Nie potrzebujesz gamingowego sprzętu w plecaku. NVIDIA ma prostsze rozwiązanie

Wakacyjny wyjazd i granie w wymagające gry przez długi czas raczej nie szły ze sobą w parze. Można było zabrać konsolę przenośną, pogodzić się z ograniczeniami cienkiego laptopa albo zwyczajnie odłożyć najnowsze produkcje aż do powrotu. Jednak dziś granica między sprzętem do pracy, nauki i rozrywki robi się znacznie mniej wyraźna, a to wszystko dzięki firmie NVIDIA.
Nie potrzebujesz gamingowego sprzętu w plecaku. NVIDIA ma prostsze rozwiązanie

Chromebook, MacBook, Microsoft Surface, dowolny inny laptop, a nawet telefon nie muszą samodzielnie generować skomplikowanej grafiki. Mogą jedynie wyświetlać obraz przesyłany z wydajnego komputera pracującego w centrum danych, umożliwiając tym samym granie w najbardziej wymagające gry nawet na kilkunastoletnim sprzęcie. NVIDIA przypomniała o tym przy okazji kolejnej aktualizacji GeForce NOW, która przyniosła osiem nowych gier z Halo: Campaign Evolved na czele.

Komputer gamingowy może zostać w chmurze

GeForce NOW nie zamienia fizycznie starego laptopa w maszynę z najnowszą kartą graficzną. Cała wymagająca część zadania jest wykonywana na serwerach NVIDII, a do urządzenia użytkownika trafia gotowy obraz i dźwięk. Polecenia z klawiatury, myszy lub kontrolera są z kolei wysyłane w przeciwną stronę. W praktyce oznacza to możliwość uruchamiania obsługiwanych gier PC na komputerach, które lokalnie nie poradziłyby sobie z nimi nawet przy najniższych ustawieniach. Warunkiem pozostaje oczywiście odpowiednio szybkie i stabilne połączenie internetowe.

Czytaj też: NVIDIA pokazała nowe oblicze kontrowersyjnej techniki

Zaletą całego modelu jest brak pobierania ogromnych plików, instalowania poprawek oraz zajmowania miejsca na dysku. Gry po stronie usługi są aktualizowane i przygotowywane do uruchomienia, dlatego od wybrania tytułu do rozpoczęcia zabawy może minąć zaledwie chwila. Ma to szczególne znaczenie na wyjazdach, gdy korzystamy z laptopa z niewielkim nośnikiem albo zwyczajnie nie chcemy pobierać kolejnych 100 GB danych.

Jak zaznaczałem już przy letniej promocji GeForce NOW, usługa nie jest jednak klasycznym abonamentem zapewniającym automatyczny dostęp do całego katalogu. W większości przypadków trzeba posiadać grę w obsługiwanym sklepie, na przykład na Steamie, Epic Games Store lub platformie Xbox. Część produkcji można uruchamiać także dzięki aktywnej subskrypcji PC Game Pass. GeForce NOW zapewnia więc przede wszystkim zdalny sprzęt do grania oraz połączenie z posiadanymi bibliotekami.

Jedną z często pomijanych zalet takiego grania jest fakt, że GeForce NOW pozwala kontynuować obsługiwane gry na różnych urządzeniach z wykorzystaniem zapisów przechowywanych w chmurze. Kampanię można więc zacząć na laptopie, później uruchomić ją na telewizorze, a podczas wyjazdu powrócić do tego samego miejsca na handheldzie lub MacBooku.

Halo: Campaign Evolved najważniejszą premierą tygodnia

Głównym punktem najnowszej aktualizacji jest Halo: Campaign Evolved, czyli współczesna przebudowa kampanii Halo: Combat Evolved. Gra trafiła do GeForce NOW równocześnie z premierą na Steamie i platformie Xbox, gdzie jest również dostępna w ramach Game Passa.

Produkcja ponownie pozwala rozbić się na tajemniczym pierścieniu Halo, walczyć z siłami Przymierza i odkrywać sekrety konstrukcji razem z Cortaną. Nie jest to jednak wyłącznie proste podniesienie rozdzielczości starej gry. Kampania została bowiem przebudowana z wykorzystaniem nowej oprawy, scenki doczekały się odświeżenia, a mechaniki rozgrywki zostały przystosowane do dzisiejszych standardów. Twórcy dodali również trzy nowe misje z Master Chiefem i sierżantem Johnsonem, rozszerzony arsenał, znane pojazdy oraz możliwość przejmowania czołgów Wraith. Pojawiły się także opcjonalne modyfikatory Skull, które pozwalają zmieniać zasady kolejnego przejścia kampanii.

Czytaj też: NVIDIA chce zrobić z Windowsa komputer nowej ery. RTX Spark ma być początkiem

Dla osób pamiętających premierę pierwszego Halo będzie to przede wszystkim powrót do klasyka, ale projekt ma też otworzyć tę historię przed graczami, którzy wcześniej nie mieli kontaktu z początkiem serii. Plan GeForce NOW Ultimate pozwala uruchomić Halo z wydajnością serwera klasy GeForce RTX 5080. Gra korzysta z NVIDIA DLSS, ray tracingu oraz NVIDIA Reflex, a więc technologii odpowiedzialnych odpowiednio za poprawę płynności, bardziej zaawansowane oświetlenie i ograniczenie opóźnień sterowania.

Dostęp jednodniowy przed wyborem abonamentu

NVIDIA pozwala sprawdzić płatne możliwości GeForce NOW bez natychmiastowego wykupywania subskrypcji na miesiąc lub rok. Służy do tego jednodniowa przepustka Day Pass, która zapewnia dostęp do korzyści wybranego planu premium przez 24 godziny. Stanowi to rozsądny sposób na sprawdzenie, jak usługa zachowuje się na konkretnym łączu i urządzeniu. W cloud gamingu test przeprowadzony w realnych warunkach mówi znacznie więcej niż sama tabela wymagań. Dwie osoby korzystające z połączeń o tej samej deklarowanej szybkości mogą uzyskać odmienne rezultaty ze względu na stabilność sieci, trasę do serwera, Wi-Fi czy przeciążenie infrastruktury.

Czytaj też: 007 First Light to nie tylko świetna gra, to również pokaz możliwości kart NVIDIA

Koszt przepustki może zostać później odliczony od ceny pierwszego pełnego abonamentu. Osoba zadowolona z jednodniowego testu nie traci więc całej wydanej kwoty, gdy zdecyduje się przejść na regularny plan. Grać jest z kolei w co, bo Halo: Campaign Evolved nie jest jedyną grą dodaną w ramach aktualizacji.

Oto tytuły, które niedawno trafiły do biblioteki usługi GeForce NOW:

  • Halo: Campaign Evolved (od 28 lipca w Steam oraz Xbox)
  • Mistfall Hunter (od 30 lipca w Steam)
  • Call of Duty: Black Ops 6 (od 30 lipca w Ubisoft Connect)
  • Sudden Attack: Zero Point (od 30 lipca w Steam)
  • The Ranchers (od 30 lipca w Steam)
  • Corsair Cove (od 31 lipca w Steam oraz Xbox, dostępna w ramach Game Pass)
  • Funnel Runners (Steam)
  • Pathogenic (Steam)

Nowości jest sporo, ale GeForce NOW niezmiennie obsługuje ciągle całą masę hitów oraz klasyków, więc nawet jeśli wśród tych tytułów nic Was nie zainteresuje, to nic straconego. Day Pass nie jest przecież ograniczony do tych świeżynek.

Źródła: NVIDIA Blog

Mateusz ŁysońM
Napisane przez

Mateusz Łysoń

RedaktorZwiązany z mediami od 2016 roku. Twórca gier, autor tekstów przeróżnej maści, które można liczyć w dziesiątkach tysięcy oraz książki Powrót do Korzeni.