GeForce NOW na kwiecień. Solidne premiery przypominają, dlaczego warto grać w chmurze

NVIDIA rozpoczęła kwiecień od kolejnej aktualizacji biblioteki GeForce NOW. Firma zapowiedziała 10 gier, które mają trafić do usługi w tym miesiącu, ale na nowości czekać wcale nie trzeba, bo już pierwszy tydzień kwietnia przyniósł obsługę 12 zupełnie nowych pozycji dostępnych do strumieniowania z chmury.
GeForce NOW na kwiecień. Solidne premiery przypominają, dlaczego warto grać w chmurze

Wśród nowych gier w GeForce NOW znalazły się przede wszystkim Arknights: Endfield, PRAGMATA, Mega Man Star Force Legacy Collection, Nova Roma, RuneScape: Dragonwilds i Way of the Hunter 2. Innymi słowy, każdy znajdzie coś dla siebie, bo NVIDIA wrzuciła do swojej chmury zarówno widowiskowe science fiction, jak i strategie, kolekcje klasyków oraz znacznie mniej wymagające produkcje.

Co to właściwie jest GeForce NOW?

GeForce NOW to usługa grania w chmurze od NVIDII. W praktyce oznacza to, że gra nie uruchamia się na lokalnym komputerze, laptopie, telewizorze czy telefonie, ale na zdalnym serwerze NVIDII, a do nas trafia gotowy obraz i dźwięk w formie strumienia. Ty wysyłasz tylko polecenia z klawiatury, myszy albo kontrolera. Dzięki temu nawet słabszy sprzęt może uruchamiać wymagające gry… o ile jest podpięty do stabilnego i wydajnego łącza Internetowego. NVIDIA podaje, że do grania w 1080p przy 60 kl./s zaleca połączenie o szybkości przynajmniej 25 Mb/s, a do 4K przy 120 kl./s już 45 Mb/s. Innymi słowy, nie jest źle, jak na interaktywną formę rozrywki, która jest na dodatek tak prosta do odpalenia, jak kolejny serial.

Czytaj też: NVIDIA zmienia to, czym jest komputer osobisty. Jednak czy era “komputerów-agentów” ma sens?

Ważne jest to, że GeForce NOW nie działa jak abonament z pełną biblioteką w stylu filmowego serwisu VOD. W większości przypadków musisz mieć już daną grę kupioną na obsługiwanej platformie, na przykład Steam, Epic Games Store czy Xbox. Wyjątkiem są produkcje free-to-play, które można po prostu uruchomić bez dodatkowego zakupu. Sama usługa jest więc bardziej “zdalnym pecetem do gier” niż wypożyczalnią wszystkiego.

Jakie gry są najciekawsze w tej aktualizacji?

Arknights: Endfield to jeden z mocniejszych punktów wśród nowości. Gra rozwija markę Arknights w stronę pełnoprawnej produkcji 3D z elementami strategii czasu rzeczywistego i RPG. Na Epic Games Store jest dostępna jako tytuł darmowy, więc dobrze pasuje do modelu GeForce NOW, bo nie trzeba kupować żadnej nowej gry, żeby po prostu wejść i zacząć grać.

Czytaj też: NVIDIA zrobiła z DLSS 5.0 jedno wielkie pośmiewisko. Wincyj AI. Gracze wytrzymają… a raczej nie

PRAGMATA to z kolei bardziej klasyczna premiera z rodzaju gier premium, bo tej najwyższej półki AAA. Capcom przesunął datę wydania wersji pecetowej na 17 kwietnia 2026 roku w większości regionów, a NVIDIA zapowiedziała ten tytuł jako jedną z głównych kwietniowych nowości w chmurze. Trudno się temu dziwić, bo ta gra ma w sobie ogromny potencjał, jako przykład intrygującej powieści z SI w jednej z głównej ról. To zresztą właśnie przy takich dużych premierach usługa GeForce NOW ma najwięcej sensu dla osób, które nie chcą modernizować komputera tylko dla jednej gry.

Czytaj też: Open Claw, lokalny asystent AI od NVIDIA dla kart RTX i systemów DGX

Idąc dalej, Mega Man Star Force Legacy Collection celuje w zupełnie innego odbiorcę. To pakiet siedmiu gier i materiałów dodatkowych związanych z tą serią, więc zamiast jednej nowej premiery dostajesz bardziej podróż w stronę starszych produkcji Capcomu. Obok tego są też Nova Roma, RuneScape: Dragonwilds i Way of the Hunter 2, czyli gry reprezentujące odpowiednio budowanie miasta, survival w znanym uniwersum MMO i łowiectwo z symulatorowym zacięciem. Na waszym miejscu zainteresowałbym się teraz przede wszystkim Diablo II: Resurrected, remasterami pierwszych dwóch odsłon Warcrafta I oraz Super Meat Boy 3D, czyli ciekawym spojrzeniem na klasyka.

Źródła: NVIDIA

Napisane przez

Mateusz Łysoń

RedaktorZwiązany z mediami od 2016 roku. Twórca gier, autor tekstów przeróżnej maści, które można liczyć w dziesiątkach tysięcy oraz książki Powrót do Korzeni.