Kiedy myślimy o Huawei, najczęściej przychodzą nam do głowy smartfony, smartwatche i inne urządzenia, z którymi mamy kontakt na co dzień. Tymczasem działalność firmy jest znacznie szersza, a ogromna część jej technologicznego zaplecza pozostaje dla przeciętnego użytkownika właściwie niewidoczna. To infrastruktura telekomunikacyjna, rozwiązania sieciowe, chmura obliczeniowa i systemy wykorzystywane przez przedsiębiorstwa. I właśnie ten mniej konsumencki, ale niezwykle istotny fragment działalności Huawei znalazł się w centrum uwagi podczas tegorocznej konferencji we Włoszech.
Florencja stała się miejscem spotkania tysięcy przedstawicieli branży technologicznej, ekspertów i partnerów biznesowych. Jedenasta edycja Huawei Connect Europe rozpoczęła się 15 października pod hasłem „Advancing Intelligent & Green Europe”. Firma chciała pokazać, jak zamierza uczestniczyć w cyfrowej transformacji kontynentu, a przy okazji przypomnieć, że Europa pozostaje dla niej niezwykle ważnym rynkiem.
Ponad 5000 partnerów i jedna wspólna wizja przyszłości
Jedną z najważniejszych liczb, które pojawiły się podczas konferencji, było 5000. Właśnie z ponad tyloma partnerami Huawei współpracuje obecnie w Europie, rozwijając rozwiązania technologiczne przeznaczone dla przedsiębiorstw i instytucji. To imponująca skala, ale jednocześnie dobry punkt wyjścia do zrozumienia strategii, którą firma zaprezentowała we Florencji. Huawei od lat posługuje się hasłem „in Europe, for Europe”, które można — co raczej jasne — przetłumaczyć jako „w Europie, dla Europy”; i podczas tegorocznego wydarzenia wybrzmiało ono szczególnie mocno. Firma chce bowiem podkreślać swoją obecność na europejskim rynku, rozwijać lokalną współpracę i dostosowywać oferowane technologie do rzeczywistych potrzeb klientów działających w poszczególnych krajach.

Wystąpienie otwierające konferencję należało do Davida Wanga, wiceprzewodniczącego zarządu i rotacyjnego prezesa Huawei. Zwrócił on uwagę na tempo, w jakim rozwijają się technologie oparte na sztucznej inteligencji, oraz możliwości, jakie stwarzają dla europejskich przedsiębiorstw. Jego zdaniem kolejne lata przyniosą znaczący wzrost produktywności w wielu branżach, a zaawansowane rozwiązania cyfrowe odegrają w tym procesie kluczową rolę.
Wang podkreślił również, że Huawei zamierza kontynuować współpracę z europejskimi partnerami, koncentrując się na otwartości i wspólnym rozwijaniu innowacji. To istotne, ponieważ strategia firmy opiera się na przekonaniu, że nawet najbardziej zaawansowane technologie nie osiągną pełnego potencjału bez odpowiedniego zaplecza lokalnych przedsiębiorstw, integratorów i dostawców usług.




Warto przy tym zwrócić uwagę na sam charakter wydarzenia — wśród uczestników i prelegentów znaleźli się przedstawiciele różnych sektorów gospodarki, a także włoskiej administracji publicznej. Głos zabrali między innymi Adolfo Urso, włoski minister odpowiedzialny za rozwój gospodarczy, Eugenio Giani, prezydent regionu Toskania, oraz Sara Funaro, burmistrz Florencji. Obecność tak szerokiego grona uczestników dobrze pokazuje, że dyskusja o cyfrowej transformacji dawno wykroczyła poza środowisko firm technologicznych. Dzisiaj jest również rozmową o gospodarce, konkurencyjności przedsiębiorstw, dostępie do nowoczesnej infrastruktury i kierunkach rozwoju całych regionów.
Czytaj też: AI ma jeden wielki problem. Huawei chce go rozwiązać
Strategia SCALE. Huawei chce rozwijać europejski biznes wspólnie z lokalnymi firmami
Jednym z najważniejszych momentów konferencji była prezentacja strategii SCALE, przygotowanej z myślą o europejskim rynku. Przedstawił ją Leo Chen, starszy wiceprezes Huawei i prezes odpowiedzialny za sprzedaż dla klientów biznesowych. Jej fundamentem jest rozwijany wcześniej model „Huawei + Partners”, który zakłada ścisłą współpracę producenta z lokalnymi przedsiębiorstwami. SCALE opiera się na pięciu obszarach: rozwiązaniach dostosowanych do konkretnych zastosowań, wspólnym rozwijaniu innowacji, skoordynowanych działaniach marketingowych, lokalnych usługach o wysokiej jakości oraz efektywnej współpracy. Brzmi to dość korporacyjnie, ale za tymi założeniami kryje się całkiem rozsądny sposób myślenia o europejskim rynku.
Europa nie jest przecież jednolitym organizmem gospodarczym. Przedsiębiorstwa działające w różnych krajach mają odmienne potrzeby, funkcjonują w innych warunkach i mierzą się z charakterystycznymi dla swoich branż wyzwaniami. Rozwiązanie, które sprawdza się w dużej międzynarodowej korporacji, niekoniecznie będzie równie użyteczne dla mniejszej firmy działającej na lokalnym rynku. Huawei chce więc rozwijać technologie odpowiadające konkretnym scenariuszom wykorzystania, a następnie wspólnie z partnerami dostosowywać je do potrzeb klientów. Jednocześnie firma zamierza inwestować w kompetencje lokalnych przedsiębiorstw, aby mogły skuteczniej wdrażać, integrować i obsługiwać oferowane rozwiązania.




To podejście ma również znaczenie z perspektywy samego Huawei. Rozbudowany ekosystem partnerów pozwala docierać do większej liczby odbiorców, zwiększać dostępność usług i lepiej odpowiadać na specyfikę poszczególnych rynków. Z kolei lokalne firmy mogą korzystać z technologicznego zaplecza dużego producenta, rozwijając przy tym własną ofertę. Warto jednak pamiętać, że prezentacja strategii stanowi dopiero część całego procesu — jej rzeczywistą wartość będzie można ocenić przede wszystkim na podstawie przyszłych wdrożeń, jakości współpracy oraz korzyści, jakie odczują sami klienci. Pięć obszarów rozwoju brzmi obiecująco, ale najważniejsze jest to, czy przełożą się na konkretne rezultaty.
Mi samemu zostało w głowie również to, jak mocno Huawei akcentował rolę lokalnych partnerów. W komunikacji dużych producentów technologicznych bardzo często najważniejsze są same produkty, ich możliwości i kolejne generacje rozwiązań. Tym razem równie dużo miejsca poświęcono organizacji współpracy i budowaniu zaplecza, które pozwoli te technologie wykorzystywać. To mniej widowiskowa część cyfrowej rewolucji, ale z perspektywy przedsiębiorstw to często właśnie ona decyduje o powodzeniu całego przedsięwzięcia.



Czytaj też: Huawei wybrało najlepsze startupy AgriTech w Polsce. AI i drony wchodzą do rolnictwa
Sztuczna inteligencja i zielona transformacja. Dwa filary europejskiej przyszłości
Nie mogło oczywiście zabraknąć sztucznej inteligencji, która stała się jednym z głównych tematów Huawei Connect Europe 2026. W odróżnieniu od konferencji poświęconych elektronice konsumenckiej nie chodziło jednak o nowe funkcje smartfonów, generowanie obrazków czy inteligentnych asystentów. Dyskusja koncentrowała się przede wszystkim na wykorzystaniu AI w działalności przedsiębiorstw i jej potencjale do zwiększania produktywności.
I to naprawdę istotna różnica. Sztuczna inteligencja z perspektywy użytkownika indywidualnego może oznaczać wygodniejsze wyszukiwanie informacji czy automatyzację prostych czynności; w przypadku dużych organizacji jej potencjał obejmuje jednak znacznie szerszy zakres procesów, od analizy danych po usprawnianie codziennego funkcjonowania poszczególnych działów. Jednocześnie skuteczne wdrożenie takich rozwiązań wymaga odpowiedniej infrastruktury, kompetencji pracowników i integracji z istniejącymi systemami.


Właśnie dlatego Huawei tak mocno łączył temat sztucznej inteligencji z rozwojem swojego ekosystemu partnerów. Sama dostępność zaawansowanych technologii nie oznacza jeszcze, że przedsiębiorstwa będą potrafiły wykorzystać ich możliwości. Potrzebne są rozwiązania odpowiadające konkretnym potrzebom, a także firmy, które będą w stanie je wdrożyć i zapewnić odpowiednie wsparcie.
Drugim filarem konferencji była zielona transformacja. Huawei przekonywał, że rozwój nowoczesnych technologii powinien iść w parze ze zwiększaniem efektywności energetycznej oraz bardziej zrównoważonym funkcjonowaniem europejskiej gospodarki. Cyfryzacja ma zatem wspierać nie tylko produktywność przedsiębiorstw, ale również realizację celów środowiskowych. To szczególnie interesujący wątek w kontekście rosnącego zapotrzebowania na moc obliczeniową — rozwój sztucznej inteligencji wymaga przecież coraz większych zasobów infrastrukturalnych, a te wiążą się ze zużyciem energii. Technologia może pomagać optymalizować procesy, ograniczać straty i efektywniej zarządzać zasobami, ale sama również generuje określone koszty środowiskowe.


Dlatego tak ważne będzie pokazanie, w jakim stopniu zapowiadane rozwiązania rzeczywiście przyczyniają się do poprawy efektywności energetycznej. Sama deklaracja wspierania zielonej transformacji to dobry początek, jednak o jej powodzeniu zdecydują wymierne efekty. Przedstawiona podczas konferencji wizja wyznacza kierunek, ale to dopiero konkretne realizacje pozwolą ocenić jej skuteczność.
Czytaj też: Huawei nie chce rosnąć w Europie sam. Ten plan da firmie ogromną przewagę
Przyszłość europejskiej technologii będzie zależeć od współpracy
Huawei Connect Europe 2026 było również okazją do wymiany doświadczeń między przedstawicielami różnych branż. W gronie prelegentów znaleźli się między innymi Pierre Francois Rudant z Auchan Retail, Federico Ascoli z ALSO, Sergio Grassi reprezentujący Zeliatech i Grupę Esprinet oraz Marcel Poser, współzałożyciel Screening Eagle Technologies. Tak zróżnicowane grono dobrze oddawało charakter całego wydarzenia — cyfrowa transformacja dotyczy dziś praktycznie każdego sektora gospodarki, a wyzwania związane z wdrażaniem nowych technologii często okazują się podobne niezależnie od branży. Dostęp do odpowiednich narzędzi to jedno, ale równie istotne pozostają możliwości ich wykorzystania, koszty wdrożenia i długoterminowe utrzymanie infrastruktury.
Po konferencji we Florencji mam przede wszystkim jedno spostrzeżenie — Huawei coraz wyraźniej chce przedstawiać się europejskim przedsiębiorstwom jako partner w długofalowej transformacji technologicznej. Firma dysponuje rozbudowanym portfolio rozwiązań, ale podczas tegorocznego wydarzenia szczególnie mocno podkreślała znaczenie współpracy, lokalnych kompetencji i dostosowywania technologii do konkretnych potrzeb.


Nie oznacza to oczywiście, że wszystkie zapowiedzi automatycznie przełożą się na sukces. Przed Huawei i jego partnerami stoi wiele wyzwań związanych z tempem rozwoju sztucznej inteligencji, rosnącymi wymaganiami klientów oraz koniecznością łączenia cyfryzacji z celami środowiskowymi. Skala europejskiego rynku sprawia przy tym, że uniwersalne rozwiązania nie zawsze będą wystarczające.
Florencja pokazała jednak, w jakim kierunku firma zamierza podążać. Huawei chce uczestniczyć w budowaniu bardziej inteligentnej i zielonej Europy, a jego największą siłą ma być połączenie własnych możliwości technologicznych z doświadczeniem tysięcy lokalnych partnerów. I choć podczas konferencji wielokrotnie mówiono o sztucznej inteligencji, to właśnie współpraca okazała się najważniejszym elementem całej strategii. Bo nawet najbardziej zaawansowana technologia potrzebuje ludzi i przedsiębiorstw, które będą potrafiły wykorzystać jej potencjał.

