Ather Energy to indyjski producent elektrycznych skuterów z Bengaluru, a jego najnowszy model Konarc powstał na zupełnie nowej platformie EL i z myślą przede wszystkim o codziennym, rodzinnym transporcie. Najtańsza wersja startuje od 99999 rupii, czyli przy obecnym kursie około 3930 zł, choć oczywiście nie jest to odpowiednik potencjalnej polskiej ceny, bo do tej kwoty dochodzą też podatki, transport i zupełnie inne realia rynku. Skala jednak pozostaje interesująca.
Ather Konarc jest tani, ale tylko napęd ma przyziemny
Podstawowy model Konarc ma akumulator o pojemności 2,1 kWh, silnik o mocy szczytowej 4 kW i 16 Nm momentu obrotowego. Rozpędza się maksymalnie do 70 km/h, a producent podaje 100 km zasięgu według indyjskiego cyklu IDC oraz około 80 km bardziej realistycznego TrueRange. Ładowanie od 0 do 80 procent z wbudowanej 450-watowej ładowarki zajmuje cztery godziny.
Czytaj też: Kiedyś chińskie motocykle kusiły ceną. Zontes 703R chce już kusić wszystkim

Bardziej zaawansowane odmiany tego motocykla zwiększają pojemność akumulatora do 2,7 lub 3,5 kWh i realny zasięg odpowiednio do około 100 i 130 km. Nie ma tu więc nic szczególnie futurystycznego. Ot rozsądny miejski elektryk… a przynajmniej dopóty, dopóki nie zaczniemy patrzeć na elektronikę.
Samochodowe funkcje zaczęły schodzić na dwa koła
Dostępne już do kupienia odmiany Konarca mogą dostać 7-calowy ekran, Google Maps, informacje o ruchu drogowym, sterowanie głosowe, łączność 4G LTE i GNSS, powiadomienia o próbie kradzieży lub odholowania oraz zdalny podgląd stanu ładowania. Jest nawet AirWalk, czyli system wykrywający ręczne przepychanie skutera i pomagający silnikiem przemieszczać ponad 120-kilogramową maszynę do przodu lub do tyłu.

Prawdziwy pokaz możliwości nadejdzie jednak wraz z wersją Konarc Z. Ather zapowiada dla niego 80 km/h, dotykowy ekran TFT, funkcję AutoPop i MagicKey. Ta ostatnia ma działać podobnie do zaawansowanego bezkluczykowego dostępu w samochodach – skuter rozpozna kluczyk w kieszeni, odblokuje się, gdy właściciel podejdzie, a konstrukcja została pomyślana tak, aby samo stanie obok pojazdu nie wystarczało złodziejowi do odjechania.
Czytaj też: 805 Nm na tylnym kole i wymienny akumulator. Elektryczne motocykle stają się potworkami

Jeszcze ciekawszy jest sposób zabezpieczenia się na wypadek problemów. Skuter ma wskazywać ostatnią znaną pozycję kluczyka, a rozładowany brelok będzie można awaryjnie zasilić bezprzewodowo po przyłożeniu go do określonego miejsca na obudowie. Jeśli kluczyk zgubimy całkowicie, aplikacja może przejąć jego rolę. Nawet bez dostępu telefonu do Internetu możliwe ma być wygenerowanie kodu uwierzytelniającego i wpisanie go na ekranie pojazdu.

Do tego dochodzi 31-litrowy schowek mieszczący dwa otwarte kaski. W Konarc Z nie trzeba będzie nawet ręcznie podnosić siedzenia, bo AutoPop zrobi to automatycznie. Ather umieścił również duży przycisk z tyłu skutera, który można nacisnąć np. kolanem, kiedy obie ręce są zajęte. Ciekawie.
Luksus coraz częściej oznacza oprogramowanie, a to ma swoje problemy
Przy inteligentnych rowerach Segwaya zwracałem uwagę na AirLock, lokalizowanie sprzętu, możliwość zdalnego blokowania czy aktualizacje OTA, a przecież jeszcze kilka lat temu opisywałem BMW Digital Key jako rozwiązanie mające uwolnić właścicieli samochodów od tradycyjnych kluczyków. Dzisiaj ewidentnie podobna filozofia schodzi do rowerów i skuterów, a dla mnie jest to jedno z ciekawszych oblicz technologicznego postępu. Przyszłość transportu nie musi bowiem oznaczać wyłącznie autonomicznych taksówek, tysiąckonnych elektryków czy ładowania w pięć minut. Czasami wygląda znacznie mniej spektakularnie, bo sprowadza się do przydatnych na co dzień drobnostek.

Podobnie patrzę na powrót małego Smarta do miejskiej mobilności. W zatłoczonych miastach przyszłość może należeć nie do coraz większych i bardziej skomplikowanych samochodów, ale do mniejszych pojazdów, które przejmą od nich przede wszystkim wygodę. Nie zamierzam jednak udawać, że każda zaawansowana funkcja jest bezwarunkową zaletą. Im bowiem bardziej skuter przypomina smartfon na kołach, tym bardziej jego możliwości zależą od aplikacji, serwerów, aktualizacji i decyzji producenta.
Czytaj też: Ten rower elektryczny ma więcej momentu obrotowego niż niejeden motocykl
Ather już dziś część usług zamyka w pakiecie AtherStack Pro, który odblokowuje dodatkowe funkcje połączone i rozszerza gwarancję akumulatora. Mechaniczny kluczyk działa tak długo, jak długo da się go przekręcić, ale aplikacja potrzebuje całego ekosystemu stojącego za nią.
Źródła: Ather Energy, Konarc

