Od lat mam wrażenie, że robotyzacja wojny sprzedaje nam dwa skrajnie różne obrazy. W jednym widzimy precyzyjne, autonomiczne maszyny, które same rozpoznają cel, same wybierają moment ataku i niemal elegancko rozwiązują problem, który dla człowieka byłby chaosem, błotem, paniką i ogniem. W drugim obrazie jest coś znacznie mniej atrakcyjnego, ale moim zdaniem dużo bliższego prawdy […]