W ramach Me, Toyota zaprojektowała aż trzy urządzenia, które mają zapewniać użytkownikowi lekkość w wykonywaniu czynności wymagających większego ruchu. Jest to seria koncentrująca się na potrzebach ludzi niemogących na co dzień poruszać się z łatwością. Stąd też i pochodzenie samej nazwy, projektanci chcą nią wyrazić przekaz o pomocy drugim osobom: co Ja (Me) mogę zrobić dla Ciebie (You).
Toyota ukazuje na wideo serię Me, która ma pomóc każdemu pokonywać trudności związane z poruszaniem się o własnych siłach
Kluczowym podczas projektowania maszyn, było nastawienie wymagające postawić w centralnej pozycji osoby o ograniczonych ruchach, lecz jednocześnie bez zamykania urządzeń wyłącznie dla niech. Tak żeby każdy niezależnie od wieku i zdolności manualnych, mógł czerpać korzyści z używania trzech maszyn Me.
W skład tej kolekcji wchodzą trzy maszyny o zróżnicowanych kształtach, możliwościach i przeznaczeniu. Boost Me to rodzaj dwukołowego wehikułu pozwalającego się utrzymywać w niemal stojącej pozycji. Taki trochę seagway, lecz stworzony z myślą o bardzo dynamicznych wymaganiach sportu. W materiałach reklamowany jako dobry wybór dla osób lubiących tenis albo koszykówkę.
Czytaj też: Toyota zaskakuje i zdejmuje ograniczenia. Od teraz każdy może się ścigać
Co więcej, siedzisko jest robione w konsultacji z właścicielem, gdyż jest drukowane w 3D idealnie na wymiar, a jednocześnie jest to tania metoda pozwalająca na łatwą wymianę kiedy się coś uszkodzi lub po prostu na poprawki, w końcu ludzkie ciało nie pozostaje takim samym przez cały czas.

Kolejnym wariantem jest Challenge Me, fotel dla osób z niepełnosprawnościami, który bardziej przypomina gokarta, niż znane urządzenie pomagające w poruszaniu się milionom osób każdego dnia. Może ono generować ogromną prędkość i moc, przez co konieczne było wdrożenie środków wspierających utrzymanie się w siedzeniu. Takich jak uchwyty z wbudowanym sterowniem.
Toyota kreuje wizję dla osób w każdym wieku i o różnych zainteresowaniach, które mogą wymagać specjalnych środków dotarcia do celu. Dlatego w materiale promocyjnym ukazano wędkarza łowiącego na muchę w potoku (co się charakteryzuje kamienistym dojazdem), a także turystów górskich. Potężne koła mają sobie ze wszystkim poradzić.

I wreszcie prawdopodobnie najbardziej z imponujących elementów linii Me, czyli Walk Me, następny krok w ewolucji mobilności dla osób z niepełnosprawnościami. Jest to krzesło o czterech nogach, okryte przyjemnym w dotyki materiałem. Ma punkt do osadzenia wygodnie stóp, uchwyty ułatwiające utrzymanie się w siedzeniu oraz oświetlenie wspomagające widoczność. Jak można jednak dostrzec, to jest rzeczywiście krzesło z nogami, pozbawione kół.
To dlatego, że zamiast jeździć, ta maszyna dosłownie chodzi. Ma nogi, które pokonują każdą nierówność oraz schody bez wysiłku używającej Walk Me osoby. System został maszynowo nauczony w symulacjach ponad 10 tysięcy scenariuszy chodzenia i z każdym użyciem wzbogaca swoją bazę danych o nowe doświadczenia. Ma działać skutecznie wewnątrz i na zewnątrz.

Każde z tych narzędzi jest imponujące w swojej kategorii, ale najciekawsze jest to, że te koncepty nie są wyłącznie kreacjami cyfrowymi z Blendera, jak to często bywa wśród zgłoszeń do różnych konkursów dla projektantów. Specjaliści Toyoty te produkty doprowadzili do stanu użytkowego w postaci prototypów, które można używać.
Więcej o Walk Me: Toyota inspiruje się kozami i krabami. Ten niezwykły fotel zmieni życie niepełnosprawnych
Na razie jest za wcześnie, żeby powiedzieć kiedy te maszyny wejdą, ale już teraz szefostwo firmy wyraża chęć realizacji tego na większą skalę. Póki co, takie projekty powstają przede wszystkim, żeby stworzyć dyskusje i na podstawie jej analizy oszacować, czy są to rzeczywiście produkty, o których marzy grupa docelowa oraz żeby cała branża również pochyliła się nad potrzebami osób o utrudnionych możliwościach ruchu.

