AI na pierwszym miejscu? Epic Games opóźnia grę Disneya i zmienia strategię

O tym, że sztuczna inteligencja może być świetnym narzędziem do generowania kodu, gdy ten jest powtarzalny, wiemy już od kilku lat. Epic Games najpewniej chce przy tym przekonać świat, że dziś to AI może grać pierwsze skrzypce w produkcji gier. Skutki odczujemy podczas gry w tytuł, który może być jednym z najambitniejszych projektów w historii branży.
Epic Games Disney
Epic Games Disney

W 2024 roku Epic Games zapowiedziało współpracę z koncernem Disney. Jej efektem ma być stworzenie gry, która skalą miałaby przyćmić to, co dotychczas otrzymywaliśmy w grach. Jak na to, że gra miałaby trafić do sprzedaży w przyszłym roku, wiemy zaskakująco niewiele.

Produkcja ta miałaby być czymś w stylu extraction shootera, czyli gier w stylu Escape from Tarkov i innych. Zadaniem gracza miałoby być zbieranie przedmiotów celem rozbudowania bazy. Na ten moment gra rodzi więcej wątpliwości niż daje odpowiedzi, zwłaszcza, że nie znamy nawet tytułu i nie zobaczyliśmy zwiastuna rozgrywki. Być może ten powstanie, gdy do pracy oprócz deweloperów dołączy sztuczna inteligencja.

Epic Games podobno naciska na wykorzystanie AI, także w produkcji grafiki

Do informacji o potencjalnym zastosowaniu sztucznej inteligencji w Epic Games dotarł Jason Schreier z Bloomberga. W swoim raporcie wykorzystuje on wypowiedzi anonimowych osób, które są zaznajomione z projektem gry w kooperacji Epic Games i Disney. Informują one o tym, że strzelanka, która miała trafić do graczy w marcu 2027 roku, została opóźniona bez określenia daty premiery, a twórcy zostali poproszeni o wykorzystanie “większej ilości AI”.

Według raportu za opóźnienie odpowiada przemodelowanie firmy związane z wdrażaniem narzędzi generatywnej sztucznej inteligencji. W ramach restrukturyzacji Epic Games zwolniło w tym roku około 1000 pracowników. Oficjalnym tłumaczeniem był spadek przychodów m.in. z Fortnite.

Epic Games Fortnite
Epic Games współpracuje z Disney od wielu lat

Czytaj także: Smartfony doszły do ściany? W 2026 roku wyścig przenosi się z aparatów i procesorów na baterię i sztuczną inteligencję

Według raportu deweloperzy mają teraz za zadanie przede wszystkim zarządzać i kierować produkcją kodu oraz elementów audiowizualnych. Za ich generowanie odpowiada między innymi Claude od Anthropic. Wiadomość do deweloperów oznacza też, że nie ma mowy o ręcznym pisaniu kodów, a assety mają być “generowane z pełnym wykorzystaniem środowiska AI”.

Rzecznik Epic Games przyznał, że firma “oswaja się z tworzeniem przyspieszanym AI, któremu przewodzą deweloperzy Epic będący wizjonerami i motorami kreatywności we wszystkim, co robimy”.

Z tą wypowiedzią pokrywa się też przekonanie szefa Epic Games, Tima Sweeney, który przyznał, że celem nie jest tworzenie tej samej zawartości z mniejszą liczbą osób, ale pozwolenie, by każdy tworzył więcej i lepiej. Zdaniem szefa Epic Games w pewnych miejscach pozwoli to skrócić czas rozwoju o 20%, a efektywność do października przyszłego roku ma wzrosnąć nawet trzykrotnie. Komentarze pod wpisem są mocno podzielone — jedni wskazują na to, by nie słuchać głosu tłumu i iść w kierunku rozwoju biznesu, inni krytykują za porzucenie twórców, którzy pozwolili zbudować potęgę firmy.

Epic Games idzie tam, gdzie reszta branży

Nie tak dawno Google zapowiedział Playground – narzędzie do tworzenia gier w oparciu o komendy tekstowe i generatywną sztuczną inteligencję. Częścią tego rozwiązania ma być integracja z Unity Spark – narzędziem o większej głębi, które pozwoli tworzyć bardziej zaawansowane gry ze środowiskami 3D, zaawansowanymi mechanikami i runtime’em Unity. To skróci drogę od pomysłu do gotowego produktu, choć we wcześniejszych interpretacjach może mieć w sobie elementy generyczności, jakie zazwyczaj mają rozwiązania AI.

Czytaj także: Pikachu odwiedził Apple. Teraz dostanie swój głośnik

Wydaje się, że w obliczu rosnących cen gier i konsol, nacisku na granie w chmurze oraz optymalizację kosztu produkcji przy w dalszym ciągu dużych szansach na to, że tytuł się nie zwróci, sztuczna inteligencja może być próbą rozwiązania części problemów. Działanie Epic Games nie jest wyjątkowe, ale o tym, jaki będzie jego skutek, przekonamy się dopiero przy okazji gry tworzonej w kooperacji z Disney. A to może nie nastąpić prędko.

Napisane przez

Michał Mielnik

Redaktor