Władze Chińskiej Republiki Ludowej uchwaliły właśnie nowe przepisy dotyczące cyberbezpieczeństwa w Sieci. Nowe prawa to jeszcze mocniejsze “przykręcenie śruby” tamtejszym internautom i firmom, które funkcjonują na terytorium Chin.
Chiński rząd w pewnych sprawach przejawia naprawdę godną szacunku troskę o wygodę i bezpieczeństwo swoich obywateli używających urządzeń mobilnych.
22 maja br. podczas oficjalnej konferencji prasowej, ogłaszającej reaktywację produkcji i sprzedaży produktów marki Unitra, firma K-Consult zaprezentowała koncepcję stworzonego Zrzeszenia Unitra, skupiającego krajowych producentów akcesoriów i sprzętu powszechnego użytku.
Wygląda na to, że Microsoft po raz kolejny strzelił sobie w stopę. Ale w przypadku rynku chińskiego taki strzał, to strzał z armaty.
Giganci elektroniki, tacy jak Intel, AMD, Nvidia czy ARM, produkują swój sprzęt w Chinach, ale projektują je u siebie. Chiny chcą to zmienić, i już działają.
Z dokumentów ujawnionych przez WikiLeaks wynika, że to Chiny stoją za głośnymi cyberatakami na konta GMail chińskich działaczy na rzecz praw człowieka.
Na linii Google kontra Chiny wciąż nie ma porozumienia. Google najprawdopodobniej wycofa swoje produkty. Ale nic straconego – wyszukiwarkę zastąpi jej “starsza siostra”, o imieniu Goojje.
Chińczycy ostrzegają użytkowników Internetu przed robakiem – zaktualizowaną wersją wirusa Panda Burning Incense, który zainfekował miliony pecetów przed trzema laty.