Nie przepadam za takimi wieściami, bo darzę miniaturowe pecety wyjątkową sympatią. Z drugiej strony nie mam złudzeń, że ostatnie lata nie były dla tego rynku najłatwiejsze. Przyszedł więc czas spojrzeć z lotu ptaka na dotychczasową działalność i obciąć tam, gdzie da się to zrobić możliwie bezboleśnie, jednocześnie skupiając się mocniej na głównym nurcie. Proces nieunikniony, […]