Do użytkowników Map Google w systemie Android Auto (a także bezpośrednio w nawigacji na smartfonach z Androidem oraz iOS) trafia nowa, niezwykle przydatna aktualizacja interfejsu, która wyraźnie podnosi bezpieczeństwo i czytelność trasy podczas dojeżdżania do trudnych skrzyżowań.
Znaki STOP i sygnalizacja widoczne tam, gdzie i tak co chwilę zerkamy
Trzeba przyznać, że same symbole sygnalizacji świetlnej czy znaków STOP od pewnego czasu pojawiały się już na trójwymiarowych mapach Google. Problem w tym, że były one naniesione płasko na nawierzchnię rzutu mapy – wyglądały estetycznie, ale podczas szybkiej jazdy w ruchu miejskim pozostawały niemal niezauważalne dla kierowcy zerkającego na ekran na ułamek sekundy.
Czytaj też: Kontrowersyjne zmiany wkrótce w Polsce. Disney+ zaktualizował regulamin i zdradza szczegóły


W najnowszej aktualizacji Google postanowił mocniej je zaakcentować. Umieszczane wzdłuż wyznaczonej trasy znaki STOP oraz sygnalizatory świetlne przestały być tłem i zyskały dynamiczną, uniesioną formę wyeksponowaną tuż obok kluczowych manewrów. Wskazówki pojawiają się na pływającym panelu informacyjnym, bezpośrednio obok nazwy ulicy, w którą musimy skręcić. Dzięki temu kierowca z dużym wyprzedzeniem dostaje jasny sygnał wizualny o konieczności zwolnienia, nawet jeśli sam znak drogowy na trasie przed maską pozostaje zasłonięty przez zaparkowaną furgonetkę czy gęste gałęzie.
Pływające wskaźniki i długo wyczekiwany prędkościomierz
Warto przypomnieć, że to nie jedyne usprawnienie, jakim Google uraczył w ostatnim czasie kierowców korzystających z nawigacji w pojeździe. Niedawno firma wreszcie wsłuchała się w głośne prośby społeczności i dodała do interfejsu Map w Android Auto cyfrowy prędkościomierz. Pomiary prędkości na żywo zebrane z modułu GPS wraz z wyraźnymi ostrzeżeniami o przekroczeniu limitu na danym odcinku stanowią teraz doskonałe uzupełnienie nowych powiadomień o skrzyżowaniach, drastycznie zmniejszając ryzyko dostania punktów karnych.
Czytaj też: Wizjonerski projekt w stylu konceptów Androida. iPhone 20 Pro może przynieść wizualną rewolucję
Nowy system powiadomień drogowych wita już pierwszych użytkowników na ekranach wbudowanych w deski rozdzielcze oraz na ekranach smartfonów połączonych z Apple CarPlay. Jak to zwykle bywa w przypadku aktualizacji od amerykańskiego giganta, nowość wdrażana jest stopniowo po stronie serwerów. Oznacza to, że funkcja może pojawiać się u poszczególnych kierowców na przestrzeni najbliższych dni lub tygodni, ale gdy już zawita do Twojego auta – z pewnością uratuje Cię przed niejednym mandatem.
Czytaj też: Rachunek za nieuwagę rośnie. Wymiana baterii w iPhonie 18 Pro to drogi interes
Oczywiście, niektórzy mogą powiedzieć, że to do kierowcy należy utrzymywanie uwagi podczas prowadzenia i to prawda, jednak nie zawsze znaki są odpowiednio widoczne. Dobrze więc, że technologia w tym pomaga, zamiast jeszcze bardziej utrudniać. Same wskaźniki nie zaśmiecają mapy, ta wciąż jest czytelna, po prostu zyskuje dodatkową warstwę, która z pewnością wielu osobom może się bardzo przydać.
Źródło: 9to5Google
