Odpowiedź na pytanie co do przeniesienia charakteru ze spalinówki do elektryka jest z reguły negatywna i dlatego mam wrażenie, że coraz ciekawsze stają się nie tylko nowe elektryki, ale też samochody idące w przeciwną stronę. Przykład? Bizzarrini 5300 Aperta Lusso, który idzie inną drogą, bo zamiast symulować przeszłość, wyciąga ją z archiwum i buduje na nowo. Jest jednak wyjątkowy również z innych powodów.
Włoski szkic z lat 60. wreszcie wyjechał z szuflady
Bizzarrini 5300 Aperta Lusso jest jednym z tych samochodów, które powstały dla ludzi, którzy dawno przestali patrzeć na ceny. Oficjalnie mówimy o pierwszym nowym samochodzie produkcyjnym Bizzarrini od lat 60. i o realizacji koncepcji, która przez ponad sześć dekad pozostawała niezrealizowana. Giorgetto Giugiaro miał wyobrazić sobie otwartą wersję 5300 GT z odłączanymi panelami dachowymi i charakterystycznym łukiem konstrukcyjnym jeszcze w czasach współpracy z Giotto Bizzarrinim.
Czytaj też: Rozsądek? Nie stwierdzono. Osiem cylindrów, dwa suwy i 280 KM w motocyklu to wręcz zemsta na ekologii

Nie jest to więc zwykła “restomodowa” zabawka, ale raczej bardzo specyficzny eksperyment z pamięcią motoryzacji. Wskrzeszanie klasyków potrafi bbowiem pójść w dwie strony. Można stworzyć piękny, ale pusty obiekt, który tylko żeruje na znaczku i historii. Można też potraktować dawny projekt jak niedokończone zdanie i dopisać je współczesnym językiem. Przy np. renowacji Lamborghini Miury widać było, jak ważna jest wierność szczegółom. Aperta Lusso jest trudniejszym przypadkiem, bo tutaj nie chodzi wyłącznie o odtworzenie istniejącego egzemplarza. Chodzi o zbudowanie czegoś, co mogło istnieć, ale nigdy nie dostało na to swojej szansy.
Silnik V8 to maszynka do robienia emocji
Najważniejszy element tego samochodu siedzi oczywiście pod maską. Aperta Lusso korzysta z 5,3-litrowego, przednio-środkowo umieszczonego silnika V8, który ma generować ponad 400 KM i pozwalać na rozpędzenie auta do około 282 km/h. Do tego dochodzi pięciobiegowa ręczna skrzynia Tremec TKX z krótkim skokiem lewarka, mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu oraz opcjonalna sześciobiegowa skrzynia dla tych, którzy wolą spokojniejsze podróżowanie z wysoką prędkością.
Czytaj też: Ma 8 litrów pojemności i ponad 500 KM. Najbardziej absurdalny motocykl świata pod młotkiem

Moc ponad 400 koni mechanicznych więc nie zachwyca, bo w 2026 roku taka liczba nie robi już większego zamieszania. Tyle potrafią generować już byle rodzinne elektryki, szybkie SUV-y i auta, które przy okazji mają masaże w fotelach oraz ekrany większe niż monitory sprzed kilku lat. Znaczenie ma tu raczej sposób dostarczania tych osiągów. Ręczna skrzynia, klasyczny silnik, napęd na tył, lekka konstrukcja i brak przesadnej cyfrowej teatralności tworzą zestaw, którego dzisiejsza motoryzacja coraz częściej sama sobie odmawia.

Właśnie dlatego takie projekty nie są dla mnie wyłącznie fanaberią bogatych kolekcjonerów. Stanowią reakcję na świat, w którym samochody stały się bardzo szybkie, ale często coraz bardziej podobne w odczuciu. Elektryk może wystrzelić spod świateł z taką łatwością, że spalinowe auta sprzed lat wyglądają przy nim jak techniczna archeologia. Tyle że osiągi to nie wszystko. Pisałem już o tym przy Lotusie, który zamiast czystego elektrycznego snu wybrał także V8. Rynek sportowych samochodów nie kupuje bowiem samego wyłącznie czasu sprintu do setki.
Włókno węglowego i włoskie rzemiosło
Aperta Lusso nie jest starą konstrukcją przepakowaną do ładnej opowieści. Nadwozie zostało wykonane z jednoczęściowego kompozytu z włókna węglowego, a całość została oparta na półsamonośnym, klejonym podwoziu. Zdejmowane panele dachowe z karbonu mają zaś współpracować z bezramkowymi szybami, ograniczać hałas w kabinie i mieścić się w bagażniku po demontażu. Takie połączenie starej sylwetki z nowoczesnym materiałem oznacza, że samochód inspirowany latami 60. nie musi mieć ograniczeń z lat 60. Może wyglądać jak dawne marzenie, ale nie powinien wymagać od właściciela ciągłej gotowości do kompromisów, które kiedyś wynikały nie z wyboru, tylko z technologii.


W kabinie Bizzarrini poszło w stronę włoskiego rzemiosła, a nie elektronicznej demonstracji siły. Stąd też drewno, skóra, tkaniny Zegna, włoski szylkret na gałce zmiany biegów, panel wykonany z jednego kawałka drewna, klimatyzacja, ładowarka bezprzewodowa i współczesny system audio. W środku ma więc być wygodnie, luksusowo i współcześnie, ale bez robienia z kabiny salonu elektroniki.
Na początku powstanie tylko 10 egzemplarzy Bizzarrini 5300 Aperta Lusso
Nie ma jednak sensu udawać, że Aperta Lusso zmieni rynek. Początkowo powstanie tylko 10 egzemplarzy budowanych ręcznie na zamówienie, a kolejne zlecenia mają być realizowane dopiero po pierwszej partii, której dostawy zostały przewidziane na 2027 rok. Cena nie została podana, ale przy takim poziomie limitacji, materiałów i indywidualnej produkcji można bezpiecznie założyć, że jest to samochód dla konkretnej grupy ludzi. Potencjalnie nawet takich, którzy opanowali do perfekcji umiejętność bycia na kilku dyżurach jednocześnie.
Czytaj też: Klasyk z klasy robotniczej dostał serce z przyszłości. Nowy Escort zawstydza niejedno Porsche

Jednocześnie łatwo zachwycić się takim samochodem jako symbolem, ale jako produkt jest on niemal całkowicie odklejony od codziennej motoryzacji. Nie rozwiązuje problemów transportu, nie odpowiada na pytania o emisje, nie obniża kosztów mobilności i nie pokazuje drogi dla masowego rynku. Pod tym względem znacznie większe znaczenie mają projekty pokroju rekordowych konstrukcji oszczędnościowych, o których pisałem przy 1693 km na litrze paliwa studentów z Krosna, bo tam inżynieria walczy z realnym zużyciem energii.
Jednak nie skreślałbym Bizzarrini tylko dlatego, że mówimy o zabawce dla ekstremalnie wąskiej grupy odbiorców. Motoryzacja zawsze miała swoje laboratoria emocji. Część z nich trafiała na tory, część do luksusowych manufaktur, a część do szalonych konceptów, które nigdy nie miały szansy na dużą produkcję. Aperta Lusso należy właśnie do tej kategorii. Nie jest odpowiedzią na pytanie “czym będziemy jeździć?”, tylko “co jeszcze warto ocalić, zanim samochody staną się wyłącznie urządzeniami transportowymi?”.
Źródła: Bizzarrini – Aperta Lusso

