Nikola, czyli firma planująca produkcję elektrycznych ciągników siodłowych Nikola One, pochwaliła się dużą liczbą zamówień.
O tym samochodzie nie wiemy zbyt wiele, bo to tylko koncept auta przyszłości. I całe szczęście, bo to chyba najbrzydszy Rolls-Royce, jaki kiedykolwiek powstał.
Olli to bardzo sympatycznie wyglądający, autonomiczny mini busik, którego prototyp jeździ już po Waszyngtonie. “Mózgiem” pojazdu został IBM Watson, dzięki czemu pasażerowie mogą wydawać polecenia pojazdowi w naturalnym języku.
Nawet na portalu skupiającym się na nowych technologiach nikomu nie trzeba przedstawiać marki Harley-Davidson, która produkuje motory od ponad 100 (!) lat. Dotychczas nieodłącznym elementem Harleya był jego głośny silnik, z charakterystycznym bulgotem. To jednak już wkrótce ulegnie zmianie.
Rezerwujemy, wsiadamy i jedziemy – bez nieprzewidzianych napraw, corocznych przeglądów czy bólu głowy przy dystrybutorze. Carsharing to nowoczesna alternatywa dla własnego samochodu. Na czym polega?
To jest tendencja, której nie powstrzymamy. To jest temat, na który trzeba rozmawiać i o którym trzeba dyskutować.
Od zera do setki rozpędza się w 6 sekund, bez ładowania jest w stanie pokonać 150 kilometrów i pali… Nic nie pali, bo jest w 100% elektrycznym autem, w którym przejechanie 100 kilometrów kosztuje ok… 4 zł.
Ludicrous mode był kolejnym (po Insane mode) trybem, w jakim mogła działać Tesla Model S. A dobra wiadomość jest taka, że “absurdalny” tryb jazdy trafi również do Tesla Model 3!
Historia tego modelu sterowca jest równie skomplikowana, jak historia sterowców w ogóle. Wszystko wskazuje jednak na to, że niebawem z sukcesem oderwie się od ziemi.
Najsłynniejszy producent samochodów elektrycznych na świecie będzie chyba musiał zrewidować swoje plany produkcyjne.
Do tej pory samochody z silnikami elektrycznymi były o wiele droższe od tradycyjnych. Najnowsze auto firmy Elona Muska przełamuje tą tendencję i daje szanse na ekspansję elektrycznych samochodów na rynku masowym.
To kolejna informacja potwierdzająca ogólny, bardzo wyraźny trend: systemy automatycznego hamowania już wkrótce staną się w samochodach tym, co poduszki powietrzne czy pasy bezpieczeństwa – wyposażeniem standardowym.