Marka Spinnaker we współpracy z francuskim artystą znanym jako seconde/seconde/ powraca już czwarty raz z serią 50 Phantoms, która narodziła się z żartobliwego odniesienia do kultowego zegarka do nurkowania Blancpain Fifty Fathoms. Kolekcja powraca w odświeżonej formie, stawiając na interakcję z użytkownikiem oraz zabawę formą i światłem.
50 Phantoms to zegarek idealny, żeby wrócić do domu na czas przed zmrokiem nim ulice zaleją straszydła
Nowej edycji udziela się wesoła atmosfera nadchodzącego czasu duchów, a objawia się to poprzez wplecenie w zegarek aż pięćdziesięciu miniaturowych duszków. Pomysł ten jest oczywiście żartobliwym podejściem do estetyki zegarka, co jest dość odświeżające w branży jednak bardziej tradycyjnego podejścia do zegarków. Twórcy zdecydowali się na przygotowanie dwóch odmiennych wariantów wizualnych, które prezentują zegarek bardziej zwariowany oraz w drugim przypadku o bardziej powściągliwym charakterze.

Pierwszy z nich nie ukrywa, że chodzi o cukierek albo psikus i nazywa się po prostu Crazy. Ten zegarek ma duchy widoczne na tarczy przez co od razu tworzy swoistą mozaikę dającą wielobarwną, dynamiczną kompozycję. Różnorodne odcienie duchów oraz ich warstwowe rozmieszczenie sprawiają, że zegarek od razu przyciąga wzrok i wyraźnie akcentuje swój intrygujący charakter. Stworzono wyłącznie 1500 sztuk tego wariantu.
Czytaj też: Prosto z gry na Twój nadgarstek. Zegarek Kapitana Price’a z Call of Duty doczekał się realnej wersji
Drugi model – Quiet – prezentuje podejście oszczędniejsze w formie lub można powiedzieć, że tajemnicze. Można wręcz powiedzieć, że to co widać, to bezduszne podejście do projektu. Na pierwszy rzut oka tarcza sprawia wrażenie klasycznej i stonowanej, ale to tylko ułuda, gdyż obecność ukrytych elementów ujawnia się dopiero w odpowiednich warunkach oświetleniowych.


Jak się można domyślić, kluczową rolę w tym projekcie odgrywa technologia świetlna. Zastosowanie nieobce tej branży substancje luminescencyjne, to zaś sprawia, że zegarek zmienia swoje oblicze po zapadnięciu zmroku. W wariancie Crazy duchy świecą wieloma barwami, intensyfikując efekt wizualny znany z dnia.
Z kolei w wersji stonowanej nocne oświetlenie pozwala odkryć niewidoczne wcześniej detale, zamieniając tarcze w przerażającą przestrzeń. Co ciekawe, aby jeszcze bardziej podkreślić ten interaktywny wymiar doświadczenia, producent dołącza do zestawu neiwielką latarkę emitującą światło UV, która pozwala użytkownikowi samodzielnie aktywować świecenie i poszukiwać wszystkich ukrytych postaci.



Oprócz samej tarczy i unikalnego designu, projekt zaskakuje bogatym wyposażeniem dodatkowym. Zegarki dostarczane są w specjalnie przygotowanych opakowaniach, których elementy ekspozycyjne nawiązują do motywu przewodniego całej serii (tak, są w kształcie duszka). W zestawie znajdują się również wymienne paski wykonane z różnych materiałów: klasyczna stal nierdzewna, silikon oraz wytrzymały materiał tekstylny. Daje to użytkownikowi swobodę personalizacji i dostosowania wyglądu do indywidualnych preferencji lub okazji.
Czytaj też: Harry Potter by go nie założył, ale i tak jest wyjątkowy. Ten zegarek to rzemieślnicza magia
Od strony konstrukcyjnej zegarki bazują na sprawdzonej kopercie charakterystycznej dla linii nurkowej marki, łącząc tradycyjne rzemiosło z nowoczesnymi materiałami. Zastosowanie ceramicznego pierścienia oraz odpornego na zarysowania szkła szafirowego zapewnia wysoką trwałość, natomiast automatyczny mechanizm napędzający wskazówki gwarantuje niezawodność chodu bez konieczności stosowania baterii. Całość charakteryzuje się również odpornością na wodę do 10 ATM.
Cena i dostępność
Zegarki są dostępne do zamówienia przedpremierowo jeszcze przez 6 dni, czyli do 26 października 2026. Edycja specjalna Crazy cieszy się na tyle dużą popularnością, że już ruszyły zamówienia dla drugiej puli. Koszta, jak na tego typu branżę i współpracę, jest szokująco nieduży. Nie są to tysiące euro, tylko 600 dolarów z darmową dostawą na cały świat.

Szkoda tylko, że taka edycja halloweenowa będzie mogła cieszyć dopiero w listopadzie 2027, a wszystko dlatego, że wysyłka zamówień jest planowana dopiero na maj przyszłego roku. Producent Spinnaker ma jeszcze drugą kolekcję tematyczną, dla osób wolących bardziej klasyczne podejście. Są to mroczne barwy nawiedzonego portu morskiego.
Źródło: designmilk

