Schemat, w ramach którego najpierw ktoś pokazuje kompletnie szalony eksperyment, później rozwija go jeszcze dalej, a na końcu zamiast cofnąć się w szaleństwach, nagina je do życia na publicznych drogach, to rzadkość. Oto jednak Aston Martin oraz Brough Superior właśnie doszły do tego ostatniego etapu, dając początek motocyklowi AMB 002 Roadster.
Aston Martin AMB 002 to już nie zabawka na tor
AMB 002 Roadster jest trzecim motocyklem będącym owocem współpracy Aston Martina i Brough Superior, ale pierwszym, który legalnie będzie można użytkować na publicznych drogach. Wcześniejsze AMB 001 z 2019 roku oraz jeszcze bardziej ekstremalny AMB 001 Pro z 2022 roku były maszynami torowymi. Ten drugi rozwijał aż 225 KM i ważył 175 kg, więc łatwo zrozumieć, dlaczego nikt specjalnie nie przejmował się wtedy codziennością.

Czytaj też: Motocykl SWM Versante 550 w skrócie? Chińskie pieniądze, włoska marka i zaskakujące wyposażenie
AMB 002 idzie w innym kierunku. Nie próbuje przebić poprzednika osiągami, bo jego zupełnie nowy, chłodzony cieczą silnik dwucylindrowy V-Twin o pojemności 1083 cm sześciennych rozwija “tylko” 130 KM oraz 110 Nm. Przy masie 190 kg nadal nie jest to oczywiście połączenie na byle spokojną przejażdżkę po bułki, ale widać tutaj zmianę filozofii. Sam producent podkreśla przede wszystkim mocny dół i środek zakresu obrotów, a więc charakterystykę znacznie sensowniejszą na drodze względem pogoni za absurdalną mocą maksymalną.

Dla mnie to właśnie czyni AMB 002 ciekawszym od poprzedników. Superszybki motocykl torowy może być bowiem technologicznym pokazem możliwości. Znacznie trudniej jest jednak zbudować coś równie egzotycznego, co da się później zarejestrować, wyprowadzić z garażu i naprawdę używać.
Rama ważąca 5 kg pokazuje, gdzie ukryto prawdziwe szaleństwo
Najbardziej przyszłościowa część AMB 002 nie siedzi jednak między nogami kierowcy, a wokół silnika. Jego konstrukcyjnym kręgosłupem jest tytanowa rama frezowana z litego bloku materiału, która waży zaledwie 5 kg. Silnik uczestniczy w strukturze nośnej motocykla, nadwozie oraz zbiornik paliwa zostały wykonane z włókna węglowego, a całość ma uzyskać rozkład masy 50:50 i bardzo nisko położony środek ciężkości.

Brough Superior ponownie zastosował w tym modelu zawieszenie Fior z dwoma wahaczami, które oddziela siły związane ze skręcaniem od tych powstających podczas hamowania. W przeciwieństwie do klasycznego widelca teleskopowego geometria przedniej części motocykla nie zmienia się więc tak mocno przy mocnym hamowaniu, a ograniczenie nurkowania ma poprawiać stabilność również podczas wytracania prędkości w zakręcie. Jest to właśnie jeden z tych elementów, przez które AMB 002 rzeczywiście wygląda niczym nierealny produkcyjnie koncept. Tyle że tym razem pod dziwną formą kryje się konkretny cel konstrukcyjny.


Czytaj też: Kiedyś chińskie motocykle kusiły ceną. Zontes 703R chce już kusić wszystkim
Jest to trochę inna wizja motoryzacyjnej przyszłości, niż ta, do której zdążyliśmy się przyzwyczaić. Zamiast silnika elektrycznego, gigantycznego akumulatora ani ekranu próbującego zastąpić pół kokpitu jest obsesja na punkcie materiałów, obróbki CNC i wyciskania maksimum z klasycznej mechaniki. Podobnie patrzyłem niedawno na Brough Superior Dagger S. Tam również tytan, nietypowa konstrukcja zawieszenia i ręczna produkcja były ważniejsze niż bicie rekordów mocy. Z kolei zupełnie inną ścieżkę motocyklowej przyszłości pokazuje CFMoto V4 SR-RR z aktywną aerodynamiką.

Co ciekawe, stylistycznie powiązania z samochodami Aston Martina są w tym modelu bardzo dosłowne. Owalne końcówki wydechu nawiązują do Vanquisha, DB12 S i DBX S, tylne światła wykorzystują motywy znane z Vulcana, Valkyrie i Valhalli, a do motocykla trafiły nawet takie drobiazgi jak bezkluczykowy dostęp, podświetlany przycisk zapłonu czy ręcznie wykańczane skórzane elementy siedzenia.
Nie znamy ceny, ale tanio raczej nie będzie
Aston Martin i Brough Superior nie podały ceny AMB 002 i patrząc na historię tej współpracy, raczej nie spodziewałbym się miłego zaskoczenia. Pierwszy AMB 001 kosztował oficjalnie 108000 euro z podatkiem, czyli przy obecnym kursie około 466 tys. zł. W USA jego cenę określano na około 120 tys. dolarów, a więc obecnie około 445 tys. zł. Powstało zaledwie 100 egzemplarzy.
Czytaj też: 805 Nm na tylnym kole i wymienny akumulator. Elektryczne motocykle stają się potworkami
AMB 002 będzie z kolei nieco mniej ekskluzywny, bo produkcja została ograniczona do 300 ręcznie budowanych sztuk, ale jest to nadal poziom, przy którym trudno mówić o normalnym motocyklu produkcyjnym. Pierwsze dostawy mają rozpocząć się dopiero w III kwartale 2027 roku, choć zamówienia są już przyjmowane.
Źródła: Aston Martin AMB 002 Roadster, Brough Superior, Aston Martin – AMB 001

