Przyszłość gamingu nie należy do drogich i prądożernych komputerów-bestii, ale do biurowej klasy laptopów i pecetów połączonych za pomocą szybkiego internetu z serwerami strumieniującymi gry. To rozwiązanie można porównać do serwisów VoD (Video on Demand), które powoli zaczynają wypierać tradycyjną telewizję. Jestem przekonany, że w niedalekiej przyszłości na podobnej zasadzie serwisy GoD (Game on Demand) takie jak GeForce NOW zakończą “wyścig zbrojeń” na najwydajniejsze karty graficzne i najszybsze CPU, w jakim chcąc nie chcąc co jakiś czas uczestniczą gracze.