Retro czar w przystępnej cenie. Timex prezentuje kwadratową kolekcję Addison

Smartwatche nie są dla wszystkich, w końcu nie każdy potrzebuje dodatkowego smartfona na nadgarstku. Nie każdy też lubi wielkie, nowoczesne zegarki, które ostatnimi czasy królują w ofertach producentów analogowych modeli. Na szczęście raz na jakiś czas pojawiają się też mniejsze warianty, które zachwycają klasyczną elegancją. Timex wypuścił właśnie taką linię, w dodatku z retro sznytem, za który nie trzeba będzie płacić ogromnych pieniędzy.
Retro czar w przystępnej cenie. Timex prezentuje kwadratową kolekcję Addison

Dyskretna elegancja na mały nadgarstek

Wyróżnikiem kolekcji Addison są jej kompaktowe wymiary, które obecnie nie są aż tak częste. Szerokość kwadratowej koperty ze ściętym bezelem wynosi zaledwie 23 milimetry, grubość to skromne 8 milimetrów, a odległość od lug-to-lug zamknięto w wymiarze 31,5 milimetra. Całość waży niecałe 24 gramy. W zestawieniu ze współczesnymi rynkowymi standardami jest to zegarek wyjątkowo drobny, co ucieszy osoby o szczuplejszych nadgarstkach oraz wszystkich tych, którzy szukają modelu, który nie haczy o mankiety i po prostu idealnie leży na ręce.

Sama koperta została wykonana z polerowanego mosiądzu o niskiej zawartości ołowiu, a cyferblat chroni klasyczne szkło mineralne. Styl retro widoczny jest oczywiście także na tarczy. Znajdziemy tu pełne oznaczenie godzin za pomocą cyfr rzymskich, polerowane wskazówki oraz dwutonowe wykończenie, gdzie promienisty wzór w samym centrum tarczy kontrastuje ze szlifem słonecznym umieszczonym na jej zewnętrznych krawędziach. Prezentuje się to bardzo klasycznie, bez zbytniej przesady.

Czytaj też: Nowy tani smartwatch Lenovo ma wielki ekran AMOLED i baterię na 9 dni. Szkoda tylko jednej rzeczy

Do wyboru mamy też dwie, eleganckie wersje. Pierwsza z nich to chłodny, srebrzysty wariant (numer referencyjny TW2Y90600) ze srebrną tarczą oraz czarnym paskiem ze skóry naturalnej o strukturze krokodyla. Tę wersję wyceniono na 119 dolarów. Druga propozycja to cieplejszy, złoty wariant (TW2Y90700) wyceniony na 129 dolarów, w którym szampańską tarczę połączono z brązowym paskiem, również imitującym skórę krokodyla.

Czytaj też: Te nowe Baby-G każdego ranka zaskoczą Cię inną twarzą

Oba modele korzystają z wąskich, 12-milimetrowych pasków wykonanych ze skóry naturalnej. Choć mamy tu dużą inspirację vintage’owymi modelami, Timex nie zapomniał o wygodzie, dlatego paski wyposażono w system tak zwanych szybkich teleskopów. Dzięki temu wymiana paska na inny kolor czy inny rodzaj skóry zajmuje dosłownie kilka sekund i nie wymaga użycia jakichkolwiek specjalistycznych narzędzi zegarmistrzowskich.

Niezawodny kwarc na co dzień

Retro styl nie wymaga sięgania po przestarzałe rozwiązania w środku, dlatego pod dopracowaną tarczą ukryto klasyczny, sprawdzony mechanizm kwarcowy zasilany standardową baterią SR626SW. Nie trzeba tu niczego pilnować i nakręcać czy ustawiać czasu po kilku dniach nienoszenia. Timex zadbał o bezobsługową i precyzyjną pracę przez długie miesiące, a kiedy energia się wyczerpie, wymiana baterii nie będzie stanowić żadnego problemu.  

Pod względem funkcjonalności też jest dobrze. Wodoszczelność zegarka ustalono na poziomie 30 metrów (3 ATM), urządzenie bez problemu poradzi sobie z przypadkowymi zachlapaniami podczas mycia rąk czy ze spacerem w deszczu, ale wiadomo, nie jest to model na nurkowanie, lepiej tez go zbytnio nie moczyć, ponieważ mamy tu pasek z naturalnej skóry, o który trzeba dbać.  

Czytaj też: Na tych zegarkach odczytanie godziny graniczy z cudem, ale i tak chciałabym je mieć

Wszystko to składa się na naprawdę przemyślane modele, które idealnie łączą w sobie to, co stare i nowoczesne. Chęć noszenia na nadgarstku vintage’owego modelu nie musi iść w parze z godzeniem się na niewygodę. Timex połączył to idealnie, a w dodatku zaoferował w cenie, która nie zrujnuje nikomu portfela.

Źródło: Timex

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.