Huawei wraca do walki o fotograficzną koronę. Pura 90s debiutuje w Polsce

Huawei od lat buduje swoje flagowce z serii P — dziś rozwijanej pod nazwą Pura — wokół mobilnej fotografii i charakterystycznego wzornictwa. Nowe Pura 90s Pro i Pura 90s Pro Max bardzo wyraźnie kontynuują ten kierunek. Do Polski trafiają dwa smartfony wyposażone w rozbudowane zestawy aparatów, zmienną przysłonę, nowe rozwiązania odpowiedzialne za odwzorowanie kolorów i teleobiektywy, które mogą okazać się ich największym atutem. Przy okazji Huawei nie zapomniał o innych elementach, których oczekujemy od współczesnych flagowców — ekranach LTPO OLED, szybkim ładowaniu czy 5G.
Huawei wraca do walki o fotograficzną koronę. Pura 90s debiutuje w Polsce

Seria Pura zdecydowanie nie próbuje być dyskretna — wręcz przeciwnie, Huawei projektuje ją tak, żeby telefon był rozpoznawalny już z daleka. I nowe modele zdecydowanie pozostają wierne tej filozofii. Najbardziej efektownie prezentuje się Pura 90s Pro Max z dużym, trójkątnym modułem fotograficznym i wersją pomarańczowo-niebieską, której wykończenie przywodzi na myśl nadmorski pejzaż o zachodzie słońca. Brzmi górnolotnie i poetycko, ale zaufajcie — na żywo to naprawdę cieszący oko smartfon! Dostępne są również znacznie bardziej zachowawcze warianty, czyli klasyczny biały i czarny. Pura 90s Pro otrzymał z kolei wersje pomarańczową, białą oraz czarną. Burgundu tu jednak nie znajdziemy.

Czytaj też: Test HUAWEI WATCH D3. Zegarek dla tych, którzy chcą wiedzieć więcej o swoim zdrowiu

Pura 90s Pro Max ma teleobiektyw 200 MP. I to on jest tu głównym bohaterem

Pod względem fotograficznym oba urządzenia zaczynają od tego samego fundamentu. Aparat główny ma rozdzielczość 50 MP, optyczną stabilizację obrazu i zmienną przysłonę od f/1.4 do f/4.0. Huawei ponownie korzysta też z rozwiązania True-to-Colour 2.0, które ma odpowiadać za dokładniejsze odwzorowanie kolorów, oraz własnego systemu obrazowania XMAGE. Na tym podobieństwa właściwie się kończą, bo Pura 90s Pro Max i Pura 90s Pro dostały wyraźnie różne zestawy pozostałych aparatów.

Najmocniej Huawei rozpędził się oczywiście przy modelu Pro Max. Telefon otrzymał aparat ultraszerokokątny 40 MP oraz teleobiektyw 200 MP z optyczną stabilizacją obrazu. Zastosowana w nim duża matryca ma format 1/1,28 cala, a obiektyw oferuje jasność f/2.6. System zapewnia około 4-krotne przybliżenie optyczne i maksymalnie 100-krotny zoom cyfrowy. Teleobiektyw nie ogranicza się przy tym wyłącznie do fotografowania tego, co znajduje się daleko — Pura 90s Pro Max pozwala również wykonywać zdjęcia makro z odległości około 5 cm.

Huawei dokłada do tego funkcję Kompozycji AI. Telefon analizuje scenę i może zasugerować zmianę kąta, położenia urządzenia lub kadrowania, aby uzyskać bardziej harmonijne zdjęcie. Nie jest to więc kolejny filtr generatywny mający zmieniać gotową fotografię, ale narzędzie ingerujące wcześniej — jeszcze na etapie jej wykonywania. Jeżeli będzie działać wystarczająco szybko i subtelnie, może być jednym z tych dodatków wykorzystujących AI, które faktycznie mają szansę przydać się podczas codziennego fotografowania.

Czytaj też: Testuję Huawei MatePad Pro Max. Droga zabawka czy przydatny sprzęt?

Huawei Pura 90s Pro idzie fotograficznie w nieco innym kierunku

Tańszy z nowych modeli również ma 50-megapikselowy aparat główny ze zmienną przysłoną i OIS, ale aparaty uzupełniające zestaw są inne. Ultraszeroki kąt ma tutaj 12,5 MP, natomiast teleobiektyw wykorzystuje matrycę 50 MP, optyczną stabilizację oraz obiektyw f/2.1. Huawei szczególnie podkreśla jego możliwości makro — również tutaj minimalna odległość fotografowania wynosi około 5 cm.

To pokazuje, że różnica pomiędzy modelami Pro i Pro Max nie sprowadza się wyłącznie do większego ekranu czy szybszego ładowania. Pura 90s Pro Max dostaje wyraźnie bardziej rozbudowany zestaw fotograficzny z ultraszerokim aparatem 40 MP i teleobiektywem 200 MP, podczas gdy Pura 90s Pro pozostaje konstrukcją nieco bardziej zachowawczą. W obu przypadkach jednak z przodu znajduje się szerokokątny aparat selfie 13 MP z autofokusem.

Czytaj też: Test Huawei MatePad Air 2026. Czy nowy ekran to gamechanger? Myślę że tak

Duże ekrany LTPO OLED i szkło Kunlun. Front Pura 90s nie ma powodów do kompleksów

Różnica w rozmiarach jest natomiast wyraźna. HUAWEI Pura 90s Pro Max ma ekran LTPO OLED o przekątnej 6,9 cala i rozdzielczości 2880 x 1308 pikseli. Pura 90s Pro jest bardziej kompaktowy — jego panel ma 6,6 cala oraz rozdzielczość 2760 x 1256 pikseli. Obydwa wyświetlacze oferują adaptacyjne odświeżanie od 1 do 120 Hz, próbkowanie dotyku do 300 Hz oraz obsługę 1,07 mld kolorów.

Największy model mierzy 8,1 mm grubości i waży około 230,5 g. Jego ekran zabezpiecza Kunlun Glass Crystal Armor, które według Huawei ma nie tylko zwiększać odporność na zarysowania, ale również ograniczać refleksy. Pura 90s Pro ma 8,2 mm grubości, waży około 213,5 g i korzysta ze szkła Kunlun Glass 2.0. Oba urządzenia spełniają normy IP68 oraz IP69, a więc tym samym producent deklaruje wysoką odporność na kurz i wodę.

Bateria jest taka sama, ale… ładowanie już nie

Obydwa smartfony otrzymały akumulatory o pojemności znamionowej 5270 mAh, ale możliwości ładowania różnią się w zależności od modelu. Pura 90s Pro Max obsługuje przewodowy HUAWEI SuperCharge z mocą do 100 W i bezprzewodowe ładowanie do 80 W. Pura 90s Pro zatrzymuje się odpowiednio na 66 W przewodowo oraz 50 W bezprzewodowo.

Na pokładzie znalazły się również Wi-Fi 7, NFC, Bluetooth 6.0 i łączność 5G. Huawei podkreśla także dwukierunkową redukcję szumów wykorzystującą AI, która ma poprawiać jakość rozmów prowadzonych w głośnym otoczeniu. Ciekawostką w przypadku Pro Maxa jest obsługa konfiguracji nanoSIM + eSIM, podczas gdy Pura 90s Pro korzysta z dwóch fizycznych kart nanoSIM.

Sercem tej serii jest Kirin 9030S — ośmiordzeniowy układ, który napędza zarówno HUAWEI Pura 90s Pro, jak i Pura 90s Pro Max. To właśnie on odpowiada za obsługę systemu, przetwarzanie obrazu z rozbudowanych aparatów, funkcje wykorzystujące AI oraz codzienną wydajność urządzeń. W obu modelach współpracuje z 12 GB pamięci RAM i 512 GB pamięci wewnętrznej.

Czytaj też: Słuchawki czy luksusowa biżuteria? Z Huawei FreeClip 2 S nie musisz wybierać

Flagowiec Huawei bez usług Google? Nie ma rzeczy niemożliwych

Smartfony Huawei wciąż oficjalnie nie mają certyfikowanych usług Google Mobile Services, ale w praktyce — jak już zapewne wszyscy doskonale wiedzą — nie oznacza to konieczności rezygnowania z Gmaila, YouTube’a, Map Google czy wielu aplikacji dostępnych w Sklepie Play. Od dłuższego czasu działają sprawdzone obejścia wykorzystujące między innymi microG oraz GBox. Pozwalają one uzyskać dostęp do Sklepu Google Play, a aplikacje z jego katalogu można instalować także za pośrednictwem Aurora Store. Na Pura 90s można w ten sposób zalogować się na konto Google i korzystać z dużej części popularnych aplikacji, choć doświadczenie nadal nie jest identyczne jak na smartfonie z fabrycznymi usługami GMS.

Trzeba przede wszystkim pamiętać, że nie jest to pełnoprawny, fabryczny GMS. Niektóre aplikacje mocniej opierające się na certyfikacji Google, Play Integrity, DRM albo konkretnych usługach działających w tle mogą zachowywać się inaczej lub sprawiać problemy. Dobrym przykładem pozostaje Google Wallet, którego nie da się traktować tak samo jak na certyfikowanym smartfonie z Androidem. Dla większości użytkowników sytuacja jest jednak znacznie mniej dotkliwa niż kilka lat temu — brak logo Google na stronach Huawei nie oznacza już, że trzeba całkowicie odcinać się od jego aplikacji i usług. A to świetna informacja, bo w Europie jesteśmy od usług Google absolutnie uzależnieni.

Huawei Pura 90s Pro i Pro Max — ceny w Polsce. Ile kosztują nowe fotograficzne flagowce?

HUAWEI Pura 90s Pro Max trafia do Polski w konfiguracji 12 GB RAM i 512 GB pamięci wewnętrznej. Jego rekomendowana cena wynosi 6999 zł, ale do 15 listopada 2026 roku będzie można go dorwać w niższej cenie premierowej, wynoszącej 5499 zł.

HUAWEI Pura 90s Pro również będzie oferowany w wersji 12/512 GB. Regularna rekomendowana cena została ustalona na 4999 zł, natomiast w ofercie premierowej urządzenie kosztuje 3999 zł. Od 16 listopada ceny mają wrócić odpowiednio do 6999 i 4999 zł.

Do urządzeń dołączany jest roczny pakiet HUAWEI Care+, obejmujący jednorazową bezpłatną wymianę uszkodzonego ekranu oraz możliwość wymiany baterii, jeżeli w ciągu roku jej wydajność spadnie poniżej 85 procent. Huawei prowadzi także program odkupu, w którym do wyceny oddawanego urządzenia można otrzymać dodatkowy bonus w wysokości 600 zł.

Pura 90s pokazuje więc dobrze znany kierunek Huawei, ale w jeszcze bardziej zdecydowanej formie. Aparat po raz kolejny nie jest tutaj jednym z wielu punktów specyfikacji, tylko osią całego urządzenia. Szczególnie interesująco wygląda Pura 90s Pro Max z teleobiektywem 200 MP, dużym ekranem LTPO i 100-watowym ładowaniem. Jednocześnie przy cenie regularnej sięgającej 6999 zł oczekiwania wobec niego będą równie wysokie. Dopiero praktyczne sprawdzenie aparatu, działania aplikacji i całego systemu pokaże, czy nowe Pura 90s rzeczywiście mają argumenty, by walczyć z najmocniejszymi fotograficznymi smartfonami na rynku. Pura 90s Pro Max jest już w trakcie naszych testów, więc niedługo przekonamy się, ile z tych obietnic wytrzymuje zderzenie z codziennym użytkowaniem — wyczekujcie naszej publikacji.

Kacper CembrowskiK
Napisane przez

Kacper Cembrowski

Redaktor Prowadzący
Dziennikarz z wykształcenia, ale przede wszystkim z pasji i wyboru. Zacząłem pisać do internetu w wieku 15 lat — od branży gamingowej płynnie przeszedłem do nowych technologii, z czasem poszerzając je także o motoryzację. Po drodze zacząłem również coraz częściej stawać przed kamerą i za nią. Na co dzień zajmuję się tworzeniem i rozwijaniem treści technologicznych w wielu formach. Piszę artykuły, recenzje, felietony i scenariusze, nagrywam oraz montuję materiały wideo, prowadzę wywiady i realizuję formaty wideo oraz podcastowe. Równolegle rozwijam projekty w mediach społecznościowych. Regularnie relacjonuję najważniejsze targi technologiczne i motoryzacyjne na całym świecie, testuję najnowszy sprzęt oraz samochody, a także pracuję przy współpracach komercyjnych z markami i uczestniczę w procesach sprzedażowych oraz projektowych związanych z mediami i content marketingiem. Od 2020 roku prowadzę również własny podcast. Praca z mikrofonem i kamerą jest dla mnie naturalnym przedłużeniem dziennikarstwa — pozwala opowiadać o świecie nowych technologii, motoryzacji i współczesnej kultury w bardziej bezpośredni sposób. Fascynuje mnie technologia w każdej postaci — szczególnie ta nowoczesna, choć retro sprzęty mają w moim sercu specjalne miejsce (transparentne obudowy zawsze wygrywają). Uwielbiam japońską (pop)kulturę, katalońską piłkę nożną, sprzęty z Cupertino, samochody elektryczne (i najlepiej ze stali nierdzewnej), minimalistyczny design, dystopijny streetwear i anti-fashion, a muzyka towarzyszy mi całą dobę. Najlepiej czuję się w studiu nagraniowym, na planie wideo albo w samolocie.