Przez ostatnie lata roboty humanoidalne zaczęły nadrabiać to, czego najbardziej im brakowało. Lepiej chodzą, sprawniej manipulują przedmiotami, coraz skuteczniej interpretują otoczenie, a autonomia przestała oznaczać wykonywanie kilku wcześniej zaprogramowanych ruchów. Ciągle daleko nam do mechanicznego piechura rodem z Terminatora, ale najnowszy eksperyment Armii USA pokazuje, że humanoidy zaczynają być traktowane nie tylko jako laboratoryjne demonstratory.

Armia USA wybrała Alexa spośród ponad stu propozycji
11 września 2026 roku Armia USA wskazała pięciu zwycięzców programu xTechHumanoid, do którego zostały zgłoszone aż 103 propozycje. Dziesięć zespołów dotarło do finału, a dziewięć zaprezentowało rozwiązania podczas testów w bazie Marine Corps Base Quantico. Najbardziej widowiskowym sprzętem, a tym samym zwycięzcą, został Alex, humanoidalny robot opracowany przez Florida Institute for Human and Machine Cognition (IHMC).
Czytaj też: Nowa broń jądrowa. USA wracają do projektowania Niszczyciela Światów po niemal 40 latach

Nie nazywałbym go jeszcze robotem bojowym. Armia nie kupiła zresztą właśnie batalionu mechanicznych żołnierzy i nie podała nawet harmonogramu ewentualnego wdrożenia. Alex został wybrany do dalszych eksperymentów, a jego najciekawszymi cechami mają być odporne na uderzenia siłowniki, ochrona balistyczna oraz hybrydowy system sterowania, który łączy autonomię opartą na AI z kontrolą człowieka. Poziom tej ochrony balistycznej jest aktualnie pod znakiem zapytania.
Wedle informacji podawanych przez IHMC robot Alex mierzy 179 cm, waży 85 kg, rozwija prędkość ponad 1,5 m/s, czyli ponad 5,4 km/h, ma działać ponad dwie godziny na akumulatorze i przenosić stale przeszło 15 kg.
Po co robotowi dwie nogi, skoro może mieć koła?
W czerwcu pisałem, że roboty nie przejmą pola walki tak, jak pokazują to filmy. Na całe szczęście Alex jeszcze wcale tej tezy nie obala. Wręcz przeciwnie, świetnie pokazuje, dlaczego humanoid może znaleźć swoje miejsce obok całej armii znacznie prostszych maszyn. Nie chodzi o to, żeby robot wyglądał jak człowiek. Chodzi o to, że świat został zaprojektowany dla człowieka.

Czytaj też: Wojna przyszłości rozbije się o magnesy. USA właśnie wykonują ogromny ruch
Drzwi mają klamki na odpowiedniej wysokości, budynki mają schody, pojazdy pedały i manipulatory, magazyny półki, a wojskowy sprzęt przyciski, uchwyty oraz narzędzia stworzone z myślą o dłoniach. Humanoid może potencjalnie wejść do istniejącego budynku i zacząć z niego korzystać bez przebudowy całej infrastruktury pod robota. Twórcy wspominają zresztą wprost o potencjalnym wejściu do niebezpiecznego budynku, otworzeniu drzwi i przeprowadzeniu rozpoznania przed wysłaniem tam żołnierza lub ratownika. Alex ma już za sobą testy poza laboratorium, obejmujące chodzenie po żwirze, śliskich powierzchniach i nierównym podłożu.
Sam Alex nie wystarczy. Armia dobrze o tym wie
Jeszcze ciekawsza od zwycięstwa samego humanoida jest pozostała czwórka laureatów. ACEs Group pracuje nad skalowalnym systemem magazynowania energii, Hydroplane nad mobilnym źródłem zasilania, RAS Labs nad bardzo czułymi sensorami dotykowymi w palcach, a Velocity Explorations nad oprogramowaniem zamieniającym informacje i intencje dowódcy w konkretne działania robota.

Trudno o lepsze podsumowanie problemów współczesnej robotyki humanoidalnej. Samo stworzenie maszyny, która chodzi, przestało być największym osiągnięciem. Trzeba jeszcze zapewnić jej energię, sprawne dłonie, świadomość otoczenia, łączność i odpowiedni poziom autonomii. Pancerz dodatkowo zwiększa masę, masa zwiększa zapotrzebowanie na energię, a większy akumulator ponownie zwiększa masę. Brutalne sprzężenie zwrotne.
Program przewidywał łącznie 490000 dolarów nagród, czyli przy obecnym kursie około 1,89 mln zł, a kolejne umowy mogą sięgnąć 1,25 mln dolarów, czyli około 4,82 mln zł. Nadal mówimy więc o etapie eksperymentalnym, a nie programie zakupowym wartym miliardy.
Humanoidy powoli wychodzą z laboratoriów
Amerykanie nie są tutaj wyjątkiem na skalę całego świata. W lipcu 2026 roku południowokoreańska marynarka testowała humanoidalnego PIBOT-a w roli sternika. Robot reagował na polecenia i obsługiwał istniejące stanowisko zaprojektowane dla człowieka. Wcześniej Korea Południowa eksperymentowała również z czworonożnymi robotami do działań antyterrorystycznych, a na lata 2027-2028 planuje wprowadzanie bezzałogowych pojazdów do transportu amunicji, zaopatrzenia i rannych.

Czytaj też: Chińska Strefa 51. Satelity zajrzały do jednej z najbardziej tajemniczych baz wojskowych
Podobny kierunek widać przy rosnącej autonomii wojskowych maszyn. Coraz mniej interesuje mnie więc pytanie, kiedy powstanie “robot-żołnierz”. Znacznie ciekawsze brzmi coś w styl ile czynności wykonywanych dziś przez żołnierza może przejąć maszyna, zanim człowiek pozostanie głównie jej dowódcą i nadzorcą? Robot Alex nie jest odpowiedzią. Jest jednym z pierwszych naprawdę namacalnych sposobów, żeby tej odpowiedzi zacząć szukać.
Źródła: Armia USA, IHMC – Alex

