Nowe Kawasaki Versys 900 na 2027 rok modelowy zajmuje miejsce między znanym Versysem 650 a większym Versysem 1100. Nie jest jednak zwyczajnym rozwinięciem mniejszego modelu, bo nowy motocykl dostał chłodzony cieczą, czterocylindrowy silnik rzędowy o pojemności 948 cm³, wywodzący się z popularnego streetfightera Z900. Ta jednostka rozwija 122 KM przy 9500 obr./min oraz 97,3 Nm przy 8000 obr./min, a więc niewiele mniej niż w oryginalnym Z900, który osiąga 124 KM i 97,4 Nm. Nieźle.
Kawasaki Versys 900 dostało silnik z Z900. Czy to ma sens?
Znacznie ciekawsze jest jednak to, co Kawasaki zrobiło z charakterystyką tego wspomnianego silnika. Zmodyfikowane układy dolotowy i wydechowy mają poprawiać oddawanie momentu obrotowego przy niskich i średnich obrotach, podczas gdy dłuższe przełożenie końcowe powinno sprzyjać spokojniejszej jeździe autostradowej.
Czytaj też: Ten motocykl skradnie Ci serce? Honda wraca do małego scramblera




Pytanie tylko, czy czterocylindrowa dziewięćsetka w takim motocyklu rzeczywiście okaże się rozsądniejszym wyborem od większego Versysa 1100? Nowy model ma wystarczająco dużo mocy do praktycznie każdego drogowego zastosowania, ale jego przewaga będzie zależała przede wszystkim od masy, prowadzenia i ceny. Samo zmniejszenie pojemności silnika nie gwarantuje przecież, że otrzymamy znacznie lżejszy motocykl.
Nowa rama Kawasaki Versys 900 ma zapewnić sportowe prowadzenie
Kawasaki opracowało dla Versysa 900 nową stalową ramę kratownicową, której konstrukcja uwzględnia zarówno sportowe pokonywanie zakrętów, jak i jazdę z pasażerem oraz kompletem bagaży. Producent deklaruje rozkład masy zbliżony do 50:50 między osiami, a całość uzupełnia przedni widelec upside-down o średnicy 43 mm i skoku 150 mm oraz tylne zawieszenie Horizontal Back-link.

Motocykl otrzymał również 17-calowe koła z oponami Metzeler Roadtec 01, co jednoznacznie wskazuje na jego asfaltowy charakter. Versys 900 wygląda wprawdzie jak typowy przedstawiciel rodziny adventure, ale nie próbuje udawać maszyny do pokonywania bezdroży. Bardziej pasuje więc do rywalizacji z Yamahą Tracer 9 czy Triumphem Tiger Sport 800 niż z motocyklami projektowanymi do regularnej jazdy terenowej.
Turystyczne wyposażenie obejmuje siedmiostopniową regulację przedniej szyby, kanapę o regulowanej wysokości od 825 do 845 mm oraz możliwość zamontowania trzech kufrów o łącznej pojemności 111 litrów. Do tego dochodzi regulacja napięcia wstępnego sprężyny tylnego amortyzatora, a więc przydatna rzecz zwłaszcza podczas jazdy z obciążeniem. Jednak dopiero testy pokażą, czy Kawasaki rzeczywiście udało się pogodzić stabilność podczas szybkiej jazdy z obiecywaną zwinnością.
Dwa radary w Kawasaki Versys 900 to największa niespodzianka
O ile sam czterocylindrowy silnik nie jest niczym rewolucyjnym, tak wyposażenie elektroniczne Versysa 900 zasługuje już na szczególną uwagę. Kawasaki po raz pierwszy zastosowało w tej rodzinie system ARAS wykorzystujący dwa radary, zamontowane z przodu i z tyłu motocykla. Obsługują one adaptacyjny tempomat ACC Lite, ostrzeganie przed potencjalną kolizją oraz monitorowanie martwego pola z sygnalizacją w lusterkach.

Nie jest to zupełnie nowa technologia, bo podobne systemy znamy już z motocykli BMW, Ducati czy KTM. Pisałem zresztą niedawno o radarze Indimate BSR, który można zamontować nawet w starszym motocyklu. Kawasaki pokazuje jednak, że takie rozwiązania zaczynają trafiać do kolejnych segmentów, a nie pozostają wyłącznie dodatkiem do najdroższych maszyn turystycznych. Jest jednak pewien haczyk.
Czytaj też: Triumph odsłania motocykle na 2027 rok. Wyścigowa technologia schodzi na zwykłe drogi
Adaptacyjny tempomat ACC Lite może regulować prędkość motocykla poprzez sterowanie silnikiem, ale nie obsługuje hamulców. Jeśli więc pojazd z przodu zacznie intensywnie zwalniać, kierowca musi samodzielnie zareagować. System ostrzegania przed kolizją również nie oznacza automatycznego hamowania awaryjnego. Warto o tym pamiętać, bo sama nazwa “adaptacyjny tempomat” może sugerować bardziej zaawansowane możliwości.

Całość uzupełniają układ IMU, kontrola trakcji KTRC, system KCMF wspomagający prowadzenie w zakrętach, zaawansowany ABS, quickshifter oraz cztery tryby jazdy. Motocykl oferuje również wybór pełnej lub ograniczonej mocy, a ustawieniami można zarządzać za pośrednictwem 5-calowego ekranu TFT. Dostępna jest też nawigacja zakręt po zakręcie oraz integracja ze smartfonem. Sporo tego, ale nic w tym dziwnego, bo podobny kierunek rozwoju opisywałem już przy Ducati Multistrada V4 S Grand Tour. Trzeba jednak przyznać, że ta właśnie włoska propozycja oferuje znacznie bardziej rozbudowane wyposażenie.
Ile kosztuje Kawasaki Versys 900?
Kawasaki przygotowało podstawowego Versysa 900 oraz bogatszą odmianę SE, która otrzymała m.in. podgrzewane manetki, osłony dłoni, dodatkowe oświetlenie LED, osłony silnika i chłodnicy oraz centralną stopkę. W ofercie pojawi się również osobna wersja o mocy 70 kW, którą można ograniczyć do 35 kW zgodnie z wymaganiami kategorii A2.

Czytaj też: BMW zbudowało motocykl dla początkujących, ale najwyraźniej zapomniało ograniczyć wyposażenie
W Wielkiej Brytanii podstawowy Versys 900 kosztuje 10899 funtów, czyli około 56200 zł, podczas gdy SE wymaga wydania 11799 funtów, a więc około 60900 zł. Z kolei amerykańska wersja SE LT ABS została wyceniona na 13599 dolarów, czyli około 53000 zł przed lokalnymi podatkami i opłatami. Nie są to oczywiście polskie ceny, a europejska dostępność może różnić się między rynkami. W Wielkiej Brytanii sprzedaż ma rozpocząć się w kwietniu 2027 roku.
Źródła: Kawasaki

