„Rusz się!” nakazuje mi zegarek. I robi to oczywiście wtedy, gdy siedzę i piszę. Netflix z kolei nalega bym jeszcze chwilę z nim został. Oczywiście siedząc. Podobnego zdania jest aplikacja Legimi, która z wyrzutem pokazuje, że jeszcze nic nie przeczytałem. Oczywiście, smartfon dokłada swoje trzy grosze informując, że zbyt wiele czasu poświęciłem na oglądanie kotów na YT.