1500 W, 150 Nm i tylko 20,8 kg. Canyon właśnie pokazał, jak zrobić lekki górski rower elektryczny

Rynek elektrycznych rowerów górskich się zmienia. Silniki maleją, karbonowe ramy zrzucają kolejne gramy, akumulatory oferują coraz większą gęstość energii, a elektronika nauczyła się znacznie lepiej dawkować moment obrotowy. Patrząc na nowego Canyona Spectral, zaczynam się zastanawiać, czy fakt, że producenci potrafią już zaoferować 150 Nm w rowerze ważącym niewiele ponad 20 kg, to gdzie właściwie znajduje się granica rozsądku?
1500 W, 150 Nm i tylko 20,8 kg. Canyon właśnie pokazał, jak zrobić lekki górski rower elektryczny

Nowy Canyon Spectral porzuca napęd Shimano i przechodzi na Avinox M2S, czyli jednostkę, która w ciągu ostatnich miesięcy mocno namieszała na rynku e-bike. Ten akurat silnik waży około 2,6 kg, zapewnia do 130 Nm momentu obrotowego podczas normalnej pracy, a chwilowo może zwiększyć tę wartość do 150 Nm. Do tego dochodzi maksymalna moc sięgająca 1500 W, ale nie mówimy tutaj o stałych 1500 W dostarczanych bez przerwy. Nominalna moc pozostaje na poziomie 250 W, wspomaganie europejskiej wersji kończy się przy 25 km/h, a pełny potencjał silnika pojawia się przede wszystkim krótkotrwale w trybie Boost.

Czytaj też: Bosch daje rowerzystom kontrolę. Teraz ustawisz, jak mocno ma pilnować tylnego koła

Sam Avinox nie jest już dla mnie wielką nowością. Pisałem wcześniej konkretnie o premierze M2 i M2S, a jeszcze ciekawszy był przypadek Orbei Wild LT, której producent dostał do dyspozycji absurdalnie mocny silnik i… postanowił go ograniczyć. Powód był całkiem rozsądny, bo na szlaku większa liczba niutonometrów nie zawsze oznacza lepszą jazdę. W tym wszystkim Canyon podchodzi do sprawy inaczej, bo zamiast pytać, czy potrzebujemy całej tej mocy, najpierw pokazuje, że może zaoferować ją bez budowania kolejnego 25-kilogramowego kolosa.

Te 20,8 kg robi na mnie większe wrażenie niż 1500 W

Jeszcze kilka lat temu mniej więcej wiedzieliśmy, czego spodziewać się po rowerze elektrycznym ważącym około 20 kg. Najczęściej trzeba było gdzieś zapłacić za niską masę. Mniejszym akumulatorem, słabszym silnikiem albo komponentami podporządkowanymi przede wszystkim odchudzaniu konstrukcji. Tutaj jednak akumulator ma 700 Wh, silnik potrafi dostarczyć 150 Nm, a mimo tego Canyon zbliża się do masy, która jeszcze niedawno kojarzyła się raczej z dużo bardziej zachowawczymi konstrukcjami.

Właśnie masa jest moim zdaniem najważniejszą liczbą w całej zapowiedzi. Najlżejszy Spectral LTD ma ważyć 20,8 kg, choć trzeba zaznaczyć, że nie jest to pokazany w pełnej krasie model CF 9, bo akurat ten w rozmiarze M osiąga deklarowane 21,7 kg. Tę jeszcze lżejszą odmianę LTD Canyon zamierza zaprezentować dopiero w listopadzie, ale nadal będziemy mówić o pełnoprawnym e-MTB z akumulatorem o pojemności 700 Wh, silnikiem M2S oraz zawieszeniem o skoku 160 mm z przodu i 150 mm z tyłu.

Czytaj też: Wsadzili do roweru kontrolę trakcji rodem z samochodu

CF 9 dostaje przy tym FOX 36 Factory, Float X Factory, elektroniczny napęd SRAM X0 Eagle AXS Transmission i karbonowe koła DT Swiss HXC 1700. Nie jest więc ewidentnie byle pokazowym projektem odchudzonym do granic użyteczności tylko po to, żeby producent mógł pochwalić się rekordem.

Za technologiczną demonstrację trzeba sporo zapłacić

Spectral CF 9 kosztuje w Polsce 31999 zł. Zamówienia przedpremierowe mają wystartować 4 grudnia 2026 roku, a pierwsze egzemplarze trafią do klientów od 19 stycznia 2027 roku. Później ofertę rozszerzą tańsze modele CF 8 i CF 7, a wcześniej Canyon pokaże wspomnianą wersję LTD o deklarowanej masie 20,8 kg. Nie jest to więc rower, który nagle sprawi, że przeciętny użytkownik przesiądzie się na 1500-watowe wspomaganie. Cena jasno pokazuje, że znajdujemy się w najwyższej części rynku.

Spectral jest jednak ciekawy z innego powodu. Pokazuje moment, w którym jeden z najważniejszych kompromisów konstrukcyjnych e-MTB zaczyna zwyczajnie zanikać. Ogromna moc nie musi już automatycznie oznaczać ogromnej masy i dlatego paradoksalnie najmniej interesuje mnie w tym rowerze samo 1500 W. Znacznie ważniejsze jest to, że Canyon potrafił umieścić taki napęd, duży akumulator i pełnoprawne zawieszenie w konstrukcji ważącej około 21 kg.

Czytaj też: Decathlon wszedł do MTB i od razu wyrzucił rowerowy standard 29 cali

Problem techniczny zaczyna być rozwiązany. Teraz pozostaje bardziej niewygodne pytanie: skoro producenci potrafią dać nam już 150 Nm, to ile z tych niutonometrów rzeczywiście potrzebujemy?

Źródła: Canyon, Avinox

Mateusz ŁysońM
Napisane przez

Mateusz Łysoń

RedaktorZwiązany z mediami od 2016 roku. Twórca gier, autor tekstów przeróżnej maści, które można liczyć w dziesiątkach tysięcy, książki Powrót do Korzeni oraz gry wideo DIGSITE ZERO.