę z boku i serwuje nam klasyczny zegarek, ale z przyjemnym twistem.
Wygląda jak smartwatch, ale w środku kryje się klasyka. Casio znów zaskakuje

Tak właśnie prezentuje się nowy Casio MTP-M305LC-7AV, który trafił do sprzedaży w naprawdę niskiej cenie. Na pierwszy rzut oka wygląda jak kolejny nowoczesny smartwatch, ale w swoim wnętrzu skrywa szlachetną, tradycyjną kwarcową duszę i całkowity brak inteligentnych funkcji.

Srebrna tarcza, fazy księżyca i analogowa elegancja

Model MTP-M305LC-7AV dołącza do oferowanego wcześniej wariantu z czarnym cyferblatem (MTP-M305LC-1AV), wprowadzając bardzo jasną, srebrzystą tarczę ze szlifem, który kapitalnie odbija światło, dodając projektowi głębi. Stalowa, prostokątna koperta o wymiarach 44,5 na 34 milimetry oraz grubości zaledwie 9,4 milimetra leży na nadgarstku niezwykle smukło, a cała konstrukcja waży skromne 55 gramów. Całość uzupełnia gładki, czarny pasek ze skóry naturalnej, przystosowany do obwodu nadgarstka od 175 do 215 milimetrów, zaś tarczę chroni klasyczne szkiełko mineralne.

Czytaj też: Smartwatch podczas treningu może okazać się bardzo fałszywym doradcą

Na tarczy kryje się całkiem sporo. Zaczynając od klasycznego, trójwskazówkowego systemu odliczającego godziny, minuty i sekundy. Tu Casio postawiło na prostotę, jedynie godzina 12 zaznaczoną jest cyfrą, natomiast reszta to już kreski lub subtelne kropki dla godziny 3 i 9. Dwie mniejsze sub-tarcze odpowiadają z kolei za wskazywanie aktualnego dnia tygodnia oraz dnia miesiąca.

Czytaj też: Retro wyścigi i wciągająca zieleń w limitowanej edycji Citizen Promaster Tsuno Chrono Racer

Na dole kryje się największy „bajer”, bo wbrew pozorom nie jest to jedynie grafika rozgwieżdżonego nieba, tylko wskaźnik faz księżyca. Jego zadaniem jest wizualne odwzorowanie aktualnego stanu u cyklu naturalnego satelity ziemi. Przy tym wygląda po prostu bardzo ładnie, dodając charakteru stosunkowo prostej tarczy.

Niezawodny kwarc i trzy lata bez martwienia się wymianę baterii

Największą zaletą tego modelu w codziennym użytkowaniu jest całkowita bezobsługowość. Podczas gdy właściciele prawdziwych smartwatchy muszą co wieczór pamiętać o podpięciu ładowarki, nowy model od Casio napędzany jest sprawdzonym mechanizmem kwarcowym o dokładności do ±20 sekund na miesiąc. Zegarek czerpie energię z małej baterii guzikowej SR621SW, która zapewnia aż około trzy lata ciągłej i niezawodnej pracy bez konieczności jakiejkolwiek ingerencji.

W kwestii odporności na trudniejsze warunki, zegarek cechuje się klasą wodoszczelności 50 metrów (5 bar). Innymi słowy – obudowa bez trudu wytrzyma przypadkowe zachlapania podczas mycia rąk czy spacer w obfitym deszczu, choć producent odradza pływanie, nurkowanie czy długotrwałe zanurzanie sprzętu w wodzie, by go nie zniszczyć.

Czytaj też: Dwa pierścienie, dwa różne priorytety i ta sama niezawodność. Circular wraca z nowymi smart ringami

Ten świetny design idzie też w parze z równie atrakcyjną ceną, bo za model MTP-M305LC-7AV trzeba zapłacić tylko 135 dolarów, czyli jakieś 500 złotych (bez podatków i dodatkowych opłat). W zamian dostajemy subtelny ukłon w stronę nowoczesnej estetyki, połączony z nostalgicznym pięknem analogowych wskazówek, które przypominają nam, że czas można mierzyć w znacznie bardziej spokojny sposób.

Źródło: Casio

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.