Nie wiem, czy to tylko nowe opony rowerowe, czy już wybór rodem z gry RPG

Jeszcze kilkanaście lat temu oponę do roweru górskiego wybierało się w sposób, który z dzisiejszej perspektywy wydaje się wręcz prymitywny. Rozmiar się zgadza? Bieżnik wygląda na odpowiedni do terenu? Producent jest sprawdzony? No to można jechać. Przeciętny rowerzysta nie musiał zastanawiać się nad konstrukcją osnowy, zachowaniem mieszanki czy tym, czy warto zastosować dwie zupełnie inne opony na obu kołach. Dziś wystarczy spojrzeć na rynek MTB, żeby zobaczyć, jak bardzo ten świat się zmienił i najnowsze opony Pirelli są tego świetnym dowodem.
Nie wiem, czy to tylko nowe opony rowerowe, czy już wybór rodem z gry RPG

Dziś kolejne elementy roweru podlegają coraz większej specjalizacji, a granica między sprzętem “dla normalnego człowieka” i rozwiązaniami znanymi z zawodów zaczyna się zacierać. Pirelli właśnie pokazało nową generację Scorpion Gravity i paradoksalnie zrobiło to pod hasłem uproszczenia wyboru.

Pirelli Scorpion Gravity ma być prostsze. Tyle że możliwości jest znacznie więcej

Nowa rodzina Scorpion Gravity obejmuje wszystko od spokojniejszej jazdy trailowej, przez enduro i freeride, aż po wyczynowy downhill. Pirelli przebudowało ofertę i wprowadziło trzyetapowy sposób wyboru: najpierw bieżnik, później karkas odpowiadający za podparcie oraz ochronę, a na końcu mieszanka gumy. Producent przyznaje, że liczba dostępnych kombinacji wzrosła względem poprzedniej generacji, ale system rzeczywiście jest logiczny i łatwiejszy do zrozumienia.

Czytaj też: Honda wskrzesiła rowerową historię po 20 latach

Jednocześnie jednak samo kupowanie odpowiedniej opony niekoniecznie staje się banalne. Musimy przecież wiedzieć, po czym jeździmy, jak agresywnie to robimy, ile ochrony potrzebujemy i jak bardzo jesteśmy gotowi poświęcić trwałość oraz opory toczenia na rzecz przyczepności.

Trzy nowe bieżniki…

Podstawą są trzy nowe bieżniki. Black Sting ma sprawdzać się przede wszystkim na twardym, suchym i skalistym podłożu. Środkowe klocki są niskie i rozmieszczone stosunkowo gęsto, żeby zmniejszać opory toczenia, natomiast mocniejsze partie boczne mają utrzymywać rower podczas agresywnego pokonywania zakrętów.

Emperor jest wariantem uniwersalnym, rozwijającym wcześniejszy Race M. Ma radzić sobie ze zmiennym terenem i łączyć przyczepność z sensownymi oporami toczenia. Red Claw trafia z kolei na drugi koniec skali. Większe odstępy pomiędzy klockami oraz ostre krawędzie mają pomagać na luźnym, miękkim i lekko błotnistym podłożu, a przy okazji oczyszczać bieżnik podczas obracania koła.

Czytaj też: Dotykowy ekran, automatyczne biegi i Apple Watch. Avinox rozbudowuje swój rowerowy ekosystem

Black Sting występuje w średnicach 27,5 i 29 cali oraz szerokościach około 61 i 66 mm. Emperor, zależnie od konstrukcji, rozszerza wybór o około 63,5 mm, natomiast Red Claw koncentruje się na szerokościach około 61-63,5 mm. Co ważniejsze, Pirelli wręcz zachęca do mieszania modeli. Black Sting może trafić na tył przy Emperorze z przodu, z kolei Red Claw może zapewniać agresywniejsze prowadzenie przedniego koła przy spokojniejszym Emperorze z tyłu.

… ale sam bieżnik to dopiero początek

Znacznie ciekawsze robi się jednak przy konstrukcji opony, bo Pirelli oferuje aż cztery karkasy i wszystkie przygotowane zostały również z myślą o e-MTB. ProWALL jest najlżejszym wariantem z ochroną ścian bocznych. Waży poniżej 1100 gramów i jest skierowany przede wszystkim do jazdy trailowej oraz lżejszego enduro. HardWALL waży około 1100-1200 gramów, dodaje wzmocnienie od stopki do stopki i ma lepiej znosić mocne uderzenia oraz dobicia obręczy. DualWALL wchodzi już w zakres 1200-1300 gramów i wykorzystuje dwuwarstwową konstrukcję 120 TPI przygotowaną pod wyścigowe enduro, freeride oraz bike parki.

Na szczycie znajduje się DH+WALL. Tutaj masa zaczyna się od około 1300 gramów i może przekraczać 1400 gramów, a dwuwarstwowa konstrukcja 60 TPI dostaje dodatkowe wzmocnienia ścian oraz stopek. Jest to już rozwiązanie podporządkowane downhillowi, gdzie dodatkowe kilkaset gramów przestaje być największym problemem, jeśli dzięki temu opona przeżyje uderzenie, które normalnie zakończyłoby przejazd lżejszego odpowiednika.

Medium, Soft czy Supersoft? Tutaj Pirelli zerka w stronę motorsportu

Ostatnim elementem układanki są trzy mieszanki. Zamiast kolejnych wymyślnych nazw Pirelli postawiło na dobrze znane określenia Medium, Soft i Supersoft, które są oznaczone odpowiednio kolorem żółtym, czerwonym oraz fioletowym. Producent nie ukrywa przy tym motorsportowego rodowodu takiego nazewnictwa.

Medium ma zapewniać najlepszy kompromis między trwałością, przyczepnością i komfortem. Soft przesuwa priorytet w stronę gripu podczas agresywnej jazdy w suchych oraz mokrych warunkach, nadal zachowując rozsądną żywotność. Supersoft idzie najdalej, oferując maksymalną przyczepność, lepsze tłumienie drgań oraz pochłanianie uderzeń. Pirelli sugeruje przede wszystkim stosowanie go na przednim kole, choć w wyścigach lub na wyjątkowo wymagającym terenie może trafić również na tył.

Nowe Scorpiony pokazują coś intrygującego

Już przy Scorpion XC RH zwracałem uwagę na to, jak daleko zaszła walka o opory toczenia, zachowanie mieszanki i konstrukcję osnowy. W tamtym przypadku Pirelli deklarowało nawet ponad 40-procentową poprawę względem poprzednika. Dlatego nie nazwałbym tej premiery rewolucją. Pirelli nie pokazało nowej zasady działania opony ani konstrukcji wywracającej branżę do góry nogami. Pod tym względem znacznie ciekawszym eksperymentem była chociażby radialna konstrukcja Zleen Racerunner Radical, która rzeczywiście próbowała zmienić podstawowe zachowanie karkasu.

Czytaj też: Zamiast spawania wybrali klej. Ten rower elektryczny waży mniej niż tytanowy Brompton

Nowe Scorpion Gravity pokazują jednak, że specjalizacja znana kiedyś przede wszystkim zawodnikom schodzi coraz niżej. Możemy wybrać nie tylko rozmiar i bieżnik, ale też konstrukcję karkasu, mieszankę oraz osobno zestawić przednie i tylne koło. Czy Black Sting rzeczywiście będzie wystarczająco szybki, Red Claw odpowiednio agresywny, a Supersoft zaoferuje grip wart szybszego zużycia? Nowa gama trafiła już do sprzedaży, więc odpowiedź przyniosą dopiero niezależne testy. Sama premiera pokazuje jednak bardzo wyraźnie, że czasy wybierania opony MTB wyłącznie po rozmiarze oraz wyglądzie bieżnika definitywnie się skończyły.

Źródła: Pirelli Scorpion Gravity

Mateusz ŁysońM
Napisane przez

Mateusz Łysoń

RedaktorZwiązany z mediami od 2016 roku. Twórca gier, autor tekstów przeróżnej maści, które można liczyć w dziesiątkach tysięcy, książki Powrót do Korzeni oraz gry wideo DIGSITE ZERO.