Polskie gry dostały potężne przeceny. Wybrałem dla Was 10 najlepszych tytułów

Jeszcze kilkanaście lat temu polska gra miała na zagranicznym rynku coś do udowodnienia. Jednak teraz polska branża nie potrzebuje już pojedynczego hitu, który wyjaśni światu, że potrafimy robić dobre gry. Dziś to my potrzebujemy znacznie dłuższej doby, żebyśmy mieli czas ograć je wszystkie, a teraz Steam daje nam okazję, żeby powiększyć własne kupki wstydu, a to wszystko w przyzwoitej cenie.
Polskie gry dostały potężne przeceny. Wybrałem dla Was 10 najlepszych tytułów

Na Steamie rozpoczęła się wyprzedaż From Poland With Love 2026, w ramach której Untold Tales oraz ponad 40 polskich producentów i wydawców zebrało przeszło 200 gier. Promocja potrwa do 3 sierpnia 2026 roku do godziny 19:00, poniżej znajdziecie jedne z najciekawszych pozycji, a nam pozostaje tylko kręcić nosem na fakt, że polskie firmy nadal nie korzystają szeroko z korzystniejszego przelicznika cen dla Polaków.

Czytaj też: Wielkie plany CD Projekt RED. Kiedy nowy Wiedźmin i Cyberpunk?

10. Cronos: The New Dawn – 119,99 zł

Rabaty na nowe gry zawsze wymagają pewnej korekty oczekiwań. Nie będziemy przecież kupować zeszłorocznej produkcji za kilkanaście złotych tylko dlatego, że bierze udział w tematycznej wyprzedaży. Dlatego 40-procentowa przecena Cronos: The New Dawn do poziomu 119,99 zł uważam za sensowny moment wejścia do tej produkcji. Zwłaszcza po tym, jak gra mnie zachwyciła i na tle nadchodzącego DLC.

Cronos jest propozycją dla osób, które po Silent Hill 2 Remake uwierzyły, że Bloober Team rzeczywiście odnalazł swój język horroru. Gra łączy ciężki klimat science fiction, podróżowanie między epokami i walkę z przeciwnikami, których nie można bezmyślnie zostawiać na ziemi. Zmarłe potwory mogą bowiem zostać wchłonięte przez kolejne, tworząc jeszcze groźniejsze wersje.

Dla mnie największym argumentem pozostaje tu jednak sam kierunek Bloober Teamu. Studio nie chce już tylko robić horrorów, które dobrze wyglądają na zwiastunach, ale budować wokół nich rozpoznawalny styl. Widać to już przy nowych projektach Bloober Teamu i dodatku do The Alters.

9. Medieval Dynasty – 54,50 zł

Medieval Dynasty od początku miało pomysł, którego brakowało wielu grom survivalowym. Zamiast obiecywać wieczne bieganie po lesie z kamiennym toporkiem, pozwalało stopniowo zmienić samotnego włóczęgę w założyciela całej osady, rodziny i tytułowej dynastii. Przecena o 50 procent do 54,50 zł sprowadza tę produkcję do poziomu, przy którym łatwiej zaakceptować jej specyficzne tempo.

Nie jest to gra dla kogoś, kto chce po godzinie dowodzić armią i oglądać wielkie miasto. Tutaj trzeba polować, zbierać surowce, budować domy, sprowadzać mieszkańców i czekać, aż kolejne pokolenie zacznie przejmować nasz dorobek. Gra obsługuje również sieciową kooperację, więc nie jesteśmy skazani na samotne rozwijanie osady.

Mam wrażenie, że Medieval Dynasty najlepiej działa wtedy, gdy przestajemy traktować je jak typowy survival, a zaczynamy jak symulator spokojnego, długoterminowego projektu. Za niecałe 55 zł dostajemy tytuł, który może pochłonąć dziesiątki godzin, choć nie każdemu spodoba się jego przywiązanie do rutyny.

8. The Alters – 60,50 zł

The Alters za 60,50 zł to już zupełnie inna rozmowa niż zakup tej gry za pełną cenę. Rabat wynosi 50 procent i dotyczy jednej z najbardziej oryginalnych polskich gier ostatnich lat. Na pierwszy rzut oka jest to survival science fiction z mobilną bazą, zarządzaniem zasobami i uciekaniem przed zabójczym wschodem słońca. Pod tą warstwą kryje się jednak pomysł znacznie ciekawszy.

W tej produkcji główny bohater, Jan Dolski, tworzy alternatywne wersje samego siebie, których życiorysy wynikają z innych decyzji podjętych w przeszłości. Jeden Jan został naukowcem, drugi górnikiem, kolejny lekarzem, ale każdy przychodzi również z własnymi pretensjami, traumami oraz wyobrażeniem o tym, jak powinno wyglądać dalsze życie.

Dla mnie The Alters jest jednym z najlepszych przykładów gry, która bierze bardzo “growy” mechanizm zarządzania załogą i wykorzystuje go do opowiedzenia czegoś osobistego. Nie przydzielamy anonimowego pracownika do kopalni. Wysyłamy tam wersję siebie, która pamięta życie, jakiego główny bohater nigdy nie przeżył.

Za 60,50 zł trudno znaleźć równie świeże połączenie survivalu, budowania bazy i narracyjnej gry o konsekwencjach wyborów.

7. Cyberpunk 2077: Ultimate Edition – 110,11 zł

Cyberpunk 2077 w 2026 roku jest niemal przeciwieństwem gry, która trafiła na rynek pod koniec 2020 roku. Nie chodzi tylko o usunięte błędy. CD Projekt Red przebudował system umiejętności, zachowanie policji, walkę, wszczepy, poruszanie się po mieście i znaczną część podstawowego balansu. Dodatek Widmo wolności dołożył do tego nową dzielnicę, linię fabularną i jedno z najlepszych zakończeń w całej grze.

Edycja Ultimate zawierająca grę podstawową oraz Widmo wolności kosztuje podczas wyprzedaży 110,11 zł, czyli o 60 procent mniej. Nie jest to najtańsza pozycja w zestawieniu, ale patrząc na zawartość, uważam ją za jedną z najbezpieczniejszych rekomendacji. Cyberpunk 2077 ma dziś wielkie miasto, długą historię, rozbudowane zadania poboczne, kilka mocno różniących się stylów walki i dodatek, który momentami przewyższa główną kampanię.

Za około 110 zł dostajemy kompletną wersję gry, która wreszcie zbliżyła się do obietnic sprzed premiery.

6. Dying Light 2: Stay Human Digital Extras Edition – 46,60 zł

Dying Light 2 wciąż ma problem z porównaniami do pierwszej części. Harran było mniejsze, ale dla wielu graczy bardziej charakterystyczne, a noc potrafiła zmienić zwykły powrót do kryjówki w desperacką ucieczkę. Villedor jest większe, bardziej rozbudowane i daje większą swobodę poruszania się, ale momentami traci przez to koncentrację. Wsłuchajcie się zaś w dialogi oraz fabułę i… no cóż, tego nie da się już odzobaczyć.

test kart graficznych dying light 2

Przy cenie 46,60 zł nie musimy jednak rozstrzygać, która odsłona serii jest lepsza. Digital Extras Edition została przeceniona o 80 procent i zawiera grę, dodatek Bloody Ties, ścieżkę dźwiękową oraz pakiet cyfrowych materiałów. Najważniejszy pozostaje gameplay i parkour. Bieganie po dachach, skakanie między budynkami, używanie paralotni i łączenie ruchu z brutalną walką nadal daje Dying Light 2 własną tożsamość. Oczywiście produkcja Techlandu do ideałów nie należy, ale za niecałe 47 zł zapewnia ogromną mapę oraz dziesiątki godzin zabawy, również w kooperacji.

5. Ghostrunner 2: Deluxe Edition – 35,60 zł

Wydaje mi się, że seria Ghostrunner najlepiej pokazuje, jak wiele można osiągnąć bez rozbudowywania gry do rozmiarów kolejnego otwartego świata. Zamiast setek znaczników dostajemy precyzyjny parkour, katany, cyberpunkowe areny i system walki oparty na szybkości oraz planowaniu kolejnych ruchów.

Ghostrunner 2 nie jest grą, którą włącza się dla relaksu. Tutaj sekunda zawahania oznacza śmierć, przeciwnik potrafi zabić jednym atakiem, a etap trzeba często powtarzać aż do chwili, w której wszystkie ruchy zaczynają przypominać wyuczony układ. Druga część nie jest już tak idealnie skoncentrowana jak pierwsza, bo dokłada większe lokacje oraz fragmenty motocyklowe. Nadal jednak zapewnia coś, czego brakuje wielu wysokobudżetowym produkcjom – mechanikę, którą można rzeczywiście opanować do perfekcji, a nie tylko rozwijać za pomocą kolejnych punktów doświadczenia.

Za niecałe 36 zł (przecena o 79 procent) jest to bardzo mocna propozycja dla osób, które lubią gry wymagające, dynamiczne i pozbawione zbędnego tłuszczu.

4. Against the Storm – 29,99 zł

Against the Storm przecenione o 70 procent do 29,99 zł jest dla mnie jedną z najlepszych ofert całej wyprzedaży. Nie tylko dlatego, że to świetna gra. Przede wszystkim dlatego, że rozwiązuje problem, z którym strategie ekonomiczne zmagają się od lat, bo budowanie miasta jest zwykle najciekawsze na początku. Wyznaczamy pierwsze drogi, próbujemy uruchomić produkcję, walczymy o jedzenie i reagujemy na niespodziewane kryzysy. Po kilkunastu godzinach osada często zamienia się jednak w dobrze naoliwioną maszynę, której dalsza rozbudowa staje się zwykłą formalnością.

Against the Storm bierze ten najlepszy etap city buildera i każe przeżywać go wielokrotnie. Każda osada powstaje w innych warunkach, z innymi mieszkańcami, dostępnymi budynkami, zasobami i zagrożeniami. Po ukończeniu scenariusza ruszamy dalej, zachowując rozwój metapoziomu, ale zostawiając miasto za sobą.

Sam muszę uważać przy uruchamianiu Against the Storm, bo “jeszcze jedna osada” działa podobnie jak “jeszcze jedna tura” w Cywilizacji. Tyle że tutaj pojedyncza rozgrywka jest bardziej skondensowana. Za 29,99 zł to jedna z tych gier, które mogą całkowicie przejąć kilka kolejnych weekendów.

3. This War of Mine – 13,79 zł lub 19,45 zł za Complete Edition

This War of Mine kosztuje podczas promocji 13,79 zł, a zestaw Complete Edition zawierający podstawową grę, The Little Ones oraz przepustkę Stories wyceniono zaś na 19,45 zł. Różnica jest na tyle mała, że zakup samej podstawki ma sens właściwie tylko wtedy, gdy nie jesteście pewni, czy w ogóle chcecie mierzyć się z tym doświadczeniem.

Czytaj też: Praktycznie każdy gracz na to czekał. Remastery nadchodzą, a ja ciągle nie mogę zdzierżyć Fallouta 4

Celowo używam słowa “doświadczenie”, ponieważ This War of Mine nie traktuje wojny jak dekoracji dla bezsensownej strzelaniny. W tej produkcji kierujemy grupą cywilów próbujących przetrwać oblężenie. W dzień wzmacniamy schronienie, gotujemy, leczymy rannych i próbujemy podtrzymać morale. Nocą wysyłamy jedną osobę po zapasy, wiedząc, że za drzwiami może czekać ktoś równie zdesperowany jak my.

Gra ma już ponad dekadę, ale jej temat się nie zestarzał. Być może wręcz przeciwnie. Nadal pokazuje wojnę w sposób, którego unikają największe produkcje, bo odbiera graczowi komfort bycia bohaterem. Nie zawsze istnieje dobra decyzja. Czasem wybieramy jedynie, kto poniesie jej konsekwencje.

Complete Edition za mniej niż 20 zł jest ofertą znakomitą, choć nie nazwałbym This War of Mine grą przyjemną. Jest wartościowa właśnie dlatego, że przyjemna być nie próbuje.

2. Wiedźmin 3: Dziki Gon – Edycja Kompletna – 29,99 zł

Przez lata zastanawiałem się, kiedy Wiedźmin 3 rzeczywiście zacznie wyglądać jak stara gra. Odpowiedź nadal brzmi: jeszcze nie teraz. Oczywiście widać już w niej ząb czasu, ale świat, muzyka, zadania i sposób pisania bohaterów nadal trzymają poziom, do którego próbują zbliżyć się znacznie nowsze RPG. Innymi słowy, jest warta dużo, a na pewno 29,99 zł, bo tyle kosztuje Edycja Kompletna po obniżce o 80 procent, która zawiera podstawową grę oraz rozszerzenia Serca z Kamienia oraz Krew i Wino.

Serca z Kamienia spokojnie mogłoby funkcjonować jako osobna gra fabularna, a Krew i Wino dodaje ogromne Toussaint oraz historię stanowiącą naturalne pożegnanie z Geraltem. Za około 30 zł dostajemy więc pakiet, który może zapewnić ponad sto godzin grania bez sztucznego rozciągania zawartości. Wiedźmin 3 pozostaje też najlepszym dowodem na to, jak daleko zaszedł polski gamedev. Skalę tej drogi dobrze widać przy historii powstawania pierwszego Wiedźmina. Pierwsza część musiała walczyć o uwagę rynku, a trzecia do dziś wyznacza punkt odniesienia dla całego gatunku.

Czytaj też: Wiedźmin robi to lepiej od Dawnwalkera

1. RoboCop: Rogue City – 18,49 zł

Najlepszą ofertą From Poland With Love 2026 jest moim zdaniem RoboCop: Rogue City za 18,49 zł. Rabat sięga aż 90 procent, a cena spadła do poziomu, przy którym trudno znaleźć dobry argument przeciwko zakupowi.

W tej produkcji polskie studio Teyon z Krakowa zrobiło coś, czego nie potrafiło wiele zespołów dysponujących znacznie większym budżetem. Zrozumiało materiał źródłowy. RoboCop nie stał się zwinny, nie biega po ścianach i nie chowa się za osłonami, żeby regenerować zdrowie. Powoli idzie przed siebie, przyjmuje kule na pancerz i odpowiada ogniem z pistoletu Auto-9. Taka ociężałość teoretycznie powinna przeszkadzać w strzelance. W praktyce buduje całą tożsamość gry. Czujemy się jak maszyna policyjna z lat 80., a nie kolejny anonimowy bohater współczesnego FPS-a. Do tego dochodzą rozmowy, śledztwa, interwencje i absurdalnie drobne problemy mieszkańców Detroit, którymi RoboCop musi zajmować się pomiędzy rozbijaniem gangów.

Rogue City nie jest produkcją idealną, bo dręczy ją spora toporność typowa dla średniej półki. Jednocześnie jednak ma charakter, którego brakuje wielu większym projektom. Za 18,49 zł wybaczenie tych niedoskonałości przychodzi wyjątkowo łatwo.

Źródła: From Poland With Love 2026 na Steam

Mateusz ŁysońM
Napisane przez

Mateusz Łysoń

RedaktorZwiązany z mediami od 2016 roku. Twórca gier, autor tekstów przeróżnej maści, które można liczyć w dziesiątkach tysięcy oraz książki Powrót do Korzeni.