Turcy znaleźli inne zastosowanie dla jego udźwigu i długotrwałości lotu. Baykar sprawdził bowiem niedawno bezzałogowca TB2 jako nosiciela małych dronów FPV, które po uwolnieniu przejmują operatorzy i kierują ku wyznaczonym celom. Takie rozwiązanie nie czyni oczywiście sprzętu niewidzialnym dla wroga, ale zmienia pytanie, które warto mu postawić, bo jak blisko przeciwnika musi podlecieć duży i cenny bezzałogowiec, aby jego uzbrojenie mogło zadziałać?
Zamiast kilku bomb Bayraktar zabiera 16 dronów
Podczas próby w ośrodku Keşan bezzałogowiec latający TB2 wystartował z 16 dronami kamikadze Skydagger, po osiem pod każdym skrzydłem. System zasobników DAGGER POD umożliwił wypuszczenie dwóch maszyn, które według Baykara trafiły w wyznaczone cele naziemne. Wiemy zatem, że taki zestaw potrafi wzbić się w powietrze, uwolnić FPV i utrzymać połączenie z operatorami. Nie wiemy natomiast, czy wszystkie 16 dronów może wykonać skuteczny atak podczas jednej misji ani jak dodatkowe wyposażenie zmienia osiągi TB2.
Czytaj też: 170 metrów francuskiej potęgi. Ten niszczyciel ma strzelać laserem i pociskami elektromagnetycznymi

Zresztą sama idea latającego lotniskowca nie jest tureckim wynalazkiem. Pisałem już o ukraińskim Dovbush T10, który również transportuje mniejsze FPV, oraz o amerykańskich próbach z latającym nosicielem dronów. Baykar rozwija zresztą własny wariant od co najmniej 2024 roku, kiedy podpisał porozumienie z chorwacką firmą ORQA. Nowością jest więc przede wszystkim udana demonstracja z użyciem szeroko eksploatowanej platformy i tureckich Skydaggerów.

W tym wszystkim największe znaczenie ma dla mnie funkcja przekaźnika łączności. FPV zwykle potrzebuje operatora w zasięgu sygnału radiowego, a przeszkody terenowe i zakłócenia potrafią ograniczyć jego użyteczność. TB2 może jednak zabrać drony daleko od stanowiska sterowania, a później przekazywać im komendy z powietrza. Haluk Bayraktar mówił nawet o rażeniu celów oddalonych o tysiące kilometrów, ale nie oznacza to przecież, że mały quadcopter nagle przeleci taki dystans i tutaj wystarczy zajrzeć do danych np. wspomnianego Skydaggera.
Czytaj też: Jeden pocisk i 13 hektarów rażenia. Korea Północna pokazała, czym chce zasypywać cele
Producent podaje dla modeli RTF 7 i RTF 10 zasięg rzędu do 10 km oraz około 12 minut lotu z głowicą bojową. Innymi słowy, latający nosiciel oszczędza im energię potrzebną na dotarcie w rejon celu, ale nie zwiększa natomiast magicznie pojemności akumulatorów, a sam przekaźnik musi jeszcze sprostać zakłóceniom i obsłudze wielu połączeń.
Czy drogi nosiciel dla tanich FPV ma sens?
Tutaj dochodzimy do problematycznego rachunku. Utrata małego drona-matki, a utrata Bayraktara TB2 z kilkunastoma FPV to zupełnie inne koszty. Jeśli taka maszyna musi zbliżyć się do strefy działania nowoczesnych systemów przeciwlotniczych, to przewaga wynikająca z dodatkowego uzbrojenia może szybko przestać mieć znaczenie. Zupełnie inaczej wygląda to w rejonach o słabszej obronie, gdzie długotrwały patrol i możliwość wysyłania pojedynczych FPV na wykryte cele mogą być rzeczywistym atutem.

W tym wszystkim jest też polski wątek, bo Wojsko Polskie odebrało 24 Bayraktary TB2. Brakuje wprawdzie w tej kwestii informacji o planach integracji polskich maszyn z DAGGER POD, ale turecka demonstracja pokazuje kierunek ewentualnego rozwoju już zakupionego uzbrojenia. Zamiast zastępować całą flotę, można próbować rozszerzać jej zadania, choć tylko pod warunkiem, że technologia będzie działać również poza spokojnym poligonem.
Czytaj też: Chiny budują okręt podwodny, jakiego nikt wcześniej nie próbował. Trzy kadłuby to dopiero początek
Dlatego nie nazwałbym tej próby przełomem w wojnie dronowej. Dla mnie to raczej próba przedłużenia użyteczności bezzałogowca, którego pierwotna rola stała się trudniejsza. Baykar pokazał, że TB2 potrafi przenosić małe maszyny i pomagać nimi sterować. Teraz musi jeszcze dowieść, że opłaca się ryzykować całym Bayraktarem, zamiast powierzyć tę samą pracę znacznie tańszemu nosicielowi.
Źródła: Baykar, Skydagger, Militarnyi, Defense Mirror, Ministerstwo Obrony Narodowej

