Marka Prolo pokazała właśnie swój smart ring o nazwie Prolo Ring. Nie jest to kolejny gadżet do pilnowania, jak śpimy, tylko noszony na palcu wskazującym kontroler Bluetooth, który ma stać się uniwersalnym nawigatorem dla wszystkich naszych ekranów.
Szeroka obudowa z gładzikiem
Od razu widać, że nie jest to typowy inteligentny pierścień. Konstrukcja jest zupełnie inna, bo Prolo postawiło na bardzo szeroką obręcz, którą zakłada się na palec wskazujący. Inżynierowie zrezygnowali z prób stworzenia imitacji tradycyjnej biżuterii na rzecz wygody użytkowania – szerokość 23 mm i grubość 2,9 mm pozwoliły na zmieszczenie pojemnościowego panelu dotykowego o wymiarach aż 18×30 mm. Konstrukcja wykonana z poliwęglanu waży w zależności od rozmiaru od 4,1 do 5,2 grama.

Cała obsługa odbywa się za pomocą kciuka, który operuje na wbudowanym gładziku, oraz drugiego palca obsługującego specjalny pasek dotykowy. W wersji Pro producent dorzucił również obsługę gestów wykonywanych w powietrzu. Największe znaczenie ma tutaj dopasowanie. Z uwagi na szeroki profil, przed zakupem producent wymaga przetestowania rozmiaru (dostępna jest rozmiarówka US 7–18) za pomocą specjalnego zestawu miarowego lub wydruku 3D. W zestawie znajdują się też specjalne podkładki korekcyjne pomagające precyzyjnie dopasować obwód.
Czytaj też: Premiera Galaxy S27 szybciej niż zwykle? Samsung ma ambitne plany, ale przeszkód po drodze też jest sporo

Aby rozwiązać problem małego obszaru roboczego na palcu, twórcy zaimplementowali na pokładzie genialną funkcję Joystick Assist. Jeśli przesuniemy kciuk od krawędzi do krawędzi gładzika i go przytrzymamy, kursor na ekranie będzie kontynuował ruch niczym gałka w kontrolerze do gier. Im dalej od środka przesuniemy palec, tym kursor porusza się szybciej, a odpuszczenie natychmiast go zatrzymuje. Do precyzyjnych kliknięć wciąż wykorzystujemy z kolei tradycyjne, mikroskopijne ruchy. Na początku trzeba się będzie przyzwyczaić, ale może po jakimś czasie stanie się już to intruicyjne.
Przełączaj się między urządzeniami bez odrywania rąk
Na górnej krawędzi pierścienia umieszczono podłużny pasek dotykowy Modstrip, który odpowiada za zmianę trybów pracy oraz wywoływanie dodatkowych komend. Urządzenie oferuje 4 główne profile działania:
- Cursor: klasyczna obsługa wskaźnika myszy.
- Navigation: przewijanie stron, dokumentów i przeglądanie mediów.
- Touch: obsługa interfejsów dotykowych na tabletach i smartfonach.
- Air: sterowanie gestami w powietrzu (dostępne w wersji Pro).
Prolo Ring został stworzony, by umożliwić na łatwe sterowanie wieloma ekranami, więc twórcy zadbali, by przełączanie się między nimi było jak najbardziej płynne. Nie musimy nic grzebać w aplikacjach czy ustawieniach. Wystarczy przytrzymanie paska Modstrip, by odłączyć pierścień od aktualnego sprzętu i połączyć go z kolejnym zapisanym w pamięci urządzeniem. Pierścień wykorzystuje standardowy protokół Bluetooth HID, dzięki czemu współpracuje bez instalowania jakichkolwiek sterowników z systemami Windows, macOS, Linux, Android, iOS, iPadOS, a także ze smart TV czy zestawami XR.


Czytaj też: Ponad 8 tysięcy złotych za smartfon z Chin. Europejskie ceny Xiaomi 18 Pro będą kosmiczne
Ciężko oczywiście dywagować na sucho, jak płynnie to działa, ale jeśli obietnice twórców się potwierdzą, możemy mieć do czynienia z naprawdę wiele ułatwiającym gadżetem.
Wersja Pro dla wymagających
Dla bardziej zaawansowanych użytkowników przygotowano wersję Pro wraz z darmową aplikacją desktopową Prolo Studio. Pozwala ona na skonfigurowanie ponad 40 autorskich gestów, przypisywanie skrótów klawiszowych, tworzenie złożonych makr czy osobnych profili do prezentacji i obsługi multimediów. Dostępna jest również funkcja Push-to-Talk uruchamiająca dyktowanie lub asystenta AI (sam pierścień nie ma mikrofonu, korzysta więc z tego w połączonym komputerze lub telefonie).

Wbudowany akumulator ładowany za pomocą magnetycznego kabla zapewnia do 10 godzin ciągłej pracy. To wydaje się niewiele, jednak gdy nie mówimy o monitorowaniu zdrowia, tylko wykorzystaniu podczas pracy, to w zupełności powinno wystarczyć. Należy jednak pamiętać, że obudowa nie jest wodoodporna, więc sprzęt koniecznie trzeba zdjąć przed myciem rąk czy prysznicem.
Czytaj też: Pęcherze na skórze i groźne przegrzewanie. Galaxy Watch mają poważny problem?
Prolo Ring z pewnością wymaga przyzwyczajenia i nauki kombinacji gestów, ale dla osób pracujących na ciasnych blatach, prowadzących prezentacje czy często zmieniających stanowisko pracy może okazać się genialnym narzędziem eliminującym potrzebę zabierania ze sobą tradycyjnej myszki. Myślę, że to także przydatny gadżet do sterowania multimedialną rozrywką, przełączania filmów na ekranie komputera czy stron na czytniku ebooków bez ruszania ręką. Wystarczy delikatny gest palcem i można lenić się dalej. Pomysł na pewno ciekawy i to w końcu jakieś inne zastosowanie inteligentnego pierścienia, ale czy się przyjmie? Wszystko zależy od wygody, bo na papierze wszystko może brzmieć dobrze.
Źródło: Prolo
