Jeszcze kilkanaście lat temu podział ról między pociskami a dronami był prosty. Ten pierwszy miał wystartować, dolecieć do celu i przestać istnieć, a dron wykonywał swoją misję, po czym wracał do bazy, żeby następnego dnia zrobić mniej więcej to samo. Rozwój amunicji krążącej zaczął tę granicę zacierać, ale mam wrażenie, że właśnie wchodzimy w znacznie […]