Rewolucja ma nowe imię. Z vivo X500 Pro Max do Polski przybył król mobilnej fotografii

Najpiękniejsze momenty mają jedną irytującą przypadłość — zwykle nie da się ich powtórzyć. Ostatnie promienie słońca odbijające się od fasad budynków podczas urlopu nad ulubionym wybrzeżem, artysta stojący w strumieniu światła na drugim końcu ogromnej sceny czy ulotne spojrzenie ukochanej osoby, które potrafi powiedzieć więcej niż tysiąc słów. Fotografowanie takich chwil zawsze wymagało czegoś więcej niż dobrego sprzętu — liczyły się refleks, wyczucie i umiejętność dostrzegania szczegółów. Teraz jednak technologia sprawia, że coraz większą część tej pracy możemy powierzyć urządzeniu, które niemal zawsze mamy przy sobie. I właśnie tutaj zaczyna się historia vivo X500 Pro Max.
Zdjęcia: Bartosz Gabiś

Zdjęcia: Bartosz Gabiś

Najnowszy flagowiec vivo przybywa do Polski z wyjątkowo ambitnym celem — chce przesunąć granice tego, co można osiągnąć za pomocą mobilnej fotografii. Marka, od lat rozwijająca technologie obrazowania wspólnie z legendarnym ZEISS, tym razem przygotowała urządzenie, które swoimi możliwościami śmiało wkracza na terytorium tradycyjnych aparatów fotograficznych. Zaawansowany teleobiektyw, zupełnie nowa matryca rejestrująca światło, profesjonalne funkcje filmowe i optyczna stabilizacja obrazu tworzą system zaprojektowany z myślą o tych, którzy chcą zachować rzeczywistość dokładnie taką, jaką ją zapamiętali. A czasami nawet odkryć w niej znacznie więcej.

200 megapikseli i optyka ZEISS. Odległość przestaje dyktować warunki

Wyobraźcie sobie koncert ulubionego artysty. Scena znajduje się kilkadziesiąt metrów dalej, reflektory nieustannie zmieniają kolory, a wykonawca ani na moment nie przestaje się poruszać. Jeszcze niedawno próba wykonania efektownego zbliżenia smartfonem w takich warunkach często kończyła się absolutnie rozmazaną abominacją, pozbawioną szczegółów i atmosfery tego jakże magicznego dla nas wydarzenia. Właśnie takie ograniczenia pozwala pokonywać najnowszy system fotograficzny vivo.

Sercem tego rozwiązania jest teleobiektyw ZEISS APO o rozdzielczości 200 Mpix, wykorzystujący matrycę o rozmiarze 1/1,4 cala i ekwiwalent ogniskowej 85 mm. Konstrukcja bazuje na doświadczeniach zdobytych przy tworzeniu fotograficznego flagowca vivo X300 Ultra, a jej możliwości rozwinięto dzięki nowym algorytmom przetwarzania obrazu. Tak wysoka rozdzielczość pozwala zachować dużą ilość informacji o fotografowanej scenie, co nabiera szczególnego znaczenia podczas wykonywania zbliżeń i późniejszego kadrowania zdjęć.

Warto jednak pamiętać, że same megapiksele nie decydują o jakości fotografii. Równie istotna pozostaje optyka, a tutaj do głosu dochodzi wieloletnia współpraca vivo z ZEISS. Oznaczenie APO odnosi się do konstrukcji apochromatycznej, której zadaniem jest ograniczanie aberracji chromatycznej, czyli niepożądanych kolorowych obwódek pojawiających się na krawędziach kontrastowych obiektów. To szczególnie ważne przy fotografowaniu z dużej odległości, kiedy każdy drobny defekt obrazu staje się znacznie bardziej widoczny.

W praktyce taki zestaw otwiera przed nami zupełnie nowe możliwości kompozycyjne. Można skupić uwagę na emocjach artysty, wyodrębnić interesujący detal architektoniczny albo uchwycić zwierzę bez konieczności zbliżania się do niego. Teleobiektyw sprawdzi się również w portretach, gdzie ogniskowa 85 mm pozwala uzyskać atrakcyjną perspektywę i naturalne proporcje twarzy. Co ciekawe, umożliwia także fotografowanie niewielkich obiektów z odległości zaledwie 15 centymetrów, dzięki czemu może posłużyć do odkrywania szczegółów, które łatwo przeoczyć gołym okiem.

Mieliśmy już okazję sami sprawdzić fotograficzne możliwości vivo X500 Pro Max, przygotowując zdjęcia do tego materiału. I już po pierwszych próbach trudno było nie docenić tego, jak duże możliwości daje tak zaawansowany układ aparatów zamknięty w obudowie smartfona. Zdjęcia prezentują się naprawdę świetnie, a swoboda fotografowania zachęca do eksperymentowania z kadrem. To właśnie takie doświadczenia najlepiej pokazują, że rozwój mobilnej fotografii wykracza już daleko poza wyścig na kolejne megapiksele. Sam od lat wyznaję zasadę, że najlepszy aparat to ten, po który po prostu chce nam się sięgać. I vivo X500 Pro Max doskonale wpisuje się w tę filozofię.

Czytaj też: vivo X500 Pro oraz vivo X500 Pro Max chcą zredefiniować fotografię smartfonem bez kompromisów

400 mm w smartfonie? vivo podchodzi do fotografii naprawdę poważnie

W profesjonalnej fotografii możliwość zmiany obiektywu jest jedną z największych zalet aparatu. To właśnie ona pozwala dostosować sprzęt do konkretnej sytuacji, niezależnie od tego, czy fotografujemy portret, wydarzenie sportowe, czy dziką przyrodę. vivo postanowiło przenieść część tej swobody do świata smartfonów, opracowując wspólnie z ZEISS system zewnętrznych telekonwerterów.

W przypadku X500 Pro Max dostępne są dwa rozwiązania. ZEISS Telephoto Extender Gen 2 zapewnia ekwiwalent ogniskowej 200 mm, natomiast bardziej zaawansowany ZEISS Telephoto Extender Gen 2 Ultra pozwala osiągnąć aż 400 mm. Mówimy zatem o dodatkowych elementach optycznych, które rzeczywiście zmieniają możliwości fotografowania na dużą odległość, zamiast polegać wyłącznie na cyfrowym powiększaniu obrazu.

To interesująca propozycja zwłaszcza dla miłośników koncertów, fotografii przyrodniczej i sportowej. Możliwość uchwycenia ekspresji muzyka stojącego na odległej scenie czy szczegółów ptasiego upierzenia bez podchodzenia bliżej daje znacznie większą swobodę twórczą. Sam smartfon pozostaje przy tym centrum całego systemu — odpowiada za ustawianie ostrości, przetwarzanie obrazu i rejestrowanie materiału.

Oczywiście za dodatkowy zasięg płaci się pewnym kompromisem w postaci większych gabarytów. Telekonwerter to fizyczne akcesorium, które trzeba zamontować na urządzeniu i zabrać ze sobą. Nie będzie więc rozwiązaniem potrzebnym każdemu użytkownikowi podczas codziennych spacerów — jednak dla osób, które świadomie podchodzą do fotografii, może okazać się wyjątkowo interesującym rozszerzeniem możliwości telefonu. Co więcej, takie podejście pokazuje, że granica pomiędzy smartfonem a dedykowanym aparatem fotograficznym staje się coraz mniej oczywista. A może… po prostu przestaje ona istnieć?

Czytaj też: Pierwszy składany smartfon vivo już w Polsce. X Fold6 rzuca rękawicę konkurencji

Światło nie zawsze współpracuje z fotografem. ZEISS TrueDynamic ma na to odpowiedź

Fotografia jest sztuką operowania światłem, ale rzeczywistość rzadko zapewnia nam idealne warunki. Szczególnie wymagające okazują się sceny o ogromnym kontraście, takie jak rozświetlone niebo nad ciemną ulicą, zachód słońca za sylwetką człowieka albo nocna panorama miasta, w której jasne neony sąsiadują z niemal całkowitą ciemnością. To właśnie wtedy ujawniają się ograniczenia wielu aparatów, które potrafią poprawnie naświetlić tylko część fotografowanej sceny.

W vivo X500 Pro Max zastosowano 50-megapikselowy aparat główny ZEISS TrueDynamic, wyposażony w opracowaną wspólnie z Sony matrycę LYTIA L910 o rozmiarze 1/1,28 cala. Jedną z jej najważniejszych innowacji jest technologia LOFIC, której zadaniem jest zwiększenie ilości informacji rejestrowanych w obszarach o bardzo wysokiej jasności. W uproszczeniu rozwiązanie pozwala lepiej zarządzać ładunkiem elektrycznym powstającym podczas rejestrowania światła przez piksele matrycy. Dzięki dodatkowej pojemności możliwe jest zachowanie informacji, które w tradycyjnych konstrukcjach mogłyby zostać utracone wskutek prześwietlenia. To istotna zmiana, ponieważ pozwala ograniczać problem przepalonych świateł już na etapie rejestrowania obrazu, zanim do pracy przystąpią algorytmy odpowiedzialne za jego dalsze przetwarzanie.

Nowa matryca oferuje zakres dynamiki sięgający 17 EV, czyli 17 stopni ekspozycji podczas nagrywania aparatem głównym w trybie Log. Otwiera to zupełnie nowe możliwości pracy ze światłem, szczególnie podczas rejestrowania scen o bardzo dużej rozpiętości tonalnej. Jasne refleksy, głębokie cienie i subtelne przejścia kolorystyczne mogą zostać zapisane z większą ilością informacji, którą następnie można wykorzystać podczas obróbki materiału.

A co oznacza to dla osoby, która po prostu chce robić piękne zdjęcie? Przede wszystkim większe możliwości zachowania subtelnych przejść tonalnych, naturalnych kolorów i detali w trudnych warunkach oświetleniowych. Kiedy fotografujemy człowieka na tle zachodzącego słońca, zależy nam przecież zarówno na odpowiednio oddanej twarzy, jak i na barwach nieba. Technologia LOFIC daje aparatowi lepsze podstawy do poradzenia sobie z takim wyzwaniem.

To jeden z tych postępów technologicznych, które trudno jest opisać — tego po prostu trzeba doświadczyć. W końcu najważniejszy pozostaje przecież efekt końcowy, a zdjęcia wykonane vivo X500 Pro Max pokazują, jak wiele można dzisiaj osiągnąć za pomocą aparatu w smartfonie. I wydaje mi się, że właśnie w takich rozwiązaniach kryje się przyszłość mobilnej fotografii — w coraz bardziej świadomym i precyzyjnym wykorzystaniu światła.

Czytaj też: Nowa linia vivo X500 ma pokazać wszystkim, jak się robi najlepsze, fotograficzne flagowce

Stabilizacja godna gimbala. Najlepsze ujęcia powstają również w ruchu

Współczesna fotografia mobilna coraz częściej wymaga od aparatu czegoś więcej niż tylko umiejętności rejestrowania nieruchomej sceny. Fotografujemy przecież dzieci biegające po parku, sportowców podczas zawodów, zwierzęta w naturalnym środowisku czy artystów na scenie. Jednocześnie bardzo rzadko mamy przy sobie statyw, a nawet najmniejsze drgania dłoni mogą wpłynąć na jakość obrazu, szczególnie przy dużym zbliżeniu.

Dlatego jednym z najciekawszych elementów wyposażenia vivo X500 Pro Max jest rozbudowana optyczna stabilizacja obrazu. Aparat główny wykorzystuje mechanizm OIS umożliwiający kompensację ruchu w zakresie do 3 stopni, określany jako stabilizacja klasy gimbalowej. Zarówno aparat główny, jak i teleobiektyw osiągają skuteczność stabilizacji na poziomie CIPA 7.0, co w świecie mobilnej fotografii jest naprawdę imponującym rezultatem.

W codziennym użytkowaniu rozwiązanie to pomaga przede wszystkim podczas wykonywania zdjęć nocnych, fotografowania z dużym zbliżeniem i nagrywania filmów z ręki. Stabilny kadr daje aparatowi większe możliwości pracy z czasem ekspozycji, ograniczając ryzyko poruszenia obrazu. Oczywiście nie oznacza to, że stabilizacja zatrzyma ruch szybko przemieszczającego się obiektu, ale znacząco ułatwia uzyskanie ostrego zdjęcia w wymagających warunkach.

Skuteczność stabilizacji mieliśmy zresztą okazję sprawdzić, również podczas przygotowywania materiałów wizualnych do tego artykułu — i bez większych zaskoczeń, vivo X500 Pro Max radzi sobie pod tym względem naprawdę dobrze. System sprawnie ogranicza drgania, ułatwiając pracę z aparatem trzymanym w dłoniach. To bardzo ważne, bo nawet najbardziej zaawansowana optyka niewiele by znaczyła, gdyby każdemu zbliżeniu towarzyszyła walka o utrzymanie stabilnego kadru. Tutaj rozwiązania sprzętowe realnie przekładają się na wygodę fotografowania i filmowania.

Całość uzupełnia system śledzenia obiektów X-Track Engine, który pomaga utrzymywać ostrość na poruszających się osobach i przedmiotach. W trybie fotografowania vivo X500 Pro Max obsługuje śledzenie autofokusa z częstotliwością do 60 klatek na sekundę. Dzięki temu aparat może sprawniej reagować na zmiany położenia fotografowanego obiektu, co ma szczególne znaczenie podczas rejestrowania dynamicznych wydarzeń.

Czytaj też: Test vivo X300 Ultra. Odważysz się ponieść cenę innowacji?

Koncert z ostatniego rzędu dzięki vivo X500 Pro Max może wyglądać jak relacja spod samej sceny

Trudno znaleźć bardziej wymagające środowisko dla mobilnego aparatu niż koncert. Gwałtowne zmiany oświetlenia, dym sceniczny, reflektory skierowane wprost w obiektyw i nieustannie przemieszczający się artyści potrafią sprawić problemy nawet zaawansowanemu sprzętowi fotograficznemu. A przecież właśnie w takich chwilach najchętniej sięgamy po telefon, żeby zachować wspomnienia… albo pochwalić się obecnością na wydarzeniu w social mediach.

Z myślą o tym zastosowaniu powstał tryb sceniczny Stage Mode 3.0, który łączy możliwości teleobiektywu z inteligentnym śledzeniem obiektów i automatycznym kadrowaniem. Smartfon rozpoznaje przemieszczającego się wykonawcę i pomaga utrzymywać go w odpowiedniej części kadru, nawet kiedy sytuacja na scenie zmienia się wyjątkowo dynamicznie. Szczególnie interesująco prezentuje się funkcja Auto Framing Fancam Video, dzięki której aparat automatycznie podąża za wybranym artystą. Z kolei Dual-View Stage Video pozwala rejestrować w rozdzielczości 4K jednocześnie dwa spojrzenia na wydarzenie — szeroki plan sceny oraz zbliżenie na wykonawcę.

To rozwiązanie ma ogromny potencjał narracyjny. W jednym ujęciu można pokazać atmosferę całego koncertu, scenografię i światła, a równocześnie skupić się na emocjach artysty. Takie zestawienie sprawia, że nagranie zyskuje charakter bardziej przemyślanej relacji, bez konieczności wielokrotnego przerywania filmowania i zmieniania kadru.

W połączeniu z teleobiektywem ZEISS i opcjonalnymi telekonwerterami Stage Mode 3.0 staje się jednym z najbardziej charakterystycznych elementów nowego flagowca. Nawet podczas najbardziej wymagających wydarzeń mamy ze sobą narzędzia, które pozwalają znacznie swobodniej operować kadrem, zbliżeniem i ruchem. I choć fotografowanie koncertów nadal wymaga wyczucia odpowiedniego momentu, technologia coraz skuteczniej pomaga zamienić go w naprawdę efektowne ujęcie. Co więcej, na wniesienie smartfona na teren koncertu, nie potrzebujecie mieć żadnego specjalnego pozwolenia.

4K przy 240 klatkach na sekundę. Kino w kieszeni

Fotografia pozwala zatrzymać pojedynczą chwilę, za to film daje możliwość opowiedzenia całej historii, a umiejętne operowanie ruchem, kolorem i światłem potrafi nadać nawet codziennym sytuacjom niemal kinowy charakter. vivo X500 Pro Max został zaprojektowany również z myślą o twórcach, którzy chcą wykorzystywać smartfon jako zaawansowane narzędzie do nagrywania wideo. Jedną z najbardziej imponujących funkcji jest rejestrowanie materiału w rozdzielczości 4K z prędkością do 240 klatek na sekundę. Daje to możliwość uzyskania nawet ośmiokrotnego spowolnienia podczas odtwarzania filmu z prędkością 30 klatek na sekundę, przy jednoczesnym zachowaniu wysokiej rozdzielczości obrazu.

Wyobraźcie sobie krople deszczu rozbijające się o powierzchnię kałuży, włosy poruszające się na wietrze albo biegacza przekraczającego linię mety. W normalnym tempie takie momenty trwają ułamki sekund, ale odpowiednie spowolnienie pozwala zobaczyć ich przebieg, podkreślić detale i nadać zwykłemu nagraniu zupełnie inny rytm. To technika od lat wykorzystywana w reklamach, filmach i profesjonalnych produkcjach, która teraz staje się dostępna również w telefonie, który możecie zamówić już teraz.

Na tym możliwości się jednak nie kończą. X500 Pro Max oferuje również profil Cinematic Pro Log, przeznaczony dla osób, które chcą mieć większą kontrolę nad wyglądem materiału podczas montażu. Rejestrowanie obrazu w takim profilu pozwala zachować szerszy zakres informacji tonalnych i pozostawia większą swobodę w późniejszej korekcji kolorystycznej. Można więc świadomie budować atmosferę nagrania, dopasowywać kontrast i nadawać ujęciom określony charakter wizualny.

Zaawansowane możliwości kodowania 10-bitowego obrazu 4:2:2, obsługa przestrzeni roboczej ACES i integracja z profesjonalnymi narzędziami do korekcji kolorystycznej dodatkowo zwiększają możliwości wykorzystania smartfona w bardziej wymagających produkcjach. To szczególnie interesujące dla twórców, którzy chcą łączyć materiały nagrywane telefonem z ujęciami pochodzącymi z tradycyjnych kamer. Dla osób preferujących prostszy sposób pracy przygotowano natomiast 4K Cinematic Portrait Video, umożliwiający tworzenie portretowych nagrań z atrakcyjnym rozmyciem tła i stylizacją kolorystyczną. Dostępne profile inspirowane kinem pozwalają łatwiej osiągnąć określony nastrój — od ciepłego, miękkiego światła złotej godziny po bardziej stonowaną, filmową kolorystykę.

Co ważne, te możliwości odpowiadają na potrzeby różnych użytkowników. Jedni będą chcieli nagrać rodzinne wspomnienia w możliwie atrakcyjny sposób, inni wykorzystają smartfon do tworzenia materiałów na media społecznościowe, relacji z podróży czy bardziej zaawansowanych produkcji wideo. vivo każdemu daje narzędzia, które można dopasować do własnego poziomu doświadczenia i ambicji twórczych.

Czytaj też: Innowacyjne i fotograficznie wybitne. Sprawdziłem, jak smartfony vivo X300 przekraczają granice mobilnej fotografii

Za fotograficznymi ambicjami musi nadążyć cała reszta

Tak rozbudowany system rejestrowania obrazu wymaga odpowiedniego zaplecza technologicznego. Przetwarzanie zdjęć o wysokiej rozdzielczości, analiza dynamicznych scen i nagrywanie materiałów 4K z dużą liczbą klatek na sekundę należą do najbardziej wymagających zadań, jakie można postawić współczesnemu smartfonowi.

Dlatego sercem vivo X500 Pro Max jest flagowy układ MediaTek Dimensity 9600 Pro, wykonany w procesie technologicznym 2 nm. Zaawansowana jednostka obliczeniowa współpracuje z rozwiązaniami vivo odpowiedzialnymi za przetwarzanie obrazu, zapewniając zaplecze dla rozbudowanych funkcji fotograficznych i filmowych.

Nie bez znaczenia pozostaje również wyświetlacz. Duży, 6,85-calowy panel ZEISS Master Color Display o rozdzielczości 2K i adaptacyjnej częstotliwości odświeżania do 144 Hz zapewnia przestrzeń do wygodnego kadrowania, przeglądania fotografii i oceny nagranych materiałów. To szczególnie istotne w urządzeniu, które ma służyć nie tylko do wykonywania zdjęć, ale również do ich selekcji i podstawowej obróbki.

Całość pracuje pod kontrolą OriginOS 7, a konstrukcję zaprojektowano z myślą o użytkownikach oczekujących od flagowego smartfona zarówno wydajności, jak i odpowiedniej ergonomii. W końcu nawet najbardziej zaawansowany aparat traci część swojego uroku, jeśli korzystanie z niego okazuje się niewygodne.

vivo X500 Pro. Mniejszy rozmiar, wciąż ogromne ambicje

Choć to X500 Pro Max pozostaje najbardziej rozbudowanym przedstawicielem nowej rodziny, vivo przygotowało również propozycję dla osób, które preferują bardziej kompaktowe urządzenia. vivo X500 Pro zachowuje wiele najważniejszych rozwiązań fotograficznych większego modelu, oferując je w obudowie z ekranem o przekątnej 6,36 cala.

Na pokładzie znalazł się między innymi 50-megapikselowy aparat główny ZEISS TrueDynamic z matrycą Sony LYTIA L910, a więc sensorem wykorzystującym technologię LOFIC. Do tego dochodzi teleobiektyw ZEISS APO o ogniskowej odpowiadającej 85 mm, wyposażony w 64-megapikselową matrycę Sony LYTIA 610. Mniejszy model współpracuje także z telekonwerterem ZEISS Gen 2 zapewniającym ekwiwalent 200 mm. Z kolei większy Pro Max pozwala korzystać dodatkowo z bardziej zaawansowanego telekonwertera Ultra 400 mm.

Oba smartfony łączy ponadto procesor MediaTek Dimensity 9600 Pro i zaawansowane funkcje filmowe, w tym nagrywanie w profilu Log oraz kinowe portrety 4K. Różnice dotyczą zatem przede wszystkim konstrukcji, rozmiaru i możliwości systemu teleobiektywów, dzięki czemu możemy wybrać urządzenie lepiej dopasowane do swoich fotograficznych potrzeb.

Czytaj też: Test vivo X300 Pro – Zeiss na okrągło

Nowa seria vivo X500 debiutuje w Polsce. Na start nawet 2250 zł oszczędności

Polska premiera vivo X500 Pro Max i vivo X500 Pro odbywa się dziś, czyli 27 października 2026 roku. Z tej okazji przygotowano również atrakcyjne oferty premierowe, dzięki którym można zaoszczędzić nawet 2250 zł. Szczególnie interesująco prezentuje się vivo X500 Pro Max w fotograficznym zestawie Special Edition, obejmującym między innymi telekonwerter ZEISS Gen 2 Ultra o ogniskowej 400 mm, grip fotograficzny, ładowarkę 90 W oraz dedykowane etui. Całość kosztuje 8999 zł zamiast 10 649 zł, co oznacza 1650 zł oszczędności. Osoby, które wcześniej zapisały się na powiadomienie o premierze i otrzymały kod rabatowy, mogą obniżyć tę kwotę do 8399 zł, oszczędzając łącznie aż 2250 zł.

Nie zabrakło również promocji na standardowe warianty urządzenia. vivo X500 Pro Max w konfiguracji 12/512 GB kosztuje 7799 zł zamiast 7999 zł, a z kodem rabatowym jego cena spada do 7599 zł. Wariant 12/256 GB wyceniono natomiast na 6999 zł lub 6799 zł z kodem. Co więcej, kupując jeden z tych modeli, można dokupić telekonwerter ZEISS Gen 2 o ogniskowej 200 mm wraz z etui fotograficznym za jedyne 200 zł, czyli aż o 1100 zł taniej. To szczególnie ciekawa propozycja dla osób, które chcą jeszcze bardziej rozbudować możliwości fotograficzne swojego smartfona.

Z kolei bardziej kompaktowy vivo X500 Pro 12/256 GB kosztuje 5999 zł, a posiadacze kodu rabatowego mogą kupić go za 5799 zł. Wszystkie modele dostępne są w Media Expert, RTV Euro AGD, Neonet oraz x-kom — zarówno przez internet, jak i w wybranych sklepach stacjonarnych.

Nowe flagowce vivo pokazują, w jakim kierunku zmierza współczesna fotografia mobilna. Coraz większe znaczenie mają zaawansowana optyka, sposób rejestrowania światła, stabilizacja obrazu i technologie pozwalające świadomie pracować z ruchem. To właśnie ich połączenie decyduje o tym, jak wiele można wydobyć z pojedynczego ujęcia. Po sprawdzeniu fotograficznych możliwości vivo X500 Pro Max trudno nam odmówić mu miejsca wśród najbardziej interesujących smartfonów fotograficznych tej generacji. Jego największą zaletą pozostaje jednak coś znacznie bardziej osobistego niż parametry zapisane w okazałej specyfikacji — możliwość uchwycenia chwil, do których będziemy chcieli wracać przez kolejne lata. Bo ostatecznie najlepsze zdjęcia zawsze mają jedną wspólną cechę — opowiadają historię, której nie chcemy zapomnieć.

Lokowanie produktu: vivo
Kacper CembrowskiK
Napisane przez

Kacper Cembrowski

Redaktor Prowadzący
Dziennikarz z wykształcenia, ale przede wszystkim z pasji i wyboru. Zacząłem pisać do internetu w wieku 15 lat — od branży gamingowej płynnie przeszedłem do nowych technologii, z czasem poszerzając je także o motoryzację. Po drodze zacząłem również coraz częściej stawać przed kamerą i za nią. Na co dzień zajmuję się tworzeniem i rozwijaniem treści technologicznych w wielu formach. Piszę artykuły, recenzje, felietony i scenariusze, nagrywam oraz montuję materiały wideo, prowadzę wywiady i realizuję formaty wideo oraz podcastowe. Równolegle rozwijam projekty w mediach społecznościowych. Regularnie relacjonuję najważniejsze targi technologiczne i motoryzacyjne na całym świecie, testuję najnowszy sprzęt oraz samochody, a także pracuję przy współpracach komercyjnych z markami i uczestniczę w procesach sprzedażowych oraz projektowych związanych z mediami i content marketingiem. Od 2020 roku prowadzę również własny podcast. Praca z mikrofonem i kamerą jest dla mnie naturalnym przedłużeniem dziennikarstwa — pozwala opowiadać o świecie nowych technologii, motoryzacji i współczesnej kultury w bardziej bezpośredni sposób. Fascynuje mnie technologia w każdej postaci — szczególnie ta nowoczesna, choć retro sprzęty mają w moim sercu specjalne miejsce (transparentne obudowy zawsze wygrywają). Uwielbiam japońską (pop)kulturę, katalońską piłkę nożną, sprzęty z Cupertino, samochody elektryczne (i najlepiej ze stali nierdzewnej), minimalistyczny design, dystopijny streetwear i anti-fashion, a muzyka towarzyszy mi całą dobę. Najlepiej czuję się w studiu nagraniowym, na planie wideo albo w samolocie.