Takiego motocykla nie powstydziłby się Iron Man. Ta Honda CB750 Hornet pokazuje jednak coś ważnego

Motocykl prosto od Stark Industries i nie – to wcale nie jest żart. Tym razem Honda zaprezentowała światu coś wyjątkowego, bo finezyjny czerwono-złoty mariaż tego, co rzeczywiste i tego, co mogłoby pojawić się na wielkim ekranie. To wydanie motocykla Honda CB750 Hornet jest bowiem czymś więcej niż ot kolejnym niestandardowym modelem.
Takiego motocykla nie powstydziłby się Iron Man. Ta Honda CB750 Hornet pokazuje jednak coś ważnego

Honda CB750 Hornet “Concept 2077” to szwajcarski projekt przygotowany przez Honda Moto Suisse/Schweiz oraz firmę Stark Industries na potrzeby Honda Customs 2026. Sama nazwa niemal automatycznie uruchamia skojarzenia z Cyberpunkiem 2077, a czerwono-złote malowanie jeszcze dokłada swoje, bo trudno nie widzieć tutaj wizualnego ukłonu w stronę zbroi Iron Mana. Zabawne jest zresztą samo to, że za projekt odpowiada wspomniane Stark Industries i nie jest to żadne naciąganie faktów czy ustawka pod konkretny projekt.

Honda Concept 2077 wygląda jak fantazja, ale nie jest pustą wydmuszką

Czerwony lakier candy, złote akcenty, aerodynamiczne osłony kół, agresywne nadwozie, podpis “Concept 2077” na baku i sylwetka, która bardziej pasuje do motocykla z futurystycznej gry niż do normalnego parkingu pod sklepem to jednak nie wszystko, co ma do pokazania sobą Honda Hornet. Ten motocykl może i wygląda jak maszyna zaparkowana przed wieżowcem Arasaki, ale znacznie ciekawsze jest pytanie, jak szybko takie pomysły da się dziś stworzyć.

Czytaj też: Wyjątkowy motocykl spalinowy dostał największą zmianę od dekady

Stark Industries specjalizuje się bowiem w druku 3D, a Concept 2077 korzysta właśnie z indywidualnie przygotowanych elementów nadwozia. Mowa m.in. o nowej dolnej owiewce, osłonie pod silnikiem i przebudowanym przodzie. Nie są to przypadkowe dokładki przykręcone tylko po to, żeby motocykl inaczej wyglądał na zdjęciach. Cała sylwetka została przesunięta w stronę ostrzejszego, bardziej zwartego streetfightera, który zachował bazę Hondy, ale przestał wyglądać jak zwykły, oryginalny Hornet.

Złote osłony kół są oczywiście dyskusyjne. Jednym będą wydawały się genialnym domknięciem stylu, innym przesadą bliską zabawce z limitowanej edycji. Przedni pas z wąskimi światłami ma z kolei w sobie coś mechanicznego i lekko niepokojącego, co dobrze pasuje do nazwy. Czerwono-złote połączenie jest tak oczywistym mrugnięciem do Marvela, że trudno udawać, iż projektanci przypadkiem trafili w te same skojarzenia.

Druk 3D przestaje być tylko narzędziem do robienia prototypów

Odkąd śledzę rozwój druku 3D w motoryzacji i rowerach, coraz mniej traktuję tę technologię jako “fajny dodatek”. Przy aluminiowym rowerze z drukarki 3D widać było, że największą zaletą tej metody wcale nie musi być sama futurystyczna forma, a po prostu tempo iteracji. Projektant może sprawdzić kilka wersji elementu, poprawić geometrię, dopasować mocowanie, zmienić przebieg linii i nie czekać na klasyczny zestaw form, narzędzi oraz długą ścieżkę produkcyjną. Przy strukturach z nitinolu drukowanych 3D widać z kolei, że cała zabawa tego typu wychodzi już daleko poza estetykę i zaczyna zahaczać o materiały o nietypowych właściwościach.

Concept 2077 trafia dokładnie w ten sam trend, tylko pokazuje go w bardziej popkulturowej formie. Motocykl nie musi być jeszcze produkowany seryjnie, żeby mówić coś ważnego o przyszłości produkcji. Krótkie serie, indywidualne pakiety stylistyczne, szybko poprawiane owiewki, elementy pod konkretnego użytkownika, wersje limitowane dla dealerów, a nawet części naprawcze do starszych modeli – właśnie tam druk 3D ma ogromny sens. Na pewno większy niż w wizji, w której każdy klient będzie drukował sobie pół motocykla w garażu.

Pod spodem nadal pracuje zwykły Hornet

Najważniejsze w Concept 2077 jest zaś to, że Honda nie udaje tutaj całkowicie nowego motocykla. Bazą pozostaje CB750 Hornet z dwucylindrowym, rzędowym silnikiem o pojemności 0,755 litra, ośmiozaworową głowicą Unicam i charakterystyką, która już w seryjnym modelu daje około 67,5 kW, czyli mniej więcej 92 KM, oraz 75 Nm momentu obrotowego. Innymi słowy, futurystyczna skorupa nie przykrywa pustki technicznej. Pod nią siedzi normalna, stosunkowo lekka i dobrze znana maszyna klasy średniej.

Czytaj też: Myślałem, że takie motocykle już nie wrócą. Kawasaki pokazało dużego dwusuwa do brudu

Właśnie dlatego ten projekt nie męczy mnie tak, jak część futurystycznych konceptów. Zbyt często producenci pokazują pojazdy, które wyglądają widowiskowo, ale są oderwane od codziennego użycia do tego stopnia, że właściwie nie ma o czym rozmawiać. Concept 2077 działa inaczej, bo jest radykalny wizualnie, ale oparty na istniejącym motocyklu. Nie potrzebuje więc obietnicy kosmicznego napędu, cudownego akumulatora ani autonomicznej jazdy, żeby przyciągnąć uwagę. Wystarczyła odważniejsza interpretacja tego, co już jest.

Co ciekawe Concept 2077 nie powstał tylko dla samej sztuki. Ten motocykl startuje w konkursie Honda Customs 2026, który w tym roku dostał bardzo prosty i czytelny podział, bo “On Road kontra Off Road”. Po jednej stronie stoi pięć projektów na bazie CB750 Hornet, po drugiej pięć przeróbek XL750 Transalp. W wydarzenie zaangażowani są też projektanci oryginalnych motocykli z centrum R&D Hondy w Rzymie: Giovanni Dovis od Horneta i Valerio Aiello od Transalpa. Głosowanie online trwa do 31 sierpnia 2026 roku, a same motocykle można oglądać podczas Wheels and Waves w Biarritz.

Czytaj też: Motocyklowy kask jak centrum dowodzenia. Outlander to marzenie gadżeciarza i koszmar purysty

W całym zestawie szwajcarski Concept 2077 wybija się najmocniej, bo idzie najdalej w przyszłość. Inne projekty grają nostalgią, rajdowym klimatem, klasycznymi owiewkami albo terenowym charakterem. Honda ze Szwajcarii i Stark Industries zrobiły coś bardziej ryzykownego, bo wzięły nowoczesnego naked bike’a i przepuściły go przez filtr popkultury, druku 3D oraz cyfrowego projektowania. Przy Summer Game Fest 2026 pisałem o tym, jak gry coraz mocniej ustawiają język wyobrażeń o przyszłości. Tutaj właśnie widać podobny mechanizm, ale przeniesiony z ekranu na motocykl.

Źródła: Honda Customs 2026, Gear Patrol

Mateusz ŁysońM
Napisane przez

Mateusz Łysoń

RedaktorZwiązany z mediami od 2016 roku. Twórca gier, autor tekstów przeróżnej maści, które można liczyć w dziesiątkach tysięcy oraz książki Powrót do Korzeni.