Nowy wymiar sprzątania i fantastyczna wizja przyszłości. Roborock na CES 2026

Na targi CES 2026 do Las Vegas Roborock przyjechał z bardzo czytelną tezą — skoro w wielu domach robot ma dziś sprzątać sam, to nie może kończyć pracy na progu, przy listwie przypodłogowej ani na dywanie, którego boi się zamoczyć. I właśnie wokół tego kręcą się najważniejsze premiery. Od nowych flagowców Saros, przez Qrevo z mopem rolkowym, aż po odkurzacz myjący F25 ACE Pro. A na deser — Saros Rover. To model pokazowy, który ma przyciągać uwagę, i szczerze? Robi to bez wysiłku.
Nowy wymiar sprzątania i fantastyczna wizja przyszłości. Roborock na CES 2026

Saros Rover. Nowa era, w której schody są realnym terenem do sprzątania

Zacznijmy od urządzenia, które na stoisku robiło największe zamieszanie. Saros Rover to robot sprzątający z tak zwaną architekturą „wheel-leg”. Roborock opisuje ją jako dwie kończyny z kołami, które potrafią niezależnie się unosić i opuszczać, utrzymując korpus w poziomie, gdy teren się zmienia. W praktyce ma to dawać nie tylko pokonywanie przeszkód, ale też małe skoki, szybkie manewry i — co najważniejsze — wjazd na schody i sprzątanie stopni po drodze.  

To co prawda nie jest jeszcze produkt, który jutro kupimy w sklepie, tylko pokaz możliwości i kierunku, w jakim producent chce iść dalej. I jeśli do tej pory wielopoziomowe mieszkanie było dla robota grzecznym powodem do kapitulacji, to Rover jest sygnałem, że ta wymówka zaczyna tracić sens — i że jednak się da!

Czytaj też: Roborock Saros Rover to robot sprzątający, który w końcu nie boi się schodów

Roborock Saros 20. Flagowiec, który ma ogarniać dom taki, jaki jest

Saros 20 to klasyczny flagowiec do wszystkiego, tylko, że Roborock mocno podkreśla tu nie jedną funkcję, a gotowość na realne warunki — progi, dywany o różnej wysokości, ciasne przestrzenie i skomplikowany układ pomieszczeń.  

Sercem konstrukcji jest AdaptiLift Chassis 3.0, czyli adaptacyjne podwozie. Roborock deklaruje pokonywanie dwuwarstwowych progów do 8,5 cm oraz pojedynczych do 4,5 cm, a do tego dynamiczne dopasowanie wysokości podczas pracy na dywanach o runie do 3 cm. To może brzmieć skomplikowanie, ale w domu przekłada się na banalny efekt — mniej stref odciętych od sprzątania, mniej kombinowania z rampami i mniej sytuacji, w których robot utknął, bo ktoś zostawił coś, co w teorii miało być małą przeszkodą.

Druga oś zmian to nawigacja. Saros 20 dostaje system StarSight 2.0, czyli czujniki 3D we współpracy z kamerą RGB, i rozpoznawanie ponad 200 typów przeszkód, w tym obiektów od 2 na 2 cm. Roborock dodaje też, że względem klasycznych systemów LDS ma to oznaczać 21 razy wyższą częstotliwość próbkowania oraz wsparcie VertiBeam do prowadzenia robota przy ścianach i obiektach o nieregularnych kształtach, takich jak kable.

Saros 20 ma architekturę TripleLift, czyli niezależne unoszenie podwozia, szczotki głównej i dwóch obrotowych mopów — tak, by na dywanach mopy „zniknęły”, a przy mopowaniu szczotka nie roznosiła brudu. Do tego dochodzi FlexiArm, czyli praca przy krawędzi, również w problematycznych wnękach przyściennych.  

Czytaj też: Grudniowy chaos kontra czysta podłoga. Jeszcze możesz skorzystać z promocji na urządzenia Roborock

A co z mocą, która na co dzień jest również bardzo istotna? Roborock podaje tu do 35 000 Pa mocy ssania, a mopowanie realizują dwa obrotowe mopy do 200 obrotów na minutę z naciskiem 8–13 N, regulowanym zależnie od zabrudzenia. Jest też funkcja StainTarget AI Cleaning — wykrycie mokrego zabrudzenia i przejście w tryb samego mopowania, z unoszeniem szczotek, żeby nie przenosić brudu.

W stacji RockDock Saros 20 ma myć mopy gorącą wodą do 100 stopni Celsjusza, suszyć ciepłym powietrzem o temperaturze 55 stopni Celsjusza i automatycznie opróżniać kurz nawet przez 65 dni. Opcjonalnie dostępna jest też wersja stacji z automatycznym uzupełnianiem i odprowadzaniem wody. A dla geeków — w aplikacji działa SmartPlan 3.0, jest obsługa Matter i integracje głosowe z Alexa (Amazon), Siri (Apple) i Google Home. Funkcje dla zwierzaków, czyli rozpoznawanie naszych pupili, robienie im zdjęć czy podgląd wideo, są opcjonalne i będą aktywowane wyłącznie za zgodą użytkownika.

Saros 20 Sonic. Kiedy mop ma być główną bronią, a nie dodatkiem

Saros 20 Sonic to drugi Saros z CES 2026, ale z inną filozofią — tu Roborock skupia się na precyzyjnym mopowaniu, krawędziach i stabilnej pracy w trudniejszych wnętrzach. System VibraRise 5.0 ma generować do 4000 drgań na minutę i pracować z naciskiem 14 N, a sam mop jest większy o 27% względem poprzednich rozwiązań. Najciekawsze jest jednak to, że to pojedynczy mop o wysuwanej konstrukcji, który ma czyścić do absolutnie samej krawędzi.

Podwozie AdaptiLift Chassis 3.0 wraca z tymi samymi deklaracjami progów (8,5 cm dwuwarstwowo i 4,5 cm pojedynczo) i obsługi dywanów do 3 cm. Silnik HyperForce to znów moc do 35 000 Pa, a system zapobiegający plątaniu łączy DuoDivide i boczną FlexiArm Arc, dla włosów nawet do 40 cm. Idąc dalej, mamy system RetractSense, który chowa moduł LiDAR pod niskimi meblami (wysokość robota to zaledwie 7,98 cm) i Reactive AI 3.0 z potrójnym światłem strukturalnym, RGB i VertiBeam, z omijaniem ponad 200 typów obiektów.

Czytaj też: Świąteczne porządki bez stresu. Roborock kusi grudniowymi okazjami

Stacja RockDock zapewnia mycie mopów w temperaturze do 100 stopni Celsjusza, suszenie w 55 stopniach Celsjusza, automatyczne opróżnianie do 65 dni, a do tego automatyczne dozowanie detergentu i szybkie ładowanie. Tutaj również jest dostępny wariant z podłączeniem do wody na wybranych rynkach. I tak samo jak w Sarosie 20, jest tu SmartPlan 3.0, Matter oraz wbudowany asystent głosowy „Hello Rocky”, działający też offline. Funkcje kamery — ponownie — mają być opcjonalne i uruchamiane za zgodą.

Qrevo Curv 2 Flow. Rolkowy mop, który myje się w locie

Jeśli w Sarosach chodzi o to, żeby robot nie przegrywał z domem jako środowiskiem, to Qrevo Curv 2 Flow jest próbą rozwiązania najbardziej irytującego problemu mopowania — rozmazywania. Klucz to mop rolkowy i system SpiraFlow, czyli samoczyszczenie mopa w czasie rzeczywistym.

Roborock podaje do 220 obrotów na minutę rolki i 15 N nacisku, żeby radzić sobie z mokrymi zabrudzeniami, typu kawa czy błoto, bez pięciu prób. Rolka ma 270 mm szerokości, a w trakcie pracy jest stale płukana czystą wodą. To za sprawą ośmiu punktów zwilżania i skrobaczki kontrolującej wilgotność oraz odprowadzającej brudną wodę.

Edge-Adaptive wysuwa rolkę poza obrys robota, żeby mopować nawet 10 mm od krawędzi. Na dywanie rolka unosi się do 15 mm, a osłona rolki tworzy fizyczną barierę oddzielającą strefy mokre i suche w jednym cyklu. Jeśli chodzi o moc, to tutaj mamy do 20 000 Pa, a DirTect ma rozpoznawać typ zabrudzenia i dobierać strategię — na przykład zwiększyć ssanie przy kurzu albo przejść w tryb samego mopowania, unosząc szczotki przy mokrych plamach.

Czytaj też: Test Roborock Qrevo 5AE: czy ten robot może zastąpić odkurzacz i mop?

Reactive AI, czyli światło strukturalne w połączeniu z kamerą RGB, ma omijać ponad 200 typów przeszkód, także w nocy, i wykrywać obiekty od około 5 cm szerokości i 3 cm wysokości. Stacja zapewnia mycie mopa w temperaturze do 75 stopni Celsjusza, suszenie w 55 stopniach Celsjusza i automatyczne opróżnianie kurzu nawet do 65 dni. W aplikacji, tak samo jak wcześniej, także jest SmartPlan 3.0, obsługa Matter, sterowanie głosowe (Alexa, Siri Shortcuts, Google Home) i do pięciu profili Wi-Fi. Są też funkcje związane ze zwierzętami (rozpoznawanie, lokalizowanie, zdjęcia, rozmowy wideo), a całość ma certyfikat TÜV SÜD dotyczący bezpieczeństwa w domach z dziećmi i zwierzętami.

Roborock F25 ACE Pro. Mokre sprzątanie z pianą

Na tle robotów F25 ACE Pro wygląda jak sprzęt z innej bajki — i w sumie tak jest, bo to odkurzacz myjący, który ma wejść tam, gdzie robota zwykle nie wypuszczamy. Szybkie akcje po kuchni, łazience, rozlane płyny, naniesione błoto na butach i trudniejsze rzeczy, które zdążyły już przywrzeć do podłogi. Roborock stawia tu na chemiczno-mechaniczną przewagę w postaci JetFoaming.

Czytaj też: 11 lat Roborocka na IFA 2025. Pierwsze wrażenia z odkurzaczami, pralkami i… kosiarkami

Według Roborocka system ma zamienić 1 ml koncentratu czyszczącego w około 167 milionów mikropęcherzyków, które mają szybciej osadzić się na powierzchni i rozpuścić trudne zabrudzenia. Aktywacja jest prosta i intuicyjna, bowiem ze spustu na uchwycie — kiedy naciśniemy przycisk, mieszane jest powietrze z roztworem, a następnie rozpylanie przez przednią dyszę.

Jeśli chodzi o moc, to mamy tutaj do 25 000 Pa (co jak na wet & dry brzmi bardzo konkretnie), a do tego nacisk do 30 N i 430 obrotów na minutę dla szczotki. W trybie automatycznym działa czujnik DirTect, który ma dopasowywać moc i ilość wody do zabrudzeń.

Obecny jest tutaj również system JawScrapers, który ma ograniczać plątanie, a w teście SGS przy 2 tysiącach włosów o długości 50 cm, producent uzyskał 0% zaplątanych i ponad 90% skuteczności usuwania. Jest też czyszczenie do krawędzi 0 mm, SlideTech 2.0 (wspomagane koła) i FlatReach 2.0, czyli położenie urządzenia na płasko, pod kątem 180 stopni, przy wysokości 12,5 cm do wjazdu pod meble.

Czytaj też: Roborock Saros Z70 – odkurzy i umyje podłogę oraz… pozbiera kapcie?

Stacja dokująca ma myć rolkę wodą o temperaturze do 95 stopni Celsjusza, a testy TÜV SÜD potwierdzają 99,99% eliminacji bakterii. Suszenie ma trwać 30 minut przy hałasie w wysokości 48 dB, a w aplikacji dochodzi między innymi zdalne sterowanie, włącznie z ręcznym prowadzeniem urządzenia, oraz regulacja ilości detergentu.

Jakie wnioski możemy wyciągnąć po CES 2026 w wykonaniu Roborocka?

Roboty sprzątające przestają być sprzętem od kurzu, a zaczynają być próbą automatyzacji całego procesu sprzątania bez przygotowań. Stąd nacisk Roborocka na realne progi i dywany (AdaptiLift), krawędzie, które mają wreszcie wyglądać jak posprzątane, a nie tylko „prawie”, mopowanie, które nie rozmazuje, tylko zbiera brud w kontrolowany sposób (rolka + samoczyszczenie) i stacje, które mają zamknąć temat obsługi na tygodnie. 

A Saros Rover? On jest tu po to, żeby pokazać, że nawet schody — największy przeciwnik robotów do tej pory — mogą stać się kolejną powierzchnią do ogarnięcia bez naszej ingerencji.

Lokowanie produktu: Roborock