TEST: 9 najlepszych plecaków do miasta

Jak bardzo mężczyźni nie śmialiby się z żartów o tym, co mieści się w damskiej torebce, prawda jest taka, że sami lubią mieć przy sobie całkiem dużo różnych rzeczy. Osobiście uważam, że nie ma na noszenie tych różności lepszego sposobu, niż dobry plecak. Zebrałem i gruntownie przetestowałem 10 z nich, żeby móc wam powiedzieć, który jest najlepszy.

Thule Subterra 23l:

Czyż ten plecak nie wygląda pięknie? Prosta, zgrabna bryła bez żadnych udziwnień i odstających kieszeni, która zachowuje kształt nawet wtedy, kiedy plecak jest całkiem pusty. W moje ręce trafiła ciekawa wersja w kolorze burgundowym (a może po prostu ciemnoczerwonym? Nie, niech będzie burgund, to brzmi zdecydowanie lepiej!), która oferuje coś naprawdę wyjątkowego: wyraźnie wyróżnia się z tłumu czarnych i szarych plecaków, jakich pełno na ulicach, a jednocześnie nie jest krzykliwa i nie sprawia problemów z „gryzieniem się” z kolorami kurtek itp. Thule ma też wersje Subterry 23 w kolorze grafitowo-czarnym oraz jadowicie niebieskim – pierwsza w sam raz dla tych, którzy nie chcą się rzucać w oczy, a druga dla tych, co wręcz przeciwnie.

Thule Subterra 23

System nośny

Plecy są proste – dosłownie i w przenośni. Nie ma tu żadnych specjalnych wkładek profilujących  czy specjalnie ukształtowanych kanałów wentylacyjnych, a jedynie dwa podłużne panele wypełnionej pianką siatki 3D mesh, między którymi zostawiono wąską przestrzeń mającą ułatwiać przepływ powietrza. Plecy przecina w poziomie pasek pozwalający założyć plecak na wysunięty uchwyt walizki lotniczej. Znak, że z tym sprzętem się podróżuje. Mimo swojej prostoty – a może właśnie dzięki niej – plecy Subterry 23 są bardzo wygodne, podobnie jak szelki, które z kolei zostały starannie wyprofilowane. Ich kształt nie jest po prostu zwykłym „s”. Kolejne odcinki mają różne krzywizny, najlepiej dopasowane do anatomii noszącego je człowieka. Szelki skonstruowane są z obszytej siatką perforowanej pianki, która nadaje im odpowiednią miękkość i zarazem za zapewnić odprowadzanie wilgoci.

Prostota pokonała funkcjonalność w przypadku pasa piersiowego, który jest co prawda bardzo wygodny i wyposażony w skuteczną amortyzację, ale nie ma płynnej regulacji wysokości. Zmiana położenia paska nie jest bardzo skomplikowana, ale nie ma mowy o wykonaniu jej w marszu. Nie dziwi natomiast brak pasa biodrowego, który w przypadku tak małego plecaka byłby zbędnym obciążeniem – dobrze, że go nie ma.

Detale

Do przenoszenia Subterry 23 kiedy nie jest na plecach służy szeroki, wygodny uchwyt transportowy z podwójnej taśmy, w zupełności wystarczający do zapewnienia komfortu. Bardzo ciekawe są natomiast kieszenie boczne, służące najczęściej do noszenia butelki z piciem albo parasolki. Otóż mają one konstrukcję miechową i zostały one wyposażone we własne zamki błyskawiczne oraz wszyte elementy elastycznej taśmy, przytrzymujące je blisko boku plecaka. Dzięki temu można sprawić że kiedy nie są potrzebne zupełnie nie odstają od bryły komory głównej, za to gdy trzeba bez problemu pomieszczą litrową butelkę wody mineralnej (mowa o średnicy butelki, nie o jej wysokości).

Zastosowane w całym plecaku zamki wszyto odwrotnie, to znaczy że zęby są skierowane do środka, a na zewnątrz widzimy schodzące się taśmy, na których zostały one osadzone. Nie ma to większego znaczenia użytkowego, za to całkiem duże jeśli chodzi o estetykę. Uchwyty suwaków pasują do całości obrazu – łączą metal z tworzywem i mają prosty, ale elegancki kształt. Jak chodzą? W porządku. Nie było tu tej niesamowitej płynności, jaką oferowały zamki Dicoty, ale nie trzeba się było szarpać.

Wnętrze

Pierwsze, co się rzuca w oczy, to oczywiście kolor. Wnętrze Subterry 23 jest jaskrawopomarańczowe, w odcieniu używanym na znakach ostrzegawczych i kamizelkach zwiększających widoczność. To doskonały pomysł. Cokolwiek schowamy do plecaka, będzie świetnie widoczne na tle podszewki, a zaglądając do środka będziemy mieli poczucie, że wszystko tam świeci, co ogromnie ułatwi nam znalezienie tego, czego szukamy. W porównaniu do czarnych czy nawet szarych wnętrz innych plecaków to ogromna wygoda!

W środku znajdziemy dużą, miękko wyściełaną i usztywnioną gąbką kieszeń w sam raz na notebooka (zmieści się każdy z ekranem 13″ i większość 14″), podobnie kusząco miękko-welurową kieszeń w rozmiarze wskazującym, że jej przeznaczeniem jest przenoszenie iPada (w Thule pewnie wiedzą, że są inne tablety, ale raczej nie zawracają sobie nimi głowy) a także kieszonki pasujące rozmiarem do powerbanka, smartfonu lub tabliczki czekolady. Jest też kieszonka na długopis – lub rysik do tabletu i siatkowa kieszeń na wszystko-co-ci-przyjdzie-do-głowy. To od strony pleców. Po drugiej stronie komory jest jeszcze jedna kieszeń z siatki, tym razem większa, zamykana na suwak i zaopatrzona w smyczkę z karabińczykiem do mocowania kluczy. Z praktyki wychodzi, że to nie jest najlepsze miejsce żeby je nosić. Jeśli w komorze głównej jest cokolwiek większego, jak na przykład kurtka czy skoroszyt, sięganie do tej kieszonki po klucze wcale nie jest wygodne i chciałoby się, żeby smyczka znalazła się na przykład w przedniej górnej kieszeni zewnętrznej, o której za chwilę.

Z przodu plecaka znajdziemy płaską, otwieraną na bok kieszeń, w której dobrze mieści się na przykład notatnik czy terminarz (ktoś jeszcze tego używa? Bo ja tak!) a nad nią całkiem pojemna kieszeń szybkiego dostępu, z wyściełanym welurem i częściowo usztywnionym przedziałem na okulary. Okularów nigdy tam nie nosiłem, ale świetnie mieści się tu wszystko to, co warto mieć pod ręką – klucze, portfel, paczka gum do żucia czy słuchawki.

Podsumowanie: Thule Subterra 23l

Bardzo wygodny, bardzo ładny, bardzo funkcjonalny plecak, choć niestety także jeden z najdroższych w naszym teście, zaraz za swoim większym bratem Thule Paramount. Jednak w jego przypadku naprawdę nie będziecie żałować wydanych pieniędzy. Doskonale nadaje się do noszenia po mieście, kiedy nie trzeba zabierać ze sobą zbyt wiele, świetnie sprawdzi się także jako bagaż podręczny w podróży.

Skrócona specyfikacja:

Thule Subterra 23
Pojemność: 23l
Waga: 1 kg
Wymiary: 50x31x22 cm
Cena: 529 zł

znak Chip poleca

SPIS TREŚCI (na skróty):
Wstęp, co to jest EDC, jak testowaliśmy? >>
Test Dicota Backpack Active XL >>
Test Helikon-Tex Raider >>
Test Helikon-tex EDC Pack >>
Test Thule Paramount 29l >>
Test Thule Subterra 23 >> [TU JESTEŚ]
Test TNF Kabyte >>
Test TNF Recon >>
Test Victorinox Rolltop laptop Backpack >>
Test Wenger Carbon 17″ Macbook Pro Backpack >>
Podsumowanie, tabela z danymi, Jaki plecak wybrać? >>

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.