W ostatnich latach Apple niespecjalnie wychylało się w nowych kategoriach produktowych, a jeśli zrobiło to jak w przypadku Vision Pro, to z pompą, wysokim kosztem produkcji i nie do końca satysfakcjonującym zwrotem z inwestycji, przez co przyszłość gogli stoi pod znakiem zapytania. Ostatnim produktem o masowym przebiciu są słuchawki AirPods, które nie są szczególnie drogie. Inne rzeczy, które się firmie udały, były albo elementami wewnętrznej architektury (jak układy M1, M2 itd.) albo kontynuacją linii produktowych.
Pod przewodnictwem Ternusa firma może jednak obrać nieco inny kierunek i wykorzystać siłę swojej marki do tworzenia produktów z nowych dla Apple kategorii produktowych. Według Bloomberg firma zamierza poważniej pomyśleć o sprzętach inteligentnego domu. Nowe produkty miałyby powstać w ścisłej kooperacji z LG, ale niekoniecznie zyskać logo Apple mimo współpracy. Oto, czym Apple najpewniej powalczy z Amazonem i Google oraz masą innych producentów, którzy tworzą sprzęty w oparciu o HomeKit.
Trzy sprzęty od Apple i LG dla inteligentnego domu. Nie będą to najbardziej ekscytujące kategorie
Bloomberg dotarł do informacji, według której w ramach współpracy Apple i LG otrzymamy inteligentny zamek, termostaty oraz dzwonek z kamerą. Produkty te mają uzupełnić portfolio urządzeń kompatybilnych z hubem inteligentnego domu. Według nieoficjalnych informacji 13 października producent zapowie też ekran, z poziomu którego będziemy przełączać się między ustawieniami, a także porozmawiamy z odnowioną Siri. Mówi się o 6-calowym ekranie z dużymi ramami dookoła.

Producent ma przygotować dwie wersje ekranu do zarządzania inteligentnym domem. W jednej z nich w podstawie znajdziemy głośnik oraz podstawę przypominającą retro produkty producenta jak iMac G4. Drugi wariant byłby naścienny. W obydwu miałyby gościć kamery 1080p, które pozwolą nie tylko na autoryzację dostępu, ale i przeprowadzanie rozmów za pośrednictwem FaceTime. Żaden z dwóch ekranów nie korzystałby z zewnętrznej baterii, a zasilanie pozyskiwałyby przez złącze USB-C.
Czytaj także: Polski żołnierz ma zniknąć w nocy. Ryś zastępuje Panterę po 33 latach
Jeśli zaś chodzi o urządzenia LG, do kompletu mają także dołączyć kamery monitorujące bezpieczeństwo, zarówno w wersji wewnętrznej, jak i na zewnątrz. Pojawić ma się także reflektor zewnętrzny (floodlight) z czujnikiem ruchu. Te sprzęty także mają być ogłoszone podczas prezentacji zaplanowanej wstępnie na 13 października.
Apple może odświeżyć swoje podejście do inteligentnego domu
Przez lata słuch o takich urządzeniach jak HomePod zaginął. Apple nie miało interesu w tym, by dawać im przestrzeń do zabłyśnięcia, zwłaszcza w obliczu opóźnień w wyścigu o prym w konsumenckiej sztucznej inteligencji. Współpraca z Google w zakresie wdrożenia modeli sztucznej inteligencji pomogła wrócić firmie na tory, po których mogą pędzić wagony pełne dolarów.
Jest po co się schylić, bo szacuje się, że globalny rynek inteligentnych urządzeń domowych może opiewać nawet na 185 miliardów dolarów w tym roku. Zgarnięcie nawet jednego procenta dla siebie przy stosunkowo niskich kosztach związanych z mniej zaawansowaną technologicznie produkcją niż w przypadku chociażby smartfonów, może być kolejnym stałym źródłem zysku.
Wybór LG także nie jest przypadkowy. Choć w Polsce obecność firmy na rynku urządzeń inteligentnego domu nie jest duża, tak dobrze radzi sobie ona z integracją sprzętów innych producentów w ramach ekosystemu ThinQ, a sama skupia się na rozwiązaniach AGD z inteligentnym komponentem. Współpraca z Apple pozwala z mniejszym ryzykiem stworzyć urządzenia z kategorii, gdzie producent nie był dotychczas obecny.
W planach związanych z premierą tych produktów może przeszkodzić kryzys wizerunkowy, jaki obecnie przeżywa LG. Wiąże się on z oskarżeniami ze strony kanału Gamers Nexus, który wykrył, że nawet bez połączenia z internetem telewizory LG rejestrują, zapisują i wysyłają nagrania naszych wypowiedzi. W oświadczeniu koreańska firma odpiera zarzuty, jakoby miała nagrywać i wysyłać materiały na zewnętrzne serwery i tłumaczy się z mechanizmów rozpoznawania słów kluczowych. Pełny obraz sytuacji znajdziecie w tekście Joanny.

