Ten elektryczny rower kosztował prawie 19000 zł. Znalazłem go za znacznie mniej

Promocje na rowery elektryczne są często mylące, bo przekreślona cena katalogowa potrafi wyglądać znacznie lepiej niż rzeczywista okazja. Szczególnie pod koniec sezonu, kiedy sklepy próbują pozbywać się starszych roczników i ten sam e-bike może jednocześnie kosztować 19, 13 oraz 11 tysięcy złotych zależnie od tego, gdzie akurat zajrzymy. Liv Lurra E+ 1 EX jest właśnie takim przypadkiem.
Ten elektryczny rower kosztował prawie 19000 zł. Znalazłem go za znacznie mniej

Oficjalnie ten należący do rodziny Giant elektryczny góral został przeceniony z 18999 do 13299 zł. Oszczędność 5700 zł i 30 procent brzmi już nieźle, ale znalazłem znacznie ciekawszą ofertę. Aktiv Sport sprzedaje dokładnie Lurra E+ 1 EX za 10999 zł. Względem oficjalnej ceny katalogowej zostaje więc w kieszeni okrągłe 8000 zł, czyli ponad 42%. Jest tylko jeden haczyk – nawet ta cena nie jest rekordowo niska.

Aktualna najlepsza cena na Liv Lurra E+ 1 EX

Na oficjalnej stronie Liv znajdziemy obecnie cenę 13299 zł przy katalogowych 18999 zł. Co ważne, producent podaje jednocześnie, że właśnie 13299 zł było również najniższą ceną z ostatnich 30 dni, więc nie mamy tutaj do czynienia z nagłym, świeżym cięciem ceny. Tyczy się to jednak wyłącznie tego sklepu.

Znacznie ciekawiej wygląda oferta w sklepie Aktiv Sport. Tam Lurra E+ 1 EX w rozmiarze M i S kosztuje obecnie 10999 zł przy przekreślonej kwocie 18299 zł. Daje to 7300 zł różnicy względem ceny wskazywanej przez sam sklep i aż 8000 zł względem aktualnej ceny katalogowej Liv. Problem w tym, że sprzedawca pokazuje również poprzednią najniższą cenę wynoszącą 10499 zł. Innymi słowy, 10999 zł jest bardzo dobrą ofertą, ale jeszcze niedawno ten sam rower można było kupić o 500 zł taniej.

Czytaj też: Radar, automat i akumulator przyszłości. Ten rower próbuje zastąpić samochód za 2000 euro

Nie nazwałbym jednocześnie tej promocji błędem cenowym ani okazją, dla której warto natychmiast rzucać wszystko i wyciągać swoje pieniądze. Bardziej wygląda to na bardzo solidne czyszczenie magazynów z modelu 2024, bo właśnie z tego rocznika pochodzi Lurra E+ 1 EX. W chwili sprawdzania tańszy sklep wymieniał też tylko rozmiary S oraz M, podczas gdy cały model powstał w wariantach XS, S, M i L.

Za 11 tysięcy złotych specyfikacja robi już znacznie lepsze wrażenie

Lurra E+ 1 EX jest konstrukcją marki Liv, która należy do Giant Group i koncentruje się na rowerach projektowanych z myślą o kobietach. Nie należy jednak patrzeć na ten model wyłącznie jak na typowego górala. Wersja EX dostała fabryczny bagażnik Giant Rack-It z systemem MIK, przednie i tylne oświetlenie oraz nóżkę, więc z klasycznego e-MTB robi się tutaj coś pomiędzy rowerem górskim a trekkingowym.

Czytaj też: Kupujesz rower za dziesiątki tysięcy złotych i nadal potrzebujesz… połowy roweru

Lurra E+ 1 EX ma aluminiową ramę ALUXX SL, sztywne osie Boost oraz powietrzny widelec SR Suntour XCR 34 Boost o skoku 130 mm. Zależnie od rozmiaru dostajemy koła 27,5 lub 29 cali z szerokimi oponami Maxxis Rekon 2,4 cala. Do tego dochodzi regulowana sztyca Giant Contact Switch AT, choć tylnego amortyzatora tutaj nie uświadczymy.

Sercem napędu jest centralny Giant SyncDrive Pro 2 generujący 85 Nm i zapewniający wspomaganie sięgające 400 procent siły wkładanej przez rowerzystę. Sterowanie odbywa się przez RideControl Dash z kolorowym ekranem LCD, pięcioma poziomami wspomagania i automatycznym SmartAssist. Jest też sześć czujników analizujących jazdę oraz port USB-C o mocy 10 W.

Napęd Shimano Cues LinkGlide 1×11 z kasetą 11-50T jest przy tym sensownym wyborem właśnie do elektryka. Tyczy się to również tego, co odpowiada za zatrzymanie maszyny, bo tym zajmują się hydrauliczne Shimano BR-MT410 z tarczami 180 mm. Nie są to komponenty z najwyższej półki, ale przy cenie około 11 tysięcy złotych trudno uznać tę specyfikację za ubogą.

Czytaj też: 1100 euro za amortyzator do roweru. Przynajmniej technicznie jest tu co oglądać

Największe wrażenie robi 800-Wh akumulator EnergyPak Smart Integrated. Tak duża pojemność rzeczywiście daje Lurrze ogromny zapas energii, ale deklarowane “do 250 km” wymaga bardzo dużej gwiazdki. Sam Liv podaje trzy scenariusze. W warunkach idealnych zasięg ma sięgać 250 km, w określanych przez producenta jako dobre spada już do 140 km, a w ekstremalnych około 70 km. Akumulator można dodatkowo rozszerzyć o EnergyPak Plus 250, ale producent zaznacza kompatybilność tego rozwiązania wyłącznie z rozmiarami M oraz L. Standardowa ładowarka 4 A ma natomiast uzupełniać 60 procent akumulatora w około 2 godziny i 50 minut.

Za 10999 zł zaczynam rozumieć sens tego roweru

Przy 18999 zł Lurra E+ 1 EX trafiała w bardzo wymagający segment, w którym łatwo zacząć rozglądać się za konstrukcjami z pełnym zawieszeniem i jeszcze lepszym osprzętem. Przy 13299 zł robi się znacznie ciekawiej, ale przy 10999 zł taki e-bike zaczyna nabierać ogrom sensu, choć historycznie to nie najlepsza oferta. Zwłaszcza dla osoby, która potrzebuje połączenia e-MTB z rowerem wyprawowym.

Źródła: Aktiv Sport, Liv

Mateusz ŁysońM
Napisane przez

Mateusz Łysoń

RedaktorZwiązany z mediami od 2016 roku. Twórca gier, autor tekstów przeróżnej maści, które można liczyć w dziesiątkach tysięcy, książki Powrót do Korzeni oraz gry wideo DIGSITE ZERO.