Jaki smartfon do 1500 złotych warto wybrać?

Aby kupić dobry smartfon do 1500 złotych, trzeba się nieco natrudzić. Z różnych powodów urządzenia mobilne stają się coraz droższe i trudniej dostać je w tej cenie. Na szczęście jest kilka propozycji, które nie tylko zmieszczą się w budżecie, ale mają potencjał, by posłużyć godnie przez kilka lat.
Jaki smartfon do 1500 złotych warto wybrać?

W tych czasach coraz mocniej uwidacznia się kryzys związany z ograniczonym dostępem do szybkich pamięci. Producenci muszą uciekać się do sprytnych sztuczek i zmian w specyfikacji, by zachować podobną efektowność swoich smartfonów, co przed laty. Z pomocą przychodzą funkcje AI, gadżety i nietuzinkowe warianty wykończeniowe, ale czy smartfony do 1500 złotych nie cofnęły się w rozwoju?

Moment na kryzys na rynku smartfonów do 1500 złotych nie należy do najgorszych. Dojrzałość branży sprawia, że przez lata coraz więcej jakościowych urządzeń kosztowało poniżej 2000 złotych i potrafiło szybko zejść z ceną kilkanaście procent niżej. Niestety, w związku z galopującymi cenami szybkich kości pamięci, producentom smartfonów coraz trudniej zachować konkurencyjność, która kilka lat temu pozwalała cieszyć się z wyjątkowych smartfonów do 1500 złotych.

Nowoczesne smartfony nie tanieją tak szybko jak kiedyś

Producenci nie stoją jednak bezczynnie i próbują niejako wymyślać smartfony na nowo. W momencie, gdy nie można podratować ich wizerunku najmocniejszym procesorami czy pamięciami, starają się przenieść ciężar na inne aspekty. Wśród nich są duże baterie, wyjątkowe zestawy fotograficzne czy dodatkowe ulepszenia. Niektórzy producenci kuszą dodatkami do swoich zestawów sklepowych, jak dodatkowe powerbanki. Na to nie zwracałbym większej uwagi.

Czym powinien cechować się dobry smartfon do 1500 złotych?

Niegdyś 1500 złotych dawało nam prawo do oczekiwania po smartfonie dobrego wypośrodkowania cech. Takie urządzenia najczęściej nie były najwydajniejsze, ale potrafiły oferować dużo pamięci. Nie miały najszybszego ładowania, ale ich baterie były duże, czasem nawet większe niż w najdroższych smartfonach. Tanie smartfony zaczęły nawet mieć ekrany, które trudno było odróżnić od droższych rozwiązań.

Jak sytuacja wygląda dzisiaj? Można na nią spojrzeć dwójnasób. Z jednej strony współczesny smartfon za 1500 złotych i za 5000 złotych zrobi to samo — nagra wideo dobre na media społecznościowe, będzie pracować przez pełny dzień, a na jego ekranie odczytamy treści w słoneczny dzień. Z drugiej strony wprawne oko od razu wyczuje różnicę w zdjęciach i nagraniach, tańszy smartfon może ładować się wolniej i nie korzystać z indukcji, a w słoneczny dzień urządzenie może szybciej stracić na wydajności, a wiadomość nie będzie tak czytelna na ekranie jak w droższym smartfonie.

Smartfon do 1500 złotych
Ekrany AMOLED stały się standardem, choć ich jakość bywa różna

Co oferuje dobry smartfon do 1500 złotych? Powinien mieć dużą pojemność akumulatora, najlepiej większą niż standardowe 5000 mAh. W związku z tym, że nie będą to wybitnie zoptymalizowane urządzenia, często większe ogniwo wiąże się z dłuższym czasem pracy na jednym ładowaniu. Nie jest to jednak regułą, gdyż niektórzy producenci potrafią całkowicie pokpić sprawę.

W kwestii wydajności nie spodziewajcie się za wiele. Warto zaznaczyć, że od wielu lat producenci oferują układy obliczeniowe o zmienionych nazwach, ale często nie zmieniają ich architektury i ograniczają się do zmiany procesu litograficznego dla części podzespołów albo podkręcania wydajności układu graficznego lub rdzeni procesorów. Są wyjątki od tej reguły, jednak nie jest to częsta sytuacja.

Czasami i smartfony z mniejszą baterią mogą pochwalić się dobrymi czasami pracy

Fotograficznie smartfony do 1500 złotych raczej stoją w miejscu i co jakiś czas potrafią się cofać. Niektórzy producenci od lat stosują te same zestawy aparatów, inni próbują postawić na jeden, za to lepszy aparat. Co do zasady rozmiar tych jednostek sprawia, że nie mają one szans z fotograficznymi potentatami czy nawet z urządzeniami droższymi o 1000 złotych, ale i tak widzimy pewien progres.

Jaki smartfon do 1500 złotych? Ranking

Oto najciekawsze propozycje spośród smartfonów do 1500 złotych, dostępnych szeroko na polskim rynku, w popularnych elektromarketach i kanałach sprzedaży internetowej.

Elegancki i mocny fotograficznie – Honor 400

Do 1500 złotych możemy kupić smartfon, który będzie miał matrycę głównego aparatu wielkości najlepszych rozwiązań z najdroższych smartfonów i to w rozdzielczości 200 Mpix. Honor 400 brzmi kusząco i gdy chodzi o jakość zdjęć faktycznie zostawia większą część konkurencji daleko w tyle, zarówno w ciągu dnia, jak i nocą.

Przynajmniej, gdy chodzi o główny aparat, bo ultraszerokokątne 12 Mpix to przyzwoita dostawka, ale jej jakość już bardziej pasuje do smartfonów do 1500 złotych. Z przodu wrzucono aparat o rozdzielczości 50 Mpix i o ile więcej pikseli niekoniecznie oznacza lepszą jakość, tak tutaj przekłada się to na lepszą optykę niż w większości takich urządzeń.

Honor 400 dostępny jest w dwóch kolorach

Honorem 400 zrobicie eleganckie zdjęcia także ze względu na wykorzystanie mocnej jednostki obliczeniowej. Snapdragon 7 Gen 3 stawia na tę samą architekturę, co najmocniejsze układy, a do tego ma układ graficzny Adreno 720, który jak na tę cenę wypada dobrze. Pochwalić mogę też ekran o przekątnej 6,55 cala z odświeżaniem do 120 Hz i rozdzielczością 2736×1264. To rozwiązanie rodem z droższego modelu i to czuć.

Nie da się jednak kupić smartfonu do 1500 złotych bez kompromisów i takich doświadczymy też w tym przypadku. Akumulator o pojemności 5300 mAh pozwala na pracę przez dzień, ale nie jest to regułą i zależy od intensywności. Nieco mniej okazale od części konkurencji wypada on pod względem wytrzymałości – IP 65 wystarczy na schlapanie, ale nie zanurzenie. Jeśli go jednak unikniecie, dostaniecie smartfon z gwarancją aktualizacji do około 2031 roku.

Honor 400

Samsung Galaxy A57 to wybór dla tych, którzy wolą ekosystem Samsunga

Wiem, że wśród osób poszukujących telefonu do 1500 złotych są też tacy, którzy nie chcą mieć do czynienia z chińskimi markami. Niezależnie, czy wynika to z uprzedzenia czy z przeszłych doświadczeń – Samsung też ma dobrą propozycję w tej cenie. Samsung Galaxy A57 jest dobrym punktem wejścia do ekosystemu koreańskiego producenta, zwłaszcza dzięki 6 latom wsparcia, jeśli nie macie nic przeciwko kilku kompromisom.

Samsung Galaxy A57

Kompromisów nie ma z pewnością w konstrukcji. To jeden z nielicznych telefonów w stawce z aluminiową ramką, a także zabezpieczeniem szkłem (w tym wypadku Gorilla Glass Victus+) z przodu i z tyłu. Co ciekawe, to także wyjątkowo smukłe urządzenie o grubości 6,9 mm. Samsung Galaxy A57 nie odstaje pod względem ekranu, no chyba, że potrzebujecie wyższej rozdzielczości, bo tu przy przekątnej 6,7 cala czeka na was Full HD+ (2340×1080 pikseli). To jednak jasny ekran, dobrze zabezpieczony szkłem Gorilla Glass Victus+.

Telefon wypada poprawnie pod względem mocy obliczeniowej dzięki autorskiemu układowi Exynos 1680. W testach smartfonów Samsunga nie miałem problemów z kompatybilnością ani z przegrzewaniem się tych jednostek i internet potwierdza, że nie jestem jedyny. Wydajność stoi na poziomie rozwiązań Snapdragona z serii 7, może odrobinę niżej w niektórych przypadkach. Oprócz tego dostajemy 8 GB RAM-u i 128 GB pamięci na pliki w podstawowym wariancie, bez możliwości rozszerzenia.

Samsung Galaxy A57 smartfon do 1500 zł

To także dość solidny smartfon pod kątem codziennego rejestrowania zdjęć, przede wszystkim ze względu na powtarzalność głównego aparatu 50 Mpix z dobrą optyczną stabilizacją. To także smartfon, który ma więcej aparatów niż niektóre propozycje do 1500 złotych. Ultraszeroki aparat o rozdzielczości 12 Mpix w dalszym ciągu daje przyzwoite, w miarę ostre zdjęcia, ale w przypadku aparatu makro 5 Mpix mówimy wyłącznie o dodatku.

Dobre czasy pracy na jednym ładowaniu (nawet 6 godzin intensywnego użytkowania) daje akumulator o pojemności 5000 mAh. Na szczęście producent poszedł po rozum do głowy i nieco przyspieszył ładowanie do 45W (wcześniejsze generacje miały zaledwie 25W), co sprawia, że telefon naładujemy w około 75 minut.

Samsung Galaxy A57

POCO X8 to wielka bateria w nie tak wielkiej obudowie

Na rynku smartfonów za około 1500 złotych producenci korzystają z wielkich baterii, ale żaden nie wykorzystuje tak dużego ogniwa jak POCO X8. Aż 8340 mAh pozwalają na 3, nawet 4 dni pracy bez konieczności ładowania urządzenia (realnie około 12-14 godzin z włączonym ekranem). Na szczęście producent zadbał też o to, by smartfon naładować szybko i dorzucił obsługę 67-watowego ładowania, a do tego energią podzielimy się z mocą 22,5W, więc telefon zadziała jak powerbank.

Smartfon wyróżnia też świetny ekran otoczony wąskimi ramkami. Panel AMOLED o przekątnej 6,83 cala dostał rozdzielczość 2772×1280 pikseli (nieco wyższą niż standardowe Full HD+) oraz z odświeżaniem do 120 Hz. Nie dość, że potrafi on zaskoczyć głębią kolorów, to jeszcze jest jasny na co dzień. Pomimo zastosowania plastiku smartfon wytrzyma kontakt z wodą i pyłem zgodnie ze standardami IP68 oraz IP69, a front ochrania szkło Gorilla Glass Victus 2, dotychczas przeznaczone dla flagowców.

POCO X8

W tej cenie widać od razu dość jasno, gdzie dokonano cięć. Smartfon daje nam tylko jeden aparat o rozdzielczości 50 Mpix. Nie jest to zła jednostka, ale nie spodziewajcie się fajerwerków. Podobnie rzecz ma się z wydajnością — Snapdragon 6s Gen 4 może i ma wymyślną nazwę, ale jego architektura jest wiekowa i raczej nie będzie to najlepsza propozycja do gier. Wystarczy do odpalenia większości tytułów i tyle.

Co cieszy, to że POCO X8 nie jest pozostawiony sam sobie. Producent obiecał cztery duże aktualizacje Androida, a jako, że startujemy z poziomu Androida 16, możemy spodziewać się wersji 20 pod koniec cyklu życia. Zestaw 8 GB RAM-u i 256 GB przestrzeni na pliki w standardzie UFS 3.1 powinien na te lata wystarczyć, o ile nakładka Xiaomi HyperOS, naładowana funkcjami, będzie działała prawidłowo. Bazując na opiniach użytkowników forum firmy, możemy być o to spokojni.

POCO X8

Motorola edge 70 Fusion to lekka propozycja z zagiętym ekranem

Choć na tę chwilę Motorola edge 70 Fusion może kosztować odrobinę powyżej 1500 złotych, tak liczne promocje przesuwają jej cenę w kierunku naszego rankingu. Dlaczego warto wybrać ten smartfon? Przede wszystkim ze względu na względu na lekką konstrukcję, która poradzi sobie nie tylko z zanurzeniem, ale gorącą wodą pod dużym ciśnieniem w ramach standardu IP69. Telefon waży przy tym tylko 177 gramów, a ma 6,78-calowy ekran.

Motorola mocno stara się o to, by ekrany były wizytówką smartfonów firmy. Panel o rozdzielczości 2772×1272 piksele niekoniecznie wyróżnia się nasyceniem, a znacznie bliżej mu do naturalnej reprodukcji barw, co potwierdza certyfikat Pantone Validated. Do tego obsługuje odświeżanie do 144 Hz, a więc odrobinę więcej niż u konkurencji. Ma też więcej pamięci od znakomitej większości smartfonów, bo 512 GB, ale za to w wolniejszym standardzie UFS 2.2.

Motorola edge 70 Fusion

Warto mieć na uwadze, że Motorola edge 70 Fusion nie należy do najszybszych smartfonów w tym budżecie. Snapdragon 7s Gen 3 nie jest złą jednostką, po prostu postawienie na starszą pamięć na pliki nieco podcina mu skrzydła. Telefon nadrabia to możliwościami fotograficznymi głównego aparatu 50 Mpix oraz towarzyszącego ultraszerokokątnego aparatu 13 Mpix. Co ciekawe, przyzwoity aparat znajdziemy też z przodu – to dość jasna optyka 32 Mpix.

W smukłej obudowie znalazła się przyzwoita bateria o pojemności 5200 mAh, która daje mniej więcej dzień pracy pod codziennym obciążeniem. W razie potrzeby naładujemy ją szybko z wykorzystaniem ładowarki o mocy 68W. Smartfon oferuje aktualizacje przez 3 lata, co nie jest rekordem, ale powinno pomóc w zachowaniu bezpieczeństwa w cyklu życia urządzenia.

Motorola edge 70 Fusion

Inne propozycje smartfonów do 1500 złotych, które polecam, choć nieco mniej

Nothing Phone 4(a) – nastały trudne czasy i w segmencie do 1500 zł nie ma zbyt wielu urządzeń tego producenta. Nothing Phone 4(a) warto wybrać ze względu na nietuzinkowy design i dobrą optymalizację, która przykrywa niekoniecznie najmocniejsze podzespoły i dobrą, acz nie wybitną baterię.

Nothing Phone 4(a) wygląda jak żaden inny smartfon

Honor Magic8 Lite – Tu wielka bateria (7500 mAh) spotyka się z przeciętnym aparatem, wkurzającymi przycięciami wynikającymi z przeciętnej wydajności i całkiem przyjemnym zestawem funkcji AI (które działają też z językiem polskim). Do tego to twardziel spełniający standardy IP69K.

realme 16 5G – W obliczu droższej niż mogliśmy się spodziewać serii 16 Pro, to realme 16 5G zajmuje miejsce w segmencie do 1500 złotych. Nie jest to ani czempion wydajności, ale dzięki lusterku pomaga robić dobre zdjęcia tylnym aparatem, a baterię 6550 mAh trudno zmęczyć.

Na te smartfony warto mieć oko – ich cena wkrótce może spaść

Jak zawsze w tego typu zestawieniach, rynek smartfonów może nas zaskoczyć na różne sposoby i część propozycji nie będzie aktualna, podczas gdy inne zdążą zejść ze swojej ceny. Niestety, w przypadku tańszych smartfonów rabaty są mniej prawdopodobne, ale ze względu na moment roku mogą przytrafić się okazje.

Pamiętajcie o nich przy okazji zakupów:

  • realme 16 Pro 5G – zasadniczo w numerycznej serii Pro to model z plusem jest najbardziej godny uwag, ale realme 16 Pro dzieli z nim wiele podobieństw. Duża bateria 6500 mAh wystarcza na dwa dni pracy, 512 GB przestrzeni na pliki się przydaje, a główny aparat 200 Mpix daje nam przyjemne dla oka zdjęcia. Sprawdźcie też dużo droższą, ale unikatową edycję realme 16 Pro 5G Harry Potter.
  • POCO X8 Pro Max – To smartfon, dzięki któremu zapomnicie o ładowarce, bo 8500 mAh daje wam spokój na co najmniej 3 dni. Poza tym to smartfon z dużymi pokładami mocy, szybką pamięcią i dobrym aparatem głównym. Jego cena poza oficjalnymi kanałami sprzedaży potrafi spaść do akceptowalnego poziomu. Tu zobaczycie recenzję Mateusza.
POCO X8 Pro Max
  • OnePlus Nord 5 – choć może nie byłem zbyt przychylny wobec tego smartfonu w momencie recenzji, tak jego mocne podzespoły (Snapdragon 8s Gen 3) i aktualizacje systemu naprawiły nieco mankamentów. Jeśli jego cena spadnie poniżej 1500 zł, to będzie to jedna z najwydajniejszych pozycji na rynku. Może jednak z niego, podobnie jak marka OnePlus, szybko zniknąć. Tu znajdziecie recenzję.
  • POCO X8s – ten niejako pojawia się tu awansem, bowiem to świeże urządzenie, którego nie było jeszcze okazji zrecenzować. Obecnie kosztuje też nieco powyżej 1500 złotych. Wyróżnia się jednak niespotykanym w tej klasie mniejszym, bo 6,35-calowym ekranem oraz obecnością teleobiektywu, co w tej cenie jest rzadkością.
  • Motorola edge 70 – Cena tego smartfonu zjechała niczym na slalomie gigancie. Możliwe, że przed wycofaniem go ze sprzedaży producent da mu szansę pojawić się w segmencie do 1500 złotych. To smartfon, który ma zaledwie 6 mm grubości (poza aparatami), waży 159 gramów i zachowuje przy tym wodo- i pyłoodporność w standardzie IP69. W środku ma też Snapdragona 7 Gen 4 i dwa aparaty 50 Mpix.
Napisane przez

Michał Mielnik

Redaktor